reklama

Nowe BMW X3: test oprogramowania samochodowego uważanego za najlepsze

Strona główna Aktualności

O autorze

Bardziej ceni wygląd niż wydajność. Fan gadżetów, smukłych laptopów, zgrabnych smartfonów i motoryzacji, zwłaszcza tej niemieckiej.

Dopracowany system infotainment musi być wygodny w obsłudze z wykorzystaniem fizycznych przycisków i pokręteł. Musi także być prosty, powinien być jak najmniej angażujący, a ponadto mógłby mieć interfejs, którego wygodnie obsłużymy dotykowym wyświetlaczem, a nawet z wykorzystaniem gestów w powietrzu. Obowiązkiem jego twórców jest jeszcze zapewnienie szybkości i stabilności. Czy jest to w ogóle możliwe?

Odpowiedzi na to pytanie postanowiłem poszukać w BMW X3, w końcu to ich autorski system infotainment iDrive uważany jest za jeden z najlepszych. Podobno to on ma być wyznacznikiem jakości, intuicyjności i wygody obsługi. Takie opinie można znaleźć na forach i grupach BMW, ale przecież one zrzeszają fanów marki, którzy niekoniecznie podchodzą do bawarskich, sportowych aut z odpowiednim obiektywizmem.

Fizyczne pokrętło, które można wciskać, obracać i przechylać

BMW X3, podobnie jak nowa seria 5 (G30), otrzymało system multimedialny obsługiwany dotykiem i gestami. To jednak wciąż pokrętło, które znajduje się na tunelu środkowym, stanowi największą zaletę iDrive. Nie tylko się obraca, potwierdzając przyjęcie każdego polecenia kliknięciem mechanizmu, ale także możemy je przechylać na boki, by poruszać się pomiędzy poszczególnymi pozycjami na ekranie, a także wciskać, by potwierdzić wybór oraz rysować na nim, by wygodnie wprowadzać litery i cyfry do systemu nawigacji.

Poruszanie się jest naprawdę proste i wygodne. Pokrętło znajduje się bowiem tuż pod dłonią, gdy rękę położymy na tunelu środkowym. Dotyczy to jednak kierowcy, pasażer już tak łatwo nie ma, więc dla niego przeznaczona jest raczej obsługa z wykorzystaniem dotykowego wyświetlacza.

Wróćmy jednak do kierowcy, bowiem on otrzymuje jeszcze zestaw przycisków otaczających świetne pokrętło. Przyciski dają szybki dostęp do najważniejszych funkcji, jak radio, multimedia, nawigacja czy menu główne.

Mam małe zastrzeżenie do rozdzielenia przycisku map i nawigacji, co według mnie jest niepotrzebne. Przycisk MAP uruchamia zawsze mapy, także jeśli jest aktywna nawigacja. Z kolei naciśnięcie przycisku NAV przenosi wyłącznie do menu wprowadzania celu. Sam wielokrotnie złapałem się na tym, że podczas działania nawigacji, będąc w innym menu systemu multimedialnego, często w celu powrotu do ekranu nawigacji, intuicyjnie wciskałem przycisk NAV zamiast MAP. Wiem z czasem ten odruch by zniknął, ale mimo tego, w zupełności wystarczyłby jeden przycisk MAP. Zwłaszcza, że nowy cel ustalamy zbyt rzadko, aby tej funkcji dawać dedykowany przycisk. Ponadto, jeśli wciśniemy przycisk MAP, to naprawdę łatwo można wówczas przejść do menu wprowadzania adresu.

Podczas prowadzenia samochodu nie powinniśmy zastanawiać się, czy faktycznie wcisnęliśmy guzik, czy system przyjął polecenie. Każdy wydany rozkaz, powinien być opatrzony szybką odpowiedzią zwrotną, potwierdzającą jego przyjęcie, niekoniecznie wykonanie. To właśnie to potwierdzenie podoba mi się w iDrive.

Każde naciśnięcie przycisku, każdy minimalny obrót pokrętła, sprawia, że słyszalne jest kliknięcie. Kierowca wie, że komputer otrzymał rozkaz. Na przypadłość milczenia cierpi znaczna większość dotykowych wyświetlaczy, które niestety są stosowane w samochodach coraz częściej.

Nie tylko pokrętło: dotykowy ekran i gesty w powietrzu

Obsługa za pomocą pokrętła przeznaczona jest dla kierowcy. Oczywiście może z niej korzystać pasażer, ale nie będzie to dla niego aż tak wygodne, jak sięgnięcie palcem do wyświetlacza. Dotykowy ekran szybko i zawsze poprawnie odczytuje polecenia użytkownika. Wykrywa również kilka punktów dotykowych, co pozwala m.in. za pomocą dwóch palców na szybkie pomniejszenie lub powiększenie mapy w nawigacji.

Ekran zbyt chętnie zbiera tłuste odciski pozostawiane przez palce. Po kilku minutach obsługi znacząco traci na atrakcyjności, bezwstydnie prezentując każdy pozostawiony ślad. Zbyt chętnie odbija promienie słońca, więc mimo dużej jasności, momentami widoczność nie jest zbyt dobra. Tego niepożądanego efektu nie zauważyłem w BMW serii 5 czy 7, których ekrany lepiej radziły sobie w słoneczny dzień. Skoro wspomniałem już o ekranie, to warto dodać, że charakteryzuje się on wysoką rozdzielczością i bardzo dobrym odwzorowaniem kolorów. To jeden z najlepszych ekranów obecnie montowanych w samochodach.

System iDrive można obsługiwać jeszcze gestami w powietrzu. Programowany jest poziomy gest victorii, który zależnie od konfiguracji, służy do zmiany piosenki/stacji radiowej, wyłączenia głównego wyświetlacza lub do aktywacji funkcji rozpoznawania głosu. W powietrzu można palcem zataczać kółka w celu zmiany poziomu głośności. Z kolei podczas korzystania z systemu kamer 360 stopni, gestem wykonanym w powietrzu, można zmieniać widok wirtualnego auta na ekranie głównym.

Oprogramowanie jest równie ważne jak dopracowane pokrętło

Jeśli producentowi zależy na jakości sprzętu, powinien tworzyć również oprogramowanie, które wykorzystuje pełny potencjał urządzenia. Taka idea z pewnością przyświeca BMW. Owszem fizyczne przyciski i pokrętła są dużą zaletą iDrive’a, ale byłyby one niezbyt atrakcyjne, gdyby nie odpowiednie oprogramowanie. Szybko po systemie BMW można poruszać się przede wszystkim dzięki optymalizacji oprogramowania.

BMW iDrive to najszybciej działający system infotainment z jakiego miałem okazję korzystać. Wysoka sprawność przekłada się na odczuwalny komfort. Dotyczy to także nawigacji, która ciągle aktywna, uruchamia się natychmiast, co konkurencji BMW często wychodzi przeciętnie dobrze. Oprogramowanie bawarskiej firmy jest nie tylko szybkie, ale także stabilne. Przez okres testów X3 nie spotkałem się z żadnym problem.

Główny ekran podzielony jest na podstawowe sekcje, które zawierają konkretny zestaw opcji. Mamy więc radio i media, nawigację, BMW ConnectedDrive, komunikację (opcje związane z telefonem), informacje o pojeździe oraz powiadomienia, czyli miejsce w którym gromadzone są wszystkie wiadomości, zarówno dotyczące pojazdu, jak i nieodebranych e-maili czy SMS-ów.

Wszystkie główne kafelki są automatycznie odświeżane – w kafelku nawigacji wyświetlane jest aktualne położenie, ConnectedDrive podaje prognozę pogody, a kafelek Mój pojazd dane dotyczące średniego spalania czy przebytego dystansu od rozpoczęcia podróży.

Docenić należy przejrzystość i intuicyjność interfejsu. Wsiadasz do BMW i po zrozumieniu podstawowych zasad poruszania się po systemie, jesteś w stanie dostać się do każdego ustawienia i skorzystać z każdej funkcji. Owszem czasami trzeba się jednak trochę naszukać, jeśli chcemy zmienić ustawienia oświetlenia czy opcje dotyczące zachowania poszczególnych trybów jazdy. Jednak bardziej podstawowe zadanie wykonamy naprawdę sprawnie, nawet jeśli spędziliśmy z pokrętłem BMW dopiero kilkanaście minut.

Mimo iż iDrive nastawiony jest na intuicyjność, to z pewnością nie można mu odmówić funkcjonalności. Oprócz podstawowych możliwości, takich jak sterowanie radiem czy aktualnie odtwarzaną muzykę, znajdziemy również opcje wykorzystujące dane pobierane z Internetu.

Mamy prognozę pogody, także po wprowadzeniu celu do nawigacji, pojawia się informacja o pogodzie w lokalizacji do której się wybieramy. Z kolei w ConnectedDrive sprawdzimy nawet informacje o miejscowościach i miejscach wartych odwiedzenia w aktualnej lokalizacji. Dane pobierane są z Wikipedii. Dostępne są także informacje o pobliskich restauracjach czy hotelach.

Po podłączeniu smartfona synchronizowane są kontakty, wiadomości, e-maile czy ostatnie połączenia. Komunikacja odbywa się za pośrednictwem Bluetooth, także jeśli chcemy tylko posłuchać muzyki. W nowym BMW brakło już minijacka. Bezprzewodowo możemy także naładować smartfon – płytka indukcyjna znajduje się w środkowym tunelu. BMW oczywiście obsługuje już Android Auto czy Apple CarPlay. Poruszanie się po CarPlay z wykorzystaniem pokrętła jest jednak średnio wygodne, częściej sięgałem do dotykowego wyświetlacza, co nie było zbyt wygodne – znajduje się on trochę zbyt daleko.

Nawigację BMW jak najbardziej można zaliczyć do zalet systemu. Doczepić można się tylko do przebiegu niektórych tras, które owszem są poprawne, ale z pewnością nie jest to optymalna droga i musimy czasami nadrobić trochę kilometrów. Ogólnie jednak nawigacja sprawdza się bardzo dobrze, zapewniając czytelny interfejs i odpowiednio wcześnie komunikując konieczność zmiany obecnego kierunku jazdy.

Nie ma również problemu z szybkim ustaleniem nowej trasy, jeśli nie skręcimy we wcześniej wyznaczonym miejscu. Nawigacja potrafi pobrać dane z Internetu dotyczące korków. Przed wjechaniem do Warszawy, zostałem poinformowany, że na mojej trasie utworzył się spory korek i została zaproponowana inna trasa, która pozwoli szybciej dojechać do celu.

Nawigacja zawiera informacje o ograniczeniach prędkości, ale pierwszeństwo ma kamerka, który odczytuje znaki drogowe. Jednak jeśli system nie pobierze danych z kamerki umieszczonej na górze przedniej szyby, to skorzysta z informacji w systemie nawigacji. Mapy świetnie integrują się z HUD-em wyświetlanym na przedniej szybie. Pokazuje on, który pas powinniśmy zająć do skrętu, strzałkę informującą w którym kierunku jechać, a także tuż przed skrętem, pokazuje czas, który pozostał do wykonania manewru. Aktywować można jeszcze wyświetlanie obowiązującego na danym odcinku ograniczenia prędkości.

Kierownica, kluczyk i mobilna aplikacja

Kierownica nowego X3 mogłaby posłużyć jako kontroler w grach komputerowych. Pełna jest przycisków , a tuż za nią znalazł się zestaw dźwigienek. Ponadto w modelu, który otrzymaliśmy do testów, umieszczone były łopatki do zmiany biegów. Zestaw przycisków znajdujących się po lewej stronie służy do sterowania adaptacyjnym tempomatem. BMW potrafi utrzymać prędkość, odległość od poprzedzającego pojazdu oraz jechać po środku pasa, który został wydzielony białymi liniami. Po prawej stronie zestaw przycisków służy do sterowania multimediami oraz aktywacji funkcji głosowych lub odebrania połączenia.

W X3 dostępny jest już nowy kluczyk BMW, który wcześniej trafił już do BMW serii 7 i serii 5. Kojarzyć może się on z małym smartfonem. Kluczyk pozwala sprawdzić stan baku, dane dotyczące ostatniej podróży czy włączyć klimatyzację zanim wsiądziemy do samochodu. Należy jednak pamiętać, że trzeba go regularnie ładować. Do uzupełnienia energii w akumulatorze posłużyć może indukcyjna ładowarka w BMW. Oczywiście podstawowe funkcje, jak otworzenie i zamknięcie zamka samochodu są oddzielone od dotykowego ekranu – tutaj na szczęście wszystko odbywa się w bardziej tradycyjny sposób.

BMW X3 podłączymy także do mobilnej aplikacji. Umożliwia ona wygodny podgląd danych dotyczących zasięgu czy zużycia paliwa. Z jej poziomu otworzymy samochód, aktywujemy klakson czy światła. Aplikacja pozwala także na lokalizację pojazdu – pozycja po zaparkowaniu nanoszona jest na mapę.

Podsumowanie: iDrive faktycznie jest tak dobry?

BMW iDrive przez fanów bawarskiej marki uważany jest za najlepszy system infotainment na rynku. Trzeba przyznać, że faktycznie takim jest. BMW postawiło na najważniejsze cechy, które powinien spełniać dopracowany system multimedialny w samochodzie: intuicyjność, prostotę, fizyczny przyciski, szybkość i stabilność. Nie zabrakło bogatej funkcjonalności czy rozbudowanej nawigacji. Ponadto ekran systemu jest także dotykowy, a zmianę głośności czy aktualnie odtwarzanej piosenki wykonamy za pomocą gestu w powietrzu. Chociaż same gesty to bardziej ciekawostka niż naprawdę praktyczne rozwiązanie.

Systemowi BMW niewiele można zarzucić. Przyczepić muszę się do braku możliwości wygodnego wyświetlania nawigacji obok ekranu radia/odtwarzacza muzyki. Szkoda, że w tym celu nie został wykorzystany ekran znajdujący się za kierownicą. Mamy do czynienia z wirtualnym kokpitem, ale oprócz prędkości, obrotów, biegu, godziny czy ograniczenia prędkości, nie potrafi wyświetlić nic więcej.

Wszystko wygląda atrakcyjnie i efektownie, ale producent mógł jednak wykorzystać ekran ze wskaźnikami do pokazania mapy nawigacji czy listy utworów na sparowanym smartfonie. To tylko jednak poważna uwaga. Całościowo iDrive wypada bardzo dobrze i z pewnością jest najlepszym systemem multimedialnym z jakiego miałem okazję korzystać.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić