r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowy iPhone za drogi? iPhone 6s dwa lata po premierze to wciąż dobry wybór

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Już 12 września zostaną zaprezentowane najpewniej trzy nowe iPhone’y – iPhone 8, 7s i 7s Plus. Modele 7s i 7s Plus nie będą znacząco odbiegać od swoich poprzedników, których wzornictwo sięga jeszcze iPhone 6. Jedyną większą nowość zobaczymy z tyłu. Aluminiowe plecy mają zostać zastąpione szklanymi. Zmiany zajdą przede wszystkim wewnątrz. Nowe smartfony otrzymają wydajniejsze procesory, zapewne również lepsze kamery i możliwe, że drobne usprawnienia wyświetlacza.

Wszystko wskazuje, że postęp będzie, ale nieznaczny. Warto się zastanowić, czy faktycznie najlepszym wyjściem będzie sięgnięcie po 8, 7s czy 7s Plus, skoro nadal dostępna będzie poprzednia generacja? Oczywiście jeśli dla kogoś cena nie będzie przeszkodą, to najpewniej najlepszym wyborem będą najnowsze modele. Niemniej te poprzednie również dziś mogą okazać się świetnymi smartfonami. Co ciekawsze, nie tylko iPhone’y 7 mogą spełnić nasze wymagania, ale nawet wersje 6s i 6s Plus, a osoby preferujące małe wyświetlacze mogą zainteresować się iPhonem SE.

Starsze iPhone’y to wciąż wydajnościowa czołówka

Przyjmijmy, że iPhone 7 i większy 7 Plus to już poprzednia generacja, która została zastąpiona odpowiednio 7s i 7s Plus. Nowe smartfony mają lepszy procesor Apple A11, ale przecież poprzednik A10 wciąż daje radę. Mało tego, napisać, że „daje radę” to duże niedopowiedzenie. Układ A10 wciąż pozwala na odpalenie nowych gier, wciąż wszystkie aplikacje działają bardzo sprawnie, podobnie jak cały iOS.

r   e   k   l   a   m   a

To nie koniec, bowiem procesor A9 (iPhone SE, 6s i 6s Plus), mimo iż już trochę przestarzały, także jest w stanie zapewnić płynną pracę iOS-a i aplikacji. Dodatkowo, jeśli sam start aplikacji w 7s i 7s Plus będzie szybszy, to przy normalnym korzystaniu, różnice są niedostrzegalne. Owszem w zadaniach wymagających wydajności z najwyższej półki, Apple A9 może okazać się niewystarczający.

Wąskim gardłem nie będzie również RAM. Nie wiemy jeszcze ile pamięci trafi do iPhone 7s, ale najpewniej wciąż będzie to 2-3 GB RAM. Obecnie 2 GB znajdziemy w modelu 7, 6s i SE oraz większym 6s Plus, 3 GB ma 7 Plus. Taka ilość będzie wystarczającą do zapewnienia wygodnego korzystania z iOS-a.

Starsze iPhone’y wciąż robią ładne zdjęcia

Owszem 7s, a zwłaszcza 7s Plus dostaną usprawnione kamery, które najpewniej dostarczą jeszcze lepsze zdjęcia. Nie oznacza to jednak, że starsze modele nie spełnią oczekiwań dotyczących jakości zdjęć. iPhone 7 otrzymał kamerę 12 MP z przysłoną f/1.8 i funkcją optycznej stabilizacji obrazu. Tuż przed premierą nowych iPhone’ów, nadal ma on jedną z najlepszych kamer na rynku smartfonów.

Jeszcze lepiej wypada 7 Plus, mogący się pochwalić główną kamerą składającą się z dwóch obiektywów po 12 MP. Choćby podczas zdjęć z rozmytym tłem będziemy bardzo zadowoleni. Oba smartfony posiadają z przodu kamerkę do selfie o 7 MP, której poważniejszych niedociągnięć nie można zarzucić.

Gorzej, ale tylko nieznacznie, wypada jeszcze starsza generacja. Tutaj 6s ma główną kamerę 12 MP z przysłoną f/2.2. Brakuje optycznej stabilizacji obrazu, co widać zwłaszcza w nagraniach wideo. Optyczną stabilizację znajdziemy jednak w 6s Plus, a cechy kamery to również 12 MP, przysłona f/2.2. Selfie również nie są tak dobre, ale 5 MP w zupełności wystarczy by wrzucać fotki na Instagrama czy Facebooka. Najmniej ciekawie pod względem zdjęć z przedniej kamery wypada iPhone SE. Owszem megapiksele nie są jedynym wyznacznikiem, ale 1,2 MP to stanowczo za mało.

Starsze iPhone’y wciąż mają świetne wsparcie

Smartfony z Androidem, nawet te topowe, przyzwyczaiły nas do aktualizacji publikowanych przez 1-2 lata po wydaniu danego modelu. Dodatkowo na aktualizacje często musimy długo czekać. Owszem nie dotyczy to wszystkich smartfonów, ale większość pod względem wsparcia wypada tragicznie. Zupełnie inaczej wygląda to u Apple i przykładowo wydany w 2015 roku iPhone 6s, dostanie w tym roku iOS-a 11, a najpewniej w następnym roku otrzyma iOS-a 12.

Brzmi nieźle, prawda? To jednak nie koniec dobrych wiadomości, bowiem iOS 11 trafi również na iPhone’a 5s, który na rynku zadebiutował w 2013 roku. Prawdopodobnie to jego ostatnia aktualizacja, ale okres wsparcia wynoszący 4 lata robi wrażenie i Apple należą się brawa.

Jeśli iPhone 5s posłuży za zapowiedź wsparcia u nowszych modeli, to SE, 6s i 6s Plus ostatnią aktualizację dostaną w 2019 roku, a modele 7 i 7 Plus będą wspierane jeszcze przez 3 lata. To dłużej niż tegoroczne topowe smartfony z Androidem. Warto zauważyć, że iOS 11 na modelu 6s będzie tym samym systemem co na jeszcze niewydanym 7s.

Starsze iPhone’y to wciąż ciekawe funkcje

Pod względem funkcji starsze modele smartfonów Apple wypadają bardzo przyzwoicie. Oczywiście nie zapewniają one bezprzewodowego ładowania jak tegoroczne modele 7s i 7s Plus i możliwe, że w nowych pojawi się jeszcze kilka funkcji. Nie oczekujcie jednak rewolucji, co najwyżej drobną ewolucję. Większe zmiany pojawiają się tylko w iPhonie 8.

Od iPhone’a 6s w górę możemy korzystać z 3D Touch. Wyświetlacz wykrywa siłę nacisku i po mocniejszych kliknięci m.in. w ikonkę aplikacji zyskujemy dodatkowe opcje, w tym przypadku będzie to menu kontekstowe. Omawiane modele posiadają również czytnik linii papilarnych, czyli Touch ID. Właśnie w 6s został on usprawniony i zaczął zauważalnie sprawniej odczytywać wzorce palca.

Nowe iPhone’y to nie tylko nowe funkcje, ale także pozbywanie się tych starych, co czasami skutkuje wywołaniem sporych kontrowersji. To właśnie w iPhonie 7 zniknęło gniazdko minijack, zmuszając użytkowników do kupowania bezprzewodowych słuchawek lub korzystania z przejściówek. Jeśli więc to gniazdo musicie mieć, bo np. nie macie zamiaru nosić przejściówek, a swoich drogich słuchawek z kablem nie zamierzacie wymieniać, to jednym wyborem pozostaje iPhone 6s, 6s Plus lub SE.

Starsze iPhone’y są wciąż drogie, ale ich ceny są bardziej akceptowalne

Nie poznaliśmy jeszcze cen 7s i 7s Plus, ale najpewniej będą zbliżone do cen poprzedników. Tuż po premierze za iPhone’a 7 musieliśmy zapłacić odpowiednio 3350 zł za 32 GB, 3890 zł za 128 GB i aż 4400 zł za 256 GB. Jeszcze droższy był bowiem 7 Plus, którego ceny startowały od 3950 zł, a kończyły się na 5000 zł za edycję 256 GB.

Jeśli wejdziemy na oficjalną stronę Apple, to w tej kwestii niewiele się zmieniło, ale wystarczy nawet poszukać w dużych sieciach sklepów, by model 7 32 GB zdobyć za mniej niż 3100 zł, a 7 Plus w wersji 32 GB zdobędziemy za około 3600 złotych. Warto się jednak teraz wstrzymać z kupnem. Poczekać do premiery nowych modeli, która powinna nastąpić 12 września i wprowadzenia ich do sprzedaży. Potem ceny starszych modeli spadną. Nie spodziewajcie się dużych obniżek. Będzie odczuwalnie taniej, ale iPhone’y nie staną się tanimi smartfonami.

Ceny iPhone’a 7 i 7 Plus już niebawem spadną, a obecnie przedstawiają się następująco:

iPhone’a 6s i 6s Plus (i niebawem 7 i 7 Plus) można już dostać w atrakcyjnych (jak na Apple) cenach – mniejszy model z 32 GB to wydatek około 2300 zł, a większy 6s Plus zdobędziemy poniżej 2900 zł. Należy jednak zauważyć, że cena potrafi być powiązana z wersją kolorystyczną. Na koniec mamy propozycję dla osób preferujących małe wyświetlacze – iPhone SE z 4-calowym ekranem i 16 GB zdobędziemy już za 1500 zł.

Ceny iPhone’a 6s i 6s Plus także niebawem spadną, a obecnie przedstawiają się następująco:

Na koniec ceny iPhone SE. Najtańsza dostępna wersja oferuje 16 GB i owszem można ją wybrać, ale pamięć raczej szybko się skończy, a smartfon nie posiada gniazda na kartę pamięci.

Ze względu na zbliżającą się premierę, niektóre sklepy już zaczęły zmniejszać ceny. W związku z tym nie zdziwcie się, jeśli pomiędzy dwoma sklepami różnica będzie wynosiła nawet kilkaset złotych.

Na koniec chcemy dodać, że tekst nie ma na celu pokazać, że kupno nowego modelu jest nieopłacalne. Jeśli kogoś stać, to jak najbardziej warto brać najnowsze iPhone’y. Jednakże jest naprawdę duża grupa osób, która chciałaby spróbować iOS-a i całej tej magii Apple, ale nie zamierza wydawać na smartfon blisko 4 000 złotych. Tutaj właśnie najlepszym wyborem jest sięgnięcie po starszą generację, jak pokazaliśmy, wciąż świetną.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.