reklama

Młode studio Pixyul chce przenieść całą Ziemię do gry, zapowiada projekt ReROLL

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Jeżeli marzyliście kiedyś o grze, która pozwoliłaby poszwendać się po całej wielkiej kuli ziemskiej, to nie byliście sami. Świeżo utworzone studio deweloperskie Pixyul, założone przez Louisa Pierre-Faranda i Juliena Cury z zespołu Ubisoft Montreal, przyjęło sobie za cel odtworzenie naszej planety kilometr po kilometrze w ramach stale aktualizowanego projektu ReROLL. To finansowana przez fanów produkcja RPG z ogromnymi ambicjami.

Celem zabawy jest po prostu przetrwać w niesprzyjających okolicznościach. Rozgrywka opierała będzie się na odkrywaniu rzeczywistych lokacji, przeniesionych skrzętnie do gry, walczeniu na śmierć i życie z napotkanymi w takich nieciekawych okolicznościach przeciwnikami oraz tworzeniu przydatnego ekwipunku z pozyskanych z różnych źródeł części. Na chwilę obecną chodzi o skok w odtworzony cyfrowo świat, który zmieniać się ma w miarę oddziaływania na niego graczy, ale nie MMO. To może w przyszłości, na razie zespół i tak ma pełne ręce roboty. Przygotowuje pierwsze obszary na testy gdzieś w połowie 2015 roku. Trzeba zaznaczyć, że nie chodzi o pozycję Free-2-Play, a komercyjny projekt, poza crowd fundingiem podparty dodatkowo mikrotransakcjami.

Co ciekawe, gromadzone na stronie ReROLL pieniądze przede wszystkim idą na fotogrametrię, a konkretnie głównie wynajęcie latających dronów, które będą robiły zdjęcia w różnych częściach świata i tak obszary te zostaną przeniesione do gry. Do tego dochodzą prace w terenie, aby cyfrowe odwzorowanie loklacji było możliwie jak najdokładniejsze. Twórcy liczą, że w relatywnie krótkim czasie uda im się oddać do naszej dyspozycji prawie calutką mateczkę Ziemię. Prawie, bo oczywiście w pewne miejsca z różnych względów dotrzeć nie będą mogli (przykładowo nie chcą trafić do więzienia za fotografowanie obiektów wojskowych), a też szerokich oceanów skanować nie ma najmniejszego sensu. Takie dziury w krajobrazie łatane będą proceduralnie.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić