Można już zresetować zegarki. Sześć minut spóźnienia to wynik sporu Serbii i Kosowa

Strona główna Aktualności
Wieża wysokiego napięcia z depositphotos

O autorze

Zaskakującą konsekwencją trwających od połowy stycznia braków w dostawach energii w europejskiej sieci energetycznej było spóźnianie się tych zegarków elektronicznych, które obliczały czas na podstawie częstotliwości prądu. Zegary lodówek, mikrofalówek czy kuchenek gazowych mogły spóźnić się nawet już o 6 minut. Po trwającym od tygodnia śledztwie zrzeszenia operatorów energetycznych ENTSO-E wiemy już, kto zawinił. Poszło o spór między Serbią, a jej byłą prowincją Kosowem.

To co początkowo wyglądało na awarię technicznej natury, okazało się mieć podłoże polityczne. ENTSO-E odkryło, że spadek częstotliwości prądu zmiennego w sieciach energetycznych kontynentu z równych 50 Hz do średnio 49,996 Hz został zapoczątkowany w obszarze kontrolnym Serbii, Macedonii i Czarnogóry, w szczególności między Kosowem i Serbią. Z tamtych sieci przesyłowych nagle wyparowało 113 GWh.

ENTSO-E ostrzega, że jeśli nie zostanie znalezione rozwiązanie na poziomie politycznym, to ryzyko ponownych odchyleń od właściwej częstotliwości w europejskiej sieci energetycznej nie zniknie. Ze swojej strony może podjąć jedynie działania natury technicznej, by przywrócić sytuację do normalności. Działania te rozłożono na dwa etapy: w pierwszym, trwającym około tygodnia, należało powstrzymać narastanie dalszych odchyleń. W drugim należało znaleźć brakującą energię w sieci.

Dzięki presji wywartej na Serbię i Kosowo udało się ukończyć krok pierwszy – teraz wszystko powinno zacząć wracać do normalności. ENTSO-E wraz z Komisją Europejską pracują obecnie nad długofalowym rozwiązaniem, które pozwoli uniknąć takich problemów w przyszłości. Teraz czas na krok drugi, ale jak do tej pory nie wiadomo, kto miałby zapłacić za „znikniętą” energię.

Przy okazji częściowego rozwiązania problemu Brytyjczycy pochwalili się, że ich sieć kompletnie na bałkańskich sporach nie ucierpiała. Mimo że są podłączeni do Francji i Holandii, zdołali niezależnie u siebie utrzymać standardową częstotliwość 50 Hz. Wyczyn niebagatelny w największym na świecie zsynchronizowanym obszarze energetycznym.

Co teraz z zegarami dotkniętymi zmianami częstotliwości?

Wszystkie zegary, które działały w oparciu o częstotliwość systemu zasilania (bez własnych układów kwarcowych), spowolniły od stycznia tego roku łącznie o 6 minut. Jako że system energetyczny w kontynentalnej Europie już odzyskał normalną częstotliwość, można je już zresetować i ustawić ręcznie właściwy czas. Niektóre, inteligentniejsze zegary, mogą same wziąć poprawkę na zmianę w częstotliwość sieci i same skorygować swoje wskazania.

© dobreprogramy

Komentarze