Nie tylko Windows 7. Wsparcie utracił również Windows Server 2008

Strona główna Aktualności
Windows Server 2008 R2 traci wsparcie (fot. Kamil Dudek, PHOTOMOSH)
Windows Server 2008 R2 traci wsparcie (fot. Kamil Dudek, PHOTOMOSH)

O autorze

Dekada wsparcia technicznego dobiegła końca nie tylko dla osławionej Siódemki, ale również dla jej bliźniaczej wersji, czyli Windows Server 2008 R2. Oba systemy są oparte o ten sam kod, wydanie serwerowe zawiera po prostu dodatkowe funkcje potrzebne dla swojego innego przeznaczenia. Choć Windows 7 reklamowano jako rewolucję i postęp, 2008 R2 został przedstawiony jako skromna, iteracyjna wersja. Świadczy to o tym, że "pod maską" to Vista była prawdziwym przełomem, a nie 7.

Bez rewolucji w datacentrach

Windows Server 2008 R2 wprowadzał usprawnienia w Hyper-V i obsłudze żywej migracji, chcąc stać się sercem centrów danych, a nie jedynie kontrolerem domeny lub dedykowanym, firmowym serwerem aplikacyjnym (dziś .NET szczęśliwie nie potrzebuje już Windowsa). Wprowadzone zmiany przyjęto z entuzjazmem, aczkolwiek monopolista branży wirtualizacji, VMWare, nie miał się czego obawiać.

Mimo że R2 radziło sobie w centrach danych lepiej od poprzednika, podchodzono do niego z rezerwą. A były to dopiero początki masowej ucieczki w chmurę, wiele firm miało swoje tony żelastwa on-prem. Dlatego lepsze zarządzanie energią, optymalizacja użycia prądu w systemach wieloprocesorowych były bardzo pożądane. Windows Server nie mógł jednak uciec od swojego przeznaczenia, jakim jest bycie kontrolerem Active Directory, stąd też AD również otrzymało usprawnienia, w postaci lepszych narzędzi do monitoringu i zarządzania, głównie przez PowerShell.

PowerShell i nowa era zarządzania

PowerShell otrzymał wiele miłości ze strony Microsoftu w owej wersji Windows. Zadebiutował w niej mocno rozbudowany i usprawniony PowerShell 2.0, co uczyniło z owego środowiska skryptowego bardzo zaawansowane i wszechstronne narzędzie, będące w pewnych kręgach (np. Azure) złotym standardem. Co ważne, PowerShell 2.0 był dostępny również w wersji Server Core 2008 R2, czyli lżejszej, pozbawionej środowiska graficznego wersji przeznaczonej do całkowicie zdalnego zarządzania.

Server Core pierwszy raz pojawił się u poprzednika, czyli wersji "po prostu" 2008, o wiele bardziej przełomowej, niż R2. Jej zmiany względem Windows Server 2003 były wstrząsające, nastąpił między nimi wyjątkowy, niepowtórzony nigdy potem, przełom jakościowy i funkcjonalny. Była to konsekwencja przejścia na fundament, jakim była tak nielubiana powszechnie Vista. 2008 jednak niedomagał w wielu kwestiach a wariant Core umiał wręcz za mało. Kto jednak dokonał migracji na 2008, raczej nie przebierał nogami na myśl o R2.

Niewątpliwą ciekawostką jest fakt, że Windows Server 2008, oparty o Vistę, również stracił wsparcie dopiero teraz. Co więcej, odpłatny model serwisowania ESU rozszerza okres supportu do roku 2023. Oznacza to, że gdzieś w Microsofcie dalej powstawały (i dalej będą powstawać) aktualizacje dla Visty. Windows doprawdy w potrafi być czasami nieśmiertelny.

© dobreprogramy
s