Potrzebujemy więcej takich osiągnięć. Jedna z gier nagradza 5-letnią przerwę w graniu

Strona główna Aktualności

O autorze

Osiągnięcia w grach i różnych aplikacjach zwykle mają nas przekonać do grania jeszcze więcej. Dostajemy nagrody za codzienne logowanie, pokonanie wyznaczonej liczby przeciwników, znalezienie wszystkich sekretów na planszy albo ocenienie wszystkich odwiedzonych restauracji. W erze, gdy musimy siłą woli odrywać się od elektroniki przydałyby się osiągnięcia działające odwrotnie.

Osiągnięcie „Go Outside” znalazło się w łamiącej konwencje grze „The Stanley Parable”, wydanej w 2013 roku. To jedna z najbardziej interesujących gier, jakie zostały wtedy wydane, zbierająca wysokie oceny, mimo że w zasadzie nie jest typową grą. To raczej skłaniająca do refleksji wizualizacja życiowego kryzysu, w której doskonała narracja Kevana Brightinga przeprowadza psychoanalizę gracza. Gra zasłynęła także bardzo trudnymi osiągnięciami, powiązanymi z platformą Steam. Krótkie demo gry możecie sprawdzić za darmo na Windowsie, Linuksie i macOS.

5 lat od wydania gry jej twórcy wprowadzili kolejne ekstremalne osiągnięcie. „Go Outside” można zdobyć nie grając w ten tytuł przez całe 5 lat. Już teraz otrzymują je gracze, którzy kupili grę w dniu premiery i od tamtej pory nie uruchomili jej ponownie. Jednak biorąc pod uwagę, że gra jest w dziwny sposób wciągająca, trzeba będzie sporej siły woli, by zdobyć to osiągnięcie. Na drugim końcu spektrum mamy osiągnięcie „Commitment”, które można zdobyć grając przez 24 godziny bez przerwy… we wtorek.

Dziwaczny pomysł twórców „The Stanley Parable” ponownie skłania do refleksji. Może dobrze by było, by w innych grach także wprowadzone zostały takie osiągnięcia? Na przykład zamiast nagród za logowanie 7 dni pod rząd w grach online można przyznawać nagrodę za 7 dni bez grania, a jedną z codziennych misji zamienić na nie wykonywanie żadnych działań przez 24 godziny, jeśli dziś jest sobota. Współczesna technika pozwala też na inne kombinacje, można na przykład dodawać osiągnięcia za zrobienie tysiąca kroków zamiast kolejnej rozgrywki. Czekam na takie gry z niecierpliwością, Pokemon GO się nie liczy.

© dobreprogramy