Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Problemy z uruchomieniem Windows 7, zainstalowanego po Windows 10, lecz na oddzielnym dysku twardym

Na początek chciałbym zaznaczyć, że przed rozpoczęciem instalacji nie czytałem żadnych tutoriali na ten temat. Należę co prawda do grona Osób, czytających tutoriale, lecz czasami mam chęć aby dojść do czegoś samodzielnie, ponieważ w taki sposób mam największą pewność, że zapamiętam to na przyszłość. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, lecz nigdy nie poddaje się bez walki.
Dlatego z nowym bagażem doświadczenia, chcę podzielić z Wami tym czego doświadczyłem. Sytuacja ta była na tyle dziwna, że warto ją opisać, i mam nadzieję, że przyda się to Komuś z Was na przyszłość.

Powody, dla których postanowiłem zainstalować Windows 7 nie rezygnując przy tym, z Windows 10

Każdemu z Nas może przydarzyć się sytuacja, w której potrzebuje zainstalować starszy system operacyjny. Przykładowo mogą być to nie działające poprawnie aplikacje, mające problemy ze zgodnością w przypadku nowszych systemów operacyjnych. Choć nie musi to dotyczyć Gry, tak jak to miało miejsce w moim przypadku, tak kłopoty może sprawiać oprogramowanie, których takich problemów sprawiać nigdy nie powinno.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym dlaczego na moim Windows 10, wirtualizacja za pomocą programów takich jak VMware, czy Virtual Box, działa z prędkością żółwia. Dosłownie i nawet gorzej. Uruchomienie Windows XP, trwa wieczność, i pół żartem pół serio mogę stwierdzić, że o wiele szybciej poradziłby sobie z tym zadaniem komputer oparty o Pentium II oraz 128MB pamięci RAM. Ubuntu 16.04 LTS uruchamia się trochę lepiej, lecz o responsywności również mowy nie ma.
Mój komputer, nie należy co prawda do grona godnych PC MasterRace, ale nie mam powodów by na niego narzekać. i5 4690k 8GB RAM i RX460 4GB pozwalają mi na satysfakcjonującą pracę w codziennych zadaniach, od przeglądania internetu po granie w gry.
Kompletnie dziwny więc wydaje się być fakt, że wirtualizacja na nim szwankuje.
Problem zauważyłem jakiś czas po wymianie karty graficznej z GTX650Ti Boost, na Radeona RX460. Przed wymianą wszystko działało prawidłowo.
Pierwszym podejrzanym stał się Radeon. Przy zmianie karty graficznej, usunąłem pozostałości po Nvidii, dlatego raczej jakakolwiek możliwość zgrzytu pomiędzy oprogramowaniem i sterownikami tych kart, nie powinna mieć miejsca.
Pomyślałem więc, że może taktowania karty nie ulegają zmianie, dlatego wszystko działa tak wolno. Przy użyciu oprogramowania do kart AMD, wymusiłem stałe maksymalne taktowania rdzenia oraz pamięci i niestety okazało się, że to nie rozwiązuje problemu.
Inne sprawy tak jak reinstalacja/aktualizacja sterowników również nie pomogła, dlatego stwierdziłem, że postanowię sprawdzić jak sprawa będzie wyglądać w wypadku innego systemu operacyjnego. Mógłbym oczywiście reinstalować Windows 10, lecz nie oznacza to wcale tego, że rozwiązało by to problem.
Na Ubuntu 16.04 LTS z zainstalowanymi sterownikami do Radeona, wirtualizacja śmiga aż miło. Pomyślałem, że skoro na Ubuntu jest wszystko ok, to z chęcią sprawdziłbym co będzie miało miejsce w przypadku Windows 7. Oprócz tego ostatnio chciałem pograć w Colina McRae Rally 2.0 który na Windows 10 co prawda działa, lecz ma problemy z utrzymaniem stabilnego FPS. Oprócz spadków, ma problemy z synchronizacją klatek, i co jakiś czas widać chwilowe nienaturalne przyśpieszenie. Mając więc dwa mniej i bardziej istotne powody, postanowiłem że zainstaluję Windows 7 i zobaczę jak się na nim sprawy mają.

Instalacja Windows 7

Wiedziałem, że nie wszystko może pójść jak po maśle. Stwierdziłem mimo wszystko, że na początek spróbuję bez odłączania pozostałych dysków w tym SSD z Win 10. Drugi dysk HDD 1TB 7200rpm ma za sobą nie jedną historię z wydzieloną partycją dla linuksa, lecz to nie on miał zostać wykorzystany do tego celu.
Jakiś czas temu otrzymałem dysk HDD 500GB 5400rpm. Trzeba przyznać, że do demonów prędkości to on nie należy, ale w ramach testów był w zupełności wystarczający.
Istotną informacją jest to, że każdy z dysków ma tablicę partycji ms-dos, a nie GPT.
Uruchomiłem instalator z pena i rozpocząłem instalację systemu na wspomnianym dysku.
Pierwszy etap instalacji przebiegł bez zarzutu, natomiast problemy pojawiły się dopiero po restarcie potrzebnego do przeprowadzenia następnego etapu instalacji.

Początki problemów, czyli Windows 7 nie może się uruchomić

Tuż po restarcie i wyborze zabootowania z dysku 500GB bootlader Windows 7 przywitał mnie błędem 0xc000025.

Nie ukrywam, że byłem trochę zdziwiony całą sytuacją. Spodziewałem się problemów, lecz nie sądziłem, że pojawią się na tak wczesnym etapie. Postanowiłem na początek spróbować dokonać naprawy bootladera, za pomocą opcji napraw instalatora Windows 7.
Po kilku próbach nie przynoszących pożądanego efektu, postanowiłem tymczasowo odłączyć dysk SSD i HDD 1TB po czym zobaczyć, czy system będzie wstanie wystartować.
System oczywiście wystartował i pomyślnie ukończył instalację.
Z racji tego, że odłączając dyski nie rozwiązałem a jedynie znalazłem obejście problemu, wiedziałem że tak być nie może i trzeba go rozwiązać. Podłączyłem dyski i uruchomiłem komputer. Nie byłem zdziwiony faktem, że Windows 7 nie chciał się uruchomić, wyświetlając ten sam błąd, który miał miejsce wcześniej.

Rozwiązanie problemu z uruchomieniem Windows 7

Uruchomiłem Windows 10, i postanowiłem, że dodam do jego bootloadera, wpis dotyczący Windows 7 a następnie sprawdzę czy to będzie rozwiązaniem problemu. Tutaj pojawił się kolejny problem, czyli jak w prawidłowy sposób dodać taki wpis. Po chwili poszukiwań w necie, znalazłem wpis Użytkownika n33trox klik który pomógł mi w rozwiązaniu problemu, za co Bardzo Dziękuję :)
Pomimo tego, że w pewnym sensie powielę instrukcję tego Użytkownika, to z powodu różnicy w systemach operacyjnych, których dotyczy problem również go napiszę.

Przejdźmy do rzeczy.
Za pomocą Eksploratora Plików systemu Windows w lokalizacji "Komputer" możemy sprawdzić, do jakiej litery została przypisana partycja z Windows 7.
Wiadomą sprawą jest to, że Dysk C:/ odpada, ponieważ do niego przypisana jest partycja systemowa Windows 10. Dysk H:/ u mnie to wydzielona partycja dysku 1TB dlatego partycją systemową Windows 7 jest D:/

Po ustaleniu tego, która partycja Nas interesuje przechodzimy do następnej części.
Pobieramy program EasyBCD instalujemy i uruchamiamy.
W programie EasyBCD klikamy na przycisk "Dodaj nowy wpis". W sekcji "Systemy Operacyjne" wybieramy odpowiedni "Napęd" czyli w moim wypadku D:/ i klikamy na "Dodaj wpis".
To jeszcze nie koniec, ponieważ wpis i nie został jeszcze dodany. Klikamy na przycisk "Edytuj Menu Startowe"
Możemy teraz zmienić kolejność systemów operacyjnych na liście, ustawić, który ma startować domyślnie oraz ile czasu mamy mieć na dokonanie wyboru.
Dla mnie nadal podstawowym systemem operacyjnym pozostaje Windows 10, dlatego jedyną zmianą jaką dokonałem to ustawienie czasu wyświetlania menu wyboru na 5 sekund.
Jednak dla Was najważniejsze jest to, żeby nacisnąć na przycisk "Zapisz Ustawienia"
To wszystko, wpis został poprawnie dodany. Pora sprawdzić, czy widnieje na liście i czy w taki sposób będę mógł uruchomić Windows 7.
Po restarcie komputera w Bootloaderze Windows 10 pojawił się nasz wpis.
Po wybraniu go uruchomiony został Windows 7 :)

Podsumowanie

Po kilku nieudanych próbach udało mi się uzyskać dostęp do Windows 7.
Najciekawsze jest to, że gdy próbuję skorzystać z
jego bootloadera, nie zostaje wyświetlony komunikat błędu 0xc0000225 a informacja:
Lecz tylko i wyłącznie gdy pozostałe dyski nie są odłączone. Nie stanowi to już dla mnie najmniejszego problemu, dlatego mogę z czystym sumieniem ją zignorować. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że bootloader Windows 7, również można naprawić. Pojęciem względnym natomiast pozostaje fakt, czy możemy uznać, że jest on niesprawny, gdyż po odłączeniu pozostałych dysków działa prawidłowo.
Mam nadzieję, że kiedyś ten wpis okaże się przydatny dla Kogoś, tak jak dla mnie ten, o którym wspomniałem..
Pozostałe problemy o, których wspomniałem czyli nieprawidłowo działający Colin McRae Rally 2.0 oraz ślamazarna wirtualizacja za pomocą Virtual Box i VMware na Windows 7 nie występują, co oznacza że muszę szukać innego rozwiązania tych problemów, lecz to historia na innego bloga :)
Jest to mój pierwszy blog, i zdaję sobie sprawę że nie jest on idealny, nie mniej jednak od czegoś trzeba zacząć. Chętnie przyjmę wszystkie uwagi postaram się zapamiętać je na przyszłość :) 

windows oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
ZrobięWamZRyzenaBuldożer   2 #1 17.05.2017 12:43

>To mój pierwszy blog, i mam nadzieję że w miarę mi się udało :)
Nie, nie udało się. Polecasz instalację zbędnych narzędzi które są wbudowane w system. Polecam zainteresować się msconfig i zakładką boot

pb2004   7 #2 17.05.2017 14:32

Na przyszłość taka zasada: zawsze należy używać bootloadera najnowszego Windowsa. W twoim przypadku wystarczyło naprawić bootloader W10 aby zastąpił ewentualne sektory rozruchowe bootloadera W7 i po uruchomieniu W10 dodać W7 za pomocą polecenia konsolowego bcdboot:

bcdboot X:\windows /d /addlast

za X podstawiając odpowiednią literę partycji z W7.

  #3 17.05.2017 18:39

@ZrobięWamZRyzenaBuldożer:
Straszliwie kolega komentator przemądrzały jest. Autor opsał problem i to, jak sobie z nim poradził. Bez nieskonczonej mądrości "ZrobięWamZRyzenaBuldożer'a". Chwała mu za to, bo 90% ZU nawet nie próbowałaby zrobić nic - w przekonaniu, że trzeba mieć 11 doktoratów, żeby się na to odważyć. Chce kolega nauczyć czegoś Autora? To zalecam BEZ WYWYŻSZANIA SIĘ, 'geniuszu'...

Lawstorant   8 #4 17.05.2017 21:09

Nie powinno być z tym problemu, skoro masz bootloader na dysku. Może coś z płytą główną?

Autor edytował komentarz w dniu: 17.05.2017 21:11
sopel89   4 #5 17.05.2017 22:52

Gratulacje wytrwałości, ja bym już dawno odpalił internet i szukał rozwiązania.

Pudel89   10 #6 17.05.2017 23:31

@Lawstorant: To jest problem z idiotycznie uzupełniającym magazyn BCD instalatorem Windowsa. Zawsze ten soft robi kaszane lub prawie zawsze jak masz więcej niż jeden dysk i chcesz na innym zainstalować system a w danym momencie bootowalny jest inny. Oczywiście w takich sytuacjach wolę mieć odłączony główny dysk bo jeśli magazyn BCD zepsujemy na głównym dysku to system na drugim dysku staje się zombie do czasu aż mu nie zainstalujemy pełnego magazynu BCD, co się wiąże z kolejną cudowną zabawą z partycjami i ich flagami. W skrócie? Co kto woli :)
PS
Ostatnio zmontowałem sobie PXE w domu. Lata mi po sieci i instalator Windows 7/8.1/10 jak i Linux w wersjach Live, Clonezilla z od razu montowanym zasobem po sambie. Przez godzinę testowałem jak działa magazyn BCD w Windows. Nie dość że musiałem edytować boot.wim to jeszcze sam magazyn działa po omacku, choć jego funkcje są jasno opisane na Technecie. Problem leży często w ścieżkach do partycji i dysków. Okazuje się że instalator po prostu zapisuje nieprawidłowo dany dysk lub/i partycje i taki system nie wstanie nigdy.

Autor edytował komentarz w dniu: 17.05.2017 23:42
  #7 18.05.2017 06:53

A wystarczyło zainstalować Win7 na VHD, a potem VHD podpiąć do bootloadera Win10. To jest imho bardziej elastyczne rozwiązanie.

przemo996   6 #8 18.05.2017 07:07

A ja myślałem, że to tylko u mnie na Win 10 da się w miarę sprawnie wirtualizować jedynie Windows XP... Win 7 już gorzej a linux to już brak możliwości korzystania.
Te same maszyny uruchomione pod Ubuntu działają prawidłowo.

Autor edytował komentarz w dniu: 18.05.2017 07:09
Pudel89   10 #9 18.05.2017 11:28

@Ingvarr (niezalogowany): Jest ale wymaga wersji minimum Enterprise lub Ultimate.

edmun   13 #10 18.05.2017 12:34

Pozwolę sobie tylko jednak stanąć w obronie dwóch pierwszych komentarzy, bo jeśli jest problem z bootowaniem, to naprawdę wystarczy kilka komend w linii poleceń. A tak korzystasz z oprogramowania które robi to samo, tylko musisz się nauczyć programu. A tak fixboot, fixmbr to podstawa, nie mówiąc o bcdedit w konsoli. Oszczędziłoby to naprawdę sporo problemów.
A tak wchodzimy (chyba) w czasy, kiedy jak ktoś ma problem z komputerem, to zamiast wykorzystać gotowe wbudowane narzędzia (które tak samo mogą nie działać jak wszystkie inne rozwiązania), to się szuka rozwiązania bardzo dookoła nie próbując jednak z podstawowymi rzeczami.
Autorowi za wpis należy podziękować, bo wielu z nas czasami codziennie walczy z niepełnosprawnością umysłową niektórych developerów i programistów plus musimy zmierzać się codziennie z ułomnością użytkowników, którzy jak im powiesz przez telefon, żeby wyłączyli program i uruchomili ponownie bo zmieniłeś ustawienia na serwerze, to odłączają kable z routera (czasami przy piwku zastanawiasz się co tymi ludźmi kieruje i chyba jednak skłaniasz się, że musi być piekło i niebo bo Szatan jak nic maczał w tym palce) i mimo że codziennie "walczymy" - to odsetek tych, co opiszą w necie tą walkę "dla potomnych" jest po prostu znikomy i za to autorowi należą się podziękowania. Tym bardziej że wpis jest przyjemny do czytania.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #11 18.05.2017 17:09

Ale chyba najważniejsze w tym wpisie drodzy komentatorzy jest efekt końcowy, czyli działające oba systemy. A to jaką drogą autor do tego doszedł to chyba drugorzędna sprawa.

Windows7 fan   2 #12 25.06.2017 18:44

@radzik136 a zainstalowałeś wszystkie sterowniki na Win 7 - jeśli chodzi o wirtualizację?

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.