Microsoft HoloLens w wersji wojskowej porównywane do Call of Duty

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

– Są prawie jak »Call of Duty« w prawdziwym życiu – skomentował dziennikarz CNBC, Todd Haselton, swoją przygodę z goglami Microsoft HoloLens w wersji wojskowej. Wkrótce sprzęt ten znajdzie się na wyposażeniu Armii Stanów Zjednoczonych.

Przypomnijmy, w grudniu 2018 roku amerykańskie wojsko podpisało z Microsoftem kontrakt, na mocy którego firma z Redmond dostarczy żołnierzom specjalnie przystosowaną wersję systemu rozszerzonej rzeczywistości HoloLens. Umowa opiewa na sumę 480 mln dol.

Wojskowe HoloLens wejdą w skład Zintegrowanego Systemu Rozszerzenia Wizualnego (IVAS – ang. Integrated Visual Augmentation System), który ma zwiększyć możliwości bojowe pojedynczego żołnierza poprzez przekaz informacji i usprawnienie analityki. Zmodyfikowana wersja ma zaawansowany monitor aktywności życiowych i stanu zdrowia. Jak oczekuje generalicja, musi potrafić zdiagnozować mózg pod kątem wstrząśnienia. Ponadto armia wymaga m.in.: noktowizji, sensorów termicznych oraz zintegrowanych ochronników słuchu.

Docelowo takich gogli ma powstać aż 100 tys., z czego 2,5 tys. przed końcem 2020 roku jako wersje próbne. Jeden z takich egzemplarzy testowych udało się uzyskać dziennikarzowi CNBC.

Interfejs rodem z gier wideo

Jak czytamy, mógł sprawdzić nakładkę ekranową do nawigacji w terenie, która na obraz widoczny przed oczami nakłada interfejs ułatwiający odnalezienie celów i innych kluczowych miejsc. Rzeczona nakładka wyświetla ponoć dużą strzałkę wskazującą drogę i elementy mapy, co dziennikarz porównuje do gier wideo.

– Całe doświadczenie wydawało mi się naturalne, ponieważ grałem w wiele gier FPS, które pokazują mi dokładnie, gdzie jestem na mapie, gdzie są moi koledzy z drużyny i gdzie jest wróg – pisze Haselton. – Są prawie jak »Call of Duty« w prawdziwym życiu – dodaje.

Tylko jedna sprawa

Dziennikarz znajduje tylko jeden problem, aczkolwiek poważny. Chodzi o rozmiar zestawu. Przyznaje, że militarne HoloLens nie mieszczą się pod hełmem, co w tej chwili uniemożliwia ich wykorzystanie w warunkach bojowych.

Niemniej US Army pracuje już ponoć nad rozwiązaniem, co miał zadeklarować wojskowy podsekretarz stanu, Ryan McCarthy. Po pierwsze, chce używać technologii rozszerzonej rzeczywistości nie tylko na polu bitwy, ale także podczas szkoleń, zbierając dane takie jak tętno i przesyłając wskazówki pozwalające poprawić umiejętności. Po drugie, ma sukcesywnie pracować nad zmniejszeniem konstrukcji aż do poziomu okularów przeciwsłonecznych.

© dobreprogramy