Recenzja PocketBook Touch HD 3. Czytanie na nim to czysta przyjemność

Strona główna Lab Inne

O autorze

Rozwój czytników PocketBook obserwuję od lat i mogę powiedzieć o nich jedno: są coraz ładniejsze. Model Touch HD 3 do testów otrzymałam w wersji nazywanej przez producenta spicy copper. Obudowa stylizowana na proszkowany metal pięknie komponuje się z czarnym obramowaniem ekranu, jest smukła, lekka i wygodna. Pierwsze wrażenie czytnik zrobił bardzo dobre, ale czy używa się go tak samo dobrze, jak ogląda?

Specyfikacja

PocketBook Touch HD 3 został wyposażony w ekran typu E Ink Carta o przekątnej mierzącej 6 cali i rozdzielczości 1072 × 1448 pikseli. Jest to rozdzielczość wystarczająco wysoka, by czytanie było bardzo komfortowe. Ekran jest podświetlany z przodu LED-ami, których barwę można zmienić od chłodnej bieli aż do pomarańczowej (system SMARTlight). Podświetlenie można ustawić ręcznie lub zdać się na sterowanie automatyczne. Podświetlenie jest bardzo równe, choć pewne niedoskonałości podświetlenia widać na krawędziach ekranu. Nie jest to jednak problem przy czytaniu i patrzeniu na ekran pod naturalnym kątem, w przeciwieństwie do ciągle podświetlonego włącznika na dolnej krawędzi – ten drobny element mnie rozpraszał podczas czytania w nocy. Ekran ma warstwę dotykową, ponadto pod nim znajdują się 4 przyciski fizyczne do obsługi czytnika. Wymiary czytnika to 161,3 × 108 × 8 mm, waga to tylko 155 gramów.

W środku znajdziemy podzespoły typowe dla urządzeń tej klasy, a więc dwurdzeniowy procesor taktowany z częstotliwością 1 GHz, 512 MB RAM-u i 16 GB pamięci flash na książki i muzykę. Całość zasila akumulator o pojemności 1500 mAh. Ponieważ pobór prądu czytnika e-booków jest zwykle niewielki, akumulator wystarczy nawet na miesiąc czytania. Intensywnie używany i testowany czytnik wytrzymał ponad 2 tygodnie z dala od ładowarki, a pracował z włączonym Wi-Fi (2,4 GHz, 802.11 b/g/n) i czasami odtwarzał muzykę.

PocketBook Touch HD 3 sprawdzi się w podróży, w plenerze i w wannie. Zastosowana tu ochrona HZO zapewnia mu odporność na wodę na poziomie normy IPx7. Pyły niestety mogą mu zaszkodzić, gdyż ma nieosłonięte gniazdo micro-USB i drobne szczeliny między przyciskami.

Wygoda czytania

Jak już wspomniałam, PocketBook Touch HD 3 jest smukły i bardzo estetyczny. Obudowa jest dobrze wykonana i idealnie spasowana, co daje poczucie obcowania z solidnym produktem. Dzięki stylizacji na proszkowany metal czytnik trzyma się pewnie i wygodnie. Choć zwykle czytam w pionie, tym razem bardzo wygodnie korzystało mi się z czytnika w pozycji poziomej. Wtedy przyciski sterowania znajdują się tuż pod palcami. Z przekładaniem go z ręki do ręki też nie ma problemu, gdyż ma grawitometr i może automatycznie obracać ekran do odpowiedniej pozycji.

Czarne, matowe obramowanie ekranu wbrew pozorom ma dużo sensu. Podczas czytania w ciemności i z podświetleniem dzięki temu nie rozpraszają odblaski w okolicy krawędzi ekranu. Materiał pokrywający ramkę i przyciski przypomina gumę, jest bardzo miły w dotyku, ale nie sprawia problemów przy czyszczeniu. Przyciski są delikatnie uwypuklone, co ułatwia nawigację. Można je wcisnąć dużo łatwiej niż gumowane powierzchnie w starszych PocketBookach, wyraźnie czuć skok, ale przyciski pracują bardzo cicho, co też bywa ważne przy nocnym czytaniu. Mój egzemplarz ma jeden mankament, który zauważyłam, dopiero gdy słońce padło na niego pod ostrym kątem. Przycisk ze strzałką w prawo jest osadzony minimalnie niżej niż pozostałe trzy. Prawdopodobnie bez pomocy zdjęć bym tego nie zauważyła.

Oprogramowanie

Oprogramowanie Touch HD 3 zasadniczo nie różni się od tego, co znajdziemy na innych czytnikach PocketBook. Wciąż mamy do dyspozycji te same aplikacje, a więc czytnik e-booków, czytnik RSS, prosta przeglądarka stron internetowych, kalkulator i kilka gier. Nie zabrakło notesu z możliwością pisania odręcznego, moim zdaniem zbędnego na ekranie E Ink. Jest też integracja z Dropboxem do synchronizacji biblioteki książek i wciąż można wysyłać e-booki e-mailem na specjalny adres i korzystać z chmury PocketBook. Po zakończeniu czytania można połączyć się z usługą ReadRate, kierowaną głównie na rynek rosyjskojęzyczny.

Od lat nie zmieniła się aplikacja księgarni – wciąż nie działa w Polsce, ale tym razem otwiera nie pusty sklep, ale wyszukiwarkę Google w przeglądarce. Szkoda.

Cyfrowe książki można czytać w formatach: PDF (także z DRM), EPUB (także z DRM), DJVU, FB2, FB2.ZIP, DOC, DOCX, RTF, PRC, TXT, CHM, HTM, HTML, MOBI, ACSM i EPIJB. Na czytniku zainstalowanych jest też kilka słowników, z których można korzystać podczas czytania w obcym języku. Mamy do dyspozycji 24 opcje językowe słownika ABBYY Lingvo, a także słownik angielsko-niemiecki i obowiązkowy Webster's Dictionary 1913. Korzystanie ze słowników jest proste – wystarczy przytrzymać dłużej palec na słowie, by pojawiło się menu kontekstowe, a tam wybrać słownik. Ponadto można przekazać słowo do wyszukiwarki Google, udostępnić cytat, zaznaczyć fragment lub przypisać do niego komentarz.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden detal, który z pewnością spodoba się rodzinom. PocketBook Touch HD 3 pozwala założyć kilka profili użytkowników. Dzięki temu każdy może mieć własne zakładki, notatki i historię czytania książek. Niestety nie ma tu możliwości zabezpieczenia profilu PIN-em bądź hasłem.

IVONA, audiobooki i muzyka

W zestawie z czytnikiem znajduje się prosta przejściówka z USB na jack, pozwalająca podłączyć do niego słuchawki. Jest też bardziej eleganckie rozwiązanie – czytnik ma moduł Bluetooth i można połączyć go ze słuchawkami bezprzewodowymi. Po co? Powody są dwa. Po pierwsze, PocketBook Touch HD 3 ma zainstalowany syntezator mowy IVONA i może odczytywać „na głos” książki w 17 językach. Dodatkowe pakiety językowe są dostępne na stronie producenta, skąd można je pobrać za darmo na swój czytnik. Zwykle można wybrać głos damski lub męski, w przypadku angielskiego także ulubiony akcent. W ustawieniach można też zmienić tempo czytania.

Czytanie książek przez syntezator brzmi jak dobry pomysł, ale niestety nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie rozwoju, by było to zadowalające doświadczenie. IVONA kiepsko radzi sobie z intonacją zdań i traktuje kropkę na końcu skrótu jako koniec całego zdania. Podczas czytania syntezator podkreśla na bieżąco słowa, można więc posiłkować się nim przy czytaniu, ale odsłuchanie całej książki, czytanej przez program IVONA, nigdy mi się nie udało i prawdopodobnie nigdy się nie uda.

PocketBook Touch HD 3 ma także zainstalowany prosty odtwarzacz plików muzycznych MP3 i M4B oraz odtwarzacz audiobooków z możliwością zapisywania zakładek. Obie aplikacje są bardzo proste w obsłudze i świetnie spełniają swoje zadanie. Jakość dźwięku wysyłanego przez Bluetooth jest bardzo dobra. Dołączona do zestawu przejściówka z USB na jack 3,5 mm także wydaje się dobrej jakości.

Swoją opinię na temat tego czytnika zawarłam w tytule testu. Czytanie na tym urządzeniu to czysta przyjemność. PocketBook Touch HD 3 ma wszystko, co powinien mieć dobry czytnik e-booków: są słowniki, jest ciepłe podświetlenie ekranu, ergonomiczna obudowa i dobrej jakości ekran. W pakiecie dostajemy jeszcze wodoodporność i możliwość słuchania na nim muzyki i audiobooków. Czego chcieć więcej? Dla mnie jest to produkt bardzo bliski ideałowi.

Bliski, ale nie idealny. Słodycz psują drobne niedociągnięcia oprogramowania. Marka PocketBook jest obecna na polskim rynku od lat, ale wciąż jest problem z aplikacją sklepu. Przydałoby się też zabezpieczanie profili użytkowników. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze aplikacji Legimi, ale to zapewne tylko kwestia czasu.

Aktualizacja na temat Legimi

PR marki PocketBook potwierdził, że aplikacja Legimi jest w przygotowaniu. W chwili publikacji recenzji aplikacja była testowana i lada moment będzie udostępniona klientom.

© dobreprogramy