r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Oszczędzanie baterii w Androidzie: szybkie ładowanie i dobre praktyki

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Po raz trzeci wracamy do tematu oszczędzania baterii w smartfonach z Androidem, tym razem, aby poruszyć kwestie związane z ładowaniem. Wszystkie dotychczasowe porady dotyczyły bowiem minimalizowania zużycia energii podczas codziennego korzystania z telefonu. Często jednak długi czas pracy na jednym ładowaniu, na którym nam zależy, podyktowany jest faktem, że po rozładowaniu będziemy musieli się liczyć z trwającym swoje etapem ładowania. Ale czy na pewno?

W praktyce bowiem dołożona do zestawu z telefonem ładowarka wcale nie musi oznaczać największej efektywności ładowania. Znaczenie mają również wykorzystywane przewody oraz sposób użytkowania telefonu w czasie tego procesu. Być może zmieniając ładowarkę i przyzwyczajenia będziemy w stanie czas uzupełniania energii akumulatora wyraźnie skrócić, a tym samym problem krótkiego czasu pracy na jednym ładowaniu stanie się mniej dotkliwy.

Czytelników, którzy nie mieli okazji sięgnąć do poprzednich części naszego poradnika, zapraszamy do ich lektury: pierwsza część to porady związane z ustawieniami systemu i aplikacjami Lite, druga natomiast jest przeglądem sposobów śledzenia zużycia energii przez aplikacje wraz z metodami dodatkowej optymalizacji.

r   e   k   l   a   m   a

Efektywne ładowanie to nie tylko dobra ładowarka

Najnowsze smartfony coraz częściej wyposażane są w kolejne iteracje technologii szybkiego ładowania. W zależności od marki spotkać się możemy z różnymi nazwami, na czele z najpopularniejszym Quick Charge w przypadku Qualcomma. Niezależnie od nazewnictwa, idea jest natomiast podobna – ładowanie przy wyższym natężeniu i napięciu. Ponieważ moc, jaka dostarczana jest do telefonu przez ładowarkę to iloczyn ich wartości, w uproszczeniu można przyjąć, iż nowsze technologie, pozwalające na operowanie większym zakresem powyższych parametrów ładowania, poskutkują szybszym uzupełnianiem energii w akumulatorze.

W praktyce natomiast ma na to wpływ wiele czynników. Sam fakt, iż telefon obsługuje na przykład Quick Charge w wersji 2.0 nie oznacza od razu, że zawsze będzie ładowany z pełną mocą dla tej wersji standardu. Znaczenie ma również ładowarka, która musi obsługiwać dane napięcie i natężenie (a co ciekawe, nie zawsze w zestawie z telefonem dostarczana jest taka, która obsługuje najnowszą technologię zaimplementowaną w samym smartfonie).

Co może być dla niektórych zaskakujące, nie mniej istotny jest przewód USB. O ile ten dołączony do zestawu z telefonem zapewne został przewidziany do obsługi odpowiedniego standardu ładowania, to kiedy planujemy zakup innego (na przykład do ładowarki samochodowej), w szczególności dużo dłuższego kabla, warto zainwestować w lepszy produkt, a najlepiej taki, na którego opakowaniu producent deklaruje zgodność z tym czy innym standardem szybkiego ładowania.

Ustalanie napięć podczas ładowania bazuje bowiem między innymi na sprawdzeniu jakości połączenia i może się okazać, że nawet najlepsza ładowarka z najnowszym smartfonem nie osiągnie parametrów pracy zgodnych z Quick Charge, gdy wąskim gardłem będzie kiepskiej jakości przewód. Nie należy również zapominać, iż na prędkość ładowania ma wpływ także temperatura (a co za tym idzie obciążenie telefonu) – elektronika bierze pod uwagę wiele czynników, które mogłyby źle wpłynąć na akumulator.

Producentom nie trzeba ufać – parametry ładowania można monitorować

Czy istnieje jednak metoda, dzięki której upewnimy się, że ładujemy smartfon w najszybszy z możliwych sposobów, nie wykorzystując do tego stopera i ładowania od zera do pełna? Owszem i można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy, dostępny dla każdego za darmo, to wykorzystanie oprogramowania. W Sklepie Play znaleźć można wiele aplikacji pozwalających na bieżący odczyt parametrów ładowania, by na ich podstawie przetestować dostępne w domu przewody, ładowarki czy smartfony.

Interesującą propozycją są na przykład Ampere oraz Ampere Meter. Obydwa programy prezentują na bieżąco napięcie i natężenie ładowania (Ampere wyświetla średni wynik z kilkudziesięciu pomiarów w ciągu ostatnich kilku sekund) oraz kilka innych parametrów związanych z baterią.

Wygodniejszą alternatywą okazuje się jednak zakup fizycznego miernika wpinanego bezpośrednio w gniazdo USB. Najprostsze modele kosztują od kilkunastu złotych i pozwalają na jednoczesny odczyt natężenia i napięcia, inne natomiast dodatkowo czasu ładowania i obliczonej na tej podstawie liczby miliamperogodzin, które powinny znaleźć się w akumulatorze telefonu.

Na wygodę takiego rozwiązania składa się szybkość i dokładność odczytu: wartości są wyświetlane na bieżąco, ale przede wszystkim niezależnie od ładowanego urządzenia, przez co można odczytać, jakie parametry ładowania są osiągane przy wyłączonym wyświetlaczu telefonu. Warto także wziąć pod uwagę, iż w słoneczny dzień tego typu miernikiem łatwiej – niż na ekranie smartfonu – odczytamy także parametry ładowania w samochodzie.

Czy baterii można jakoś zaszkodzić?

Generalnie istnieją warunki, których wielokrotne stwarzanie może przełożyć się na żywotność akumulatora w smartfonie, jednak sporna jest kwestia na ile będą to zmiany zauważalne w codziennym użytkowaniu i dotkliwe w przykładowym okresie korzystania z jednego urządzenia przez 2-3 lata.

Największym wrogiem dla akumulatorów jest temperatura, zależna w tym przypadku od prędkości ładowania, ale paradoksalnie nowsze technologie pozwalające na szybsze uzupełnianie energii powinny być bezpieczniejsze (mniejsze straty energii prowadzą do mniejszych temperatur).

Część badań potwierdza nieodwracalny spadek pojemności akumulatora, w przypadku gdy regularnie ładowany jest szybką ładowarką: Ładowanie ogniw litowo-jonowych zbyt szybko może bezpowrotnie zmniejszyć pojemność baterii. Struktura fragmentów, w których magazynowana jest energia jest w ten sposób niszczona i dezaktywowana.

Inne interesujące badania związane z żywotnością akumulatorów zaprezentował Battery University, gdzie zwrócono uwagę, że szybsze ładowanie i rozładowywanie urządzeń prowadzi do skrócenia liczby cykli ładowania, które wytrzyma ogniwo:

W konsekwencji wyników badań łatwo stworzyć listę kilku ogólnych zasad, których przestrzeganie powinno przyczynić się do wydłużenia żywotności baterii w urządzeniach obsługujących możliwość szybkiego ładowania:

  • Jeśli to możliwe, ładujmy baterię w średnim tempie. Wykorzystywanie ultraszybkich ładowarek zawsze powoduje dodatkowe zużycie.
  • Nie ładujmy akumulatorów, gdy są zimne lub nadmiernie gorące (zalecana jest temperatura bliska pokojowej).
  • Unikajmy szybkiego ładowania starych i zużytych akumulatorów.

W myśl powyższych zasad można by również zalecić unikanie ładowania telefonu w samochodzie, gdy przywieszony na nagrzanej szybie służy za nawigację. Wówczas jednak o odpowiednio niski prąd ładowania zadba z pewnością ładowarka (nieustannie włączony wyświetlacz i wysoka temperatura są stale branymi pod uwagę czynnikami). Często powolne przybywanie poziomu baterii podczas ładowania w samochodzie w ten sposób wynika właśnie z obniżonego napięcia ładowania.

Podobnie jak w przypadku wszystkich porad związanych z oszczędzaniem akumulatora w smartfonach, warto mieć jednak na względzie również rozsądek i wygodę. Koniec końców szybkie ładowanie powstało po to, aby pomóc nam wybrnąć z wielu sytuacji, gdy konieczne jest szybkie uzupełnienie energii w telefonie, a kolejne iteracje technologii są przemyślane tak, by wpływać na żywotność baterii w jak najmniejszym stopniu.

Niniejsza publikacja jest ostatnią w ramach serii dotyczącej oszczędzania energii w smartfonach z Androidem. Raz jeszcze zapraszamy do poprzednich części, w których przyjrzeliśmy się z bliska ustawieniom i aplikacjom Lite oraz śledzeniu zużycia energii i optymalizacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.