Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HotZlot 2013 po mojemu

Czas zasuwa jak szalony. Wydaje się, że dopiero co wróciłem z Kliczkowa, a tu już prawie miesiąc minął. Nie pozostaje teraz nic jak tylko trochę powspominać czekając na kolejny Zlot w przyszłym roku. Z roku na rok redakcja przechodzi sama siebie organizując co raz lepszy ewent. Zastanawiam się co wymyślą w przyszłym roku, bo Kliczków będzie bardzo trudno przebić.

Sam zamek w Kliczkowie prezentuje się rewelacyjnie.

A wiec może po kolei. Rejestracja jak zwykle przebiegła sprawnie i bezproblemowo i jak co roku honory "głównego rejestratora" pełnił Gutek wraz z bardzo sympatyczną pomocą.

r   e   k   l   a   m   a

W skład zestawu powitalnego oprócz mnóstwa gadżetów wchodziła rewelacyjna kurtka dobrychprogramów.

Pierwszego dnia redakcja zafundowała nam tylko dwie sesje, obie oczywiście bardzo dobre, tylko jak dla mnie trochę za krótkie i pozostał pewien niedosyt. Wieczorem redakcja zafundowała nam zabawę w Geocaching, podczas której uczestnicy HZ bawili się pysznie.

Niektórzy jednak woleli rozmowy przy złocistym zamiast zmagać się z pytaniami i komarami.

Kolejny dzień przyniósł nam kolejne sesje, tym razem Microsoftu i zaś (przynajmniej jak dla mnie) mały niedosyt, bo sesje były tylko dwie. Po sesjach oczywiście "musiało nastąpić" grupowe zdjęcie wszystkich (no prawie) uczestników zlotu.

W zeszłym roku rozgrywki siatkówki były strzałem w dziesiątkę, a wiec i w tym roku HotZlot bez turnieju nie mógł się odbyć.

No i sobotni wieczór nie byłby sobotnim wieczorem bez losowania nagród przez Qbab'a, który jak co roku jest rewelacyjnym mistrzem ceremonii losowania.

Gwoździem sobotniej imprezy integracyjnej był koncert zespołu Mescalero, który był po prostu rewelacyjny.

Na koniec już bez zbędnego komentarza cztery fotki, które dobrze obrazują czym jest HotZlot :)

W niedzielę koło południa dla części z nas HotZlot się zakończył. Większość z nas została jednak jeszcze jeden dzień na pobyt rozszerzony. W dodatkowy dzień nie mogło oczywiście zabraknąć lightinig talks, których w tym roku było sporo. Aby nikogo nie pominąć nie będę wymieniał wszystkich naszych prelegentów. Wieczorem (jak co roku zresztą) odbyła się dyskusja z redakcją na temat przyszłości portalu. Ostatni wytrzymali do 5 rano.

Hm. W tym roku zastanawiałem się do czego można by się przyczepić i jak zwykle nie znalazłem nic. Jako podsumowanie mógłbym zacytować kawałek wpisu Pangrysa z przed 2 lat - "Jak dla mnie redakcja mogłaby rozdawać jeno koszulki, organizować HotZloty w stodole a i tak chętnie stawię się na każdym kolejnym spotkaniu."

Oczywiście chciałbym podziękować kolejny raz redakcji i sponsorom za zorganizowanie tak wspaniałego spotkania. Oczywiście dziękuje również uczestnikom za wspaniałą atmosferę i możliwość dyskusji przy małym złocistym.

PS. Wykorzystałem zdjęcia różnych uczestników zlotu. Mam nadzieje, że żaden z autorów nie ma nic przeciwko wykorzystaniu jego zdjęcia:)

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj.  

inne

Komentarze