r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Prawo ważniejsze od matematyki – premier Australii zrobi porządek z kryptografią

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Politycy coraz głośniej dają wyraz wątpliwościom wobec nowych technologii, pozwalających ich użytkownikom poufnie i bez ograniczeń rozmawiać ze sobą. Na czele tego chóru stała do tej pory brytyjska premier, pani Theresa May – otwarcie wzywała do osłabienia kryptosystemów i wbudowania w komunikatory furtek, by organy ścigania mogły podsłuchiwać ich użytkowników. Teraz pani May ma jednak poważnego konkurenta. Premier Australii, pan Malcolm Turnbull, pytany o kwestie szyfrowania i prywatności, ogłosił właśnie, że w jego kraju prawa matematyki muszą podporządkować się australijskiemu prawu stanowionemu.

Dwa miesiące temu australijski rząd przygotował projekt ustawy, która ma zmusić operatorów usług telekomunikacyjnych do wydawania treści przesyłanych przez nie wiadomości – nawet zaszyfrowanych wiadomości – na żądanie organów ścigania, za zgodą sądu. Podczas konferencji prasowej premier Turnbull został o tę kwestię zapytany przez dziennikarza, który przypomniał, że dziś operatorzy wielu takich usług nie są w stanie odszyfrować wiadomości przesyłanych przez ich użytkowników. Odpowiedź australijskiego premiera może zapisać się złotymi zgłoskami w annałach myśli politycznej:

No cóż, w Australii panuje australijskie prawo, możecie być tego pewni. Prawa matematyczne są godne pochwały, ale jedynym prawem jakie obowiązuje w Australii jest prawo australijskie.

r   e   k   l   a   m   a

Następnie premier przyznał, że nie jest kryptografem, po prostu chce zagwarantować współpracę operatorów. Muszą oni wziąć na siebie za to odpowiedzialność, nie mogą umyć rąk i powiedzieć, że nie mają nic wspólnego z treścią komunikacji.

Odpowiedź premiera wywołała u jednych rozbawienie, u innych konsternację, niemniej jednak podczas kolejnej konferencji premier podkreślił, że nie będzie zajmował się hipotezami, ważne jest to, by firmy rozpoznały wyzwanie, jakim jest szyfrowana komunikacja i okazały należytą pomoc. Jest to bowiem ich obowiązkiem moralnym.

Czy obowiązek moralny może wpłynąć na prawa matematyki? Być może nie musi. George Brandis, prokurator generalny Australii, niedawno potwierdził to, co sugerował twórca komunikatora Telegram. Szyfrowanie end-to-end w komunikatorach bazujących na protokole Signal może być dziurawe – dotyczy to m.in. WhatsAppa i Facebook Messengera. Brandis powołał się na brytyjską agencję wywiadowczą GCHQ, która miała go zapewnić, że można odblokować zaszyfrowane systemy.

Na to oświadczenie zareagował szybko Facebook, zapewniając, że żadnych furtek w Messengerze nie ma, a osłabienie szyfrowania na potrzeby organów ścigania oznacza osłabienie szyfrowania dla każdego, wystawienie na groźbę ataku cyberprzestępców komunikacji użytkowników. Jednocześnie rzecznik serwisu Zuckerberga zapewnił, że docenia ważną pracę organów ścigania i konieczność prowadzenia dochodzeń, dlatego też Facebook ma wdrożony protokół, pozwalający odpowiedzieć na wszystkie możliwe żądania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.