Mozilla pracuje nad tłumaczem stron działającym lokalnie. Pieniądze dała Unia Europejska

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

Zintegrowany tłumacz stron to jedna z największych zalet przeglądarki Chrome. Mozilla ze swym Firefoksem nie chce być gorsza, a w dodatku ma na uwadze prywatność – donosi ghacks.net. Chce przygotować rozwiązanie działające całkowicie po stronie klienta, na co środki dała firmie Unia Europejska, czytamy.

Oczywiście z modułu tłumacza można w Firefoksie skorzystać już od dłuższego czasu, ale nie jest to rozwiązanie, którym Mozilla się jakoś szczególnie chwali. Firefox ma integrację z Tłumaczem Bing, jak również kilka wtyczek pozwalających podpiąć translator przez API Google'a lub Yandeksu. To jednak wszystko rozwiązania w mniejszym lub większym stopniu wadliwe.

Pod względem jakości tłumaczenia Bing wypada zauważalnie gorzej od Google'a. Nawet w języku angielskim nieszczególnie radzi sobie na przykład ze zwrotami potocznymi. Z kolei podpięcie Tłumacza Google wymaga klucza API, a co za tym idzie konta płatnego. Poza tym oba narzędzia działają de facto w chmurze, więc nie ma mowy o ich stosowaniu w sektorach wymagających maksimum prywatności.

Sfinansowany przez Unię Europejską projekt Bergamotka, za którym stoją tęgie głowy z uniwersytetów w m.in. Edynburgu, Sheffield, Pradze i Tartu, a także firma Mozilla to wizja stworzenia inteligentnego tłumacza całkowicie po stronie klienta. Narzędzie ma wykorzystać ten sam interfejs użytkownika, na którym operuje obecnie Bing, ale wszystkie operacje związane z uczeniem maszynowym i wykorzystaniem AI przeprowadzać lokalnie.

W sieci pojawiło się krótkie wideo, które przedstawia działanie algorytmu przy tłumaczeniu witryny internetowej z języka niemieckiego na angielski. Można je znaleźć na YouTubie.

Jak wynika z ujawnionych informacji, pierwszy kamień milowy został osiągnięty i przedstawiony UE. Drugim jest wdrożenie lokalnego tłumacza w podstawowej wersji na produkcję. Na nieszczęście wszystkich zainteresowanych, deweloperzy nie chcą podawać żadnych konkretnych dat. Wiemy tylko, że całe przedsięwzięcie trwa od stycznia bieżącego roku.

Common Voice, DeepSpeech, WebSpeech API, Firefox Voice

Nawiasem mówiąc, Projekt Bergamotka nie jest jedyną aktywnością Mozilli związaną z językami i mową. Pod nazwą Common Voice Mozilla pragnie zapewnić platformę online, za pomocą której użytkownicy stworzą największą na świecie bazę głosów. To alternatywa dla komercyjnych dostawców takich jak Google, Microsoft, Apple czy Amazon.

DeepSpeech to z kolei otwartoźródłowy model syntezatora, który–wedle obietnic–będzie w stanie zamieniać mowę na tekst z ludzką dokładnością w czasie rzeczywistym, podczas gdy dźwięk zostanie przesłany strumieniowo. Biblioteka jest wstępnie wykorzystywana w również otwartoźródłowych asystentach Mycroft i Leon i pakiecie FusionPBX, a docelowo powinna trafić do wybranych smartfonów i systemów samochodowych.

Ponadto Mozilla pracuje obecnie nad obsługą części API WebSpeech do rozpoznawania mowy dla Firefoksa, która daje stronom internetowym możliwość sterowania głosowego. Wreszcie, w ramach Firefox Voice prowadzone są eksperymenty nad kontrolowanem głosem samego Firefoksa.

© dobreprogramy