Netflix i reklamy? Prezes: "Nam nie są potrzebne"

Strona główna Aktualności
Netflix nie zmieni swojej polityki
Netflix nie zmieni swojej polityki

O autorze

Choć od czasu do czasu pojawiają się plotki, jakoby reklamy miały pojawić się na Netfliksie, Reed Hastings wyklucza taką możliwość. Współzałożyciel serwisu uważa, że ich polityka biznesowa jest skuteczniejsza.

Netflix ma na swoim koncie eksperyment z reklamami. Wprawdzie dotyczyły one produkcji giganta, ale i tak irytowały użytkowników. W końcu nie dało się ich pominąć, na dodatek były udźwiękowione. Z pomysłu szybko zrezygnowano, a od tego czasu podobnego błędu nie popełniono. I nie zanosi się na to, aby Netflix swoją filozofię zmienił.

Możemy budować lepszy biznes, bardziej wartościowy biznes bez udziału reklam - przekonuje Reed Hastings w rozmowie z portalem variety.com.

Zdaniem współzałożyciela Netfliksa rynek reklamowy tylko na pierwszy rzut oka może prezentować się kusząco. A tak naprawdę to ciągła walka z innymi firmami na rynku, który nie rośnie, a wręcz przeciwnie - kurczy się. Mówiąc krótko, trzeba przyciągać reklamodawców, podczas gdy obecnie Netflix walczy o użytkowników.

Dotychczasowy model subskrypcyjny się sprawdza, czego dowodem jest rosnąca liczba użytkowników czy giełdowe wyniki. Owszem, można mieć wątpliwości co do jakości niektórych produkcji, ale nie da się ukryć, że Netflix trzęsie filmowo-serialowym rynkiem.

Co nie oznacza, że można już spocząć na laurach. Niedawno Netflix udostępnił kilka produkcji za darmo, do obejrzenia których nie jest potrzebne konto.

© dobreprogramy
s