Niebezpieczne rozszerzenie Stylish znika ze sklepów z dodatkami do przeglądarek

Strona główna Aktualności
image

O autorze

W ubiegłym tygodniu na tapecie pojawił się temat podejrzanego śledzenia historii użytkowników Stylish – rozszerzenia do przeglądarek, które zdolne jest zmieniać kolorystykę stron internetowych zgodnie z wybranymi motywami. Okazuje się, że nie trzeba było długo czekać, by twórcy przeglądarek zareagowali na te doniesienia. Dodatek od kilku dni nie jest już dostępny w sklepach Chrome'a, Firefoksa i Opery.

Warto przypomnieć, na czym polegał problem. Rozszerzenie Stylish, którego zadaniem powinna być wyłącznie zmiana kolorystyki stron poprzez modyfikację plików CSS, okazało się również kolekcjonować dane o odwiedzanych przez użytkownika stronach. O ile przekazywanie producentowi informacji o samych domenach byłoby zrozumiałe i niezbędne do poprawnego działania funkcji rekomendacji nowych motywów, tak przesyłanie pełnych adresów słusznie wzbudziło wątpliwości analizujących sprawę użytkowników. Jak widać, koniec końców sprawa została jednoznacznie zinterpretowana także przez Google, Operę i Mozillę, w efekcie czego Stylish nie znajdziemy już w sklepach z dodatkami do przeglądarek.

Taka sytuacja okazała się jednak świetną szansą dla programów konkurencyjnych. Bardzo dobrze widać to na przykładzie innego rozszerzenia – Stylus. To dodatek, który bazuje na pierwszych wersjach Stylish i oferuje zbliżone możliwości. Wystarczy wgrać do niego gotowy motyw lub stworzyć nowy we własnym zakresie, aby szybko zmienić wygląd odwiedzanych stron. Przykładowe zastosowanie pokazywaliśmy wczoraj przy okazji opisu motywu upodabniającego serwis GitHub do interfejsu Windowsa 95.

Jak widać na załączonym wykresie, liczba bieżących użytkowników Stylus tylko w Firefoksie zdążyła się podwoić zaledwie w ciągu kilku dni. Wielokrotnie zwiększyła się także liczba dziennych pobrań dodatku – widać więc, że użytkownicy chętnie sprawdzają alternatywy po tym, jak Stylish okazało się rozszerzeniem śledzącym aktywność w Sieci w zbyt szerokim zakresie.

Duży wzrost widać również w Chrome Web Store. Tutaj co prawda nie można liczyć na statystyki na wykresach, ale bieżąca liczba użytkowników (w tej chwili ponad 60 tysięcy) to wynik o 4 tysięce lepszy niż wczoraj, gdy o wzroście zainteresowania informował serwis GHacks.

Rozszerzenie Stylus dostępne jest do pobrania za pośrednictwem naszego katalogu oprogramowania. Domyślnie pobierana jest wersja dla przeglądarki Google Chrome, zaś odmiany dla Firefoksa oraz Opery znajdziecie rozwijając menu Wszystkie wersje.

© dobreprogramy