Rzut oka na dysk sieciowy Asustor Lockerstor 2

Równo rok temu miałem okazję przyjrzeć się wynalazkowi o nazwie Nimbustor. W świecie urządzeń NAS przestoje między nowinkami nie mogą trwać zbyt długo to też firma Asustor w tym sezonie sprezentowała następną linię produktów o nazwie Lockerstor. Na przykładzie modelu AS6602T przyjrzę się, co nowego oferują względem wcześniejszych rozwiązań tego producenta.

Już na samym wstępie muszę podkreślić, że nie ma mowy o rewolucji. W tym konkretnym przypadku Asustor zafundował sensowną ewolucję produktu, gdzie największe zmiany dotyczą właśnie modelu dwukieszeniowego. Stylistycznie Lockestor to powrót do klaski sprzed dwóch czy trzech generacji. Natomiast „pod maską” dysków sieciowych ponownie zobaczymy podzespoły Intela.

Nimbustor refresh?

NAS-y AS6602T oraz AS6604T to odpowiednio urządzenia posiadające dwie i cztery kieszenie na dyski twarde. Rzecz jasna w swojej ofercie producent posiada również rozwiązania hojniej obdarzone miejscem na nośniki danych, choć przekłada się to oczywiście na odpowiednio wyższą cenę. Do wysuwanych kieszeni (z możliwością blokady) montujemy dyski HDD lub SSD. Jednym słowem klasyk. Nowością natomiast są ukryte pod aluminiową obudową korpusu dwa gniazda M.2 2280 obsługujące standard NvMe oraz SATA. Aby się do nich dobrać należy odkręcić wcześniej trzy śrubki z tyłu NAS-a celem usunięcia całej pokrywy. Tak zamontowany dysk półprzewodnikowy konfigurujemy, jako bufor danych dla odczytu i zapisu danych. W praktyce powinno przełożyć się to na wyższą responsywność systemu w przypadku inwestycji w dyski talerzowe, jako główne nośniki informacji.

W stosunku do Nimbustor niektóre wartości Lockerstore zostały podwojone. Przede wszystkim producent postawił na większą ilość pamięci RAM w przypadku dwukieszeniowego AS6602T. Posiada on 4GB SO-DIMM DDR4 2400MHz zamiast dwóch gigabajtów montowanych w Nimbustor 2. Do tego mamy jeszcze jedno wolne gniazdo na kość RAM, dzięki czemu ogólną pamięć można rozbudować do maksymalnie 8GB. Na co dzień taka ilość jest raczej zbędna, ale jeśli interesuje Was choćby wirtualizacja to warto tematem się już zainteresować. Podwojeniu uległa również pamięć flash eMMC do objętości 8GB. Do tego wisienką na torcie będzie procesor Celeron. Nimbustor 2 posiadał dwurdzeniowy CPU o taktowaniu zegara 2.0 GHz z możliwością przyspieszenia do 2.7. Tym razem zastąpiła go jednostka J4125 o identycznych zegarach ale oferująca dwa dodatkowe rdzenie fizyczne.

Aluminiowa obudowa skrywa metalowy szkielet, do którego przymocowano wszystkie komponenty. Front każdego NAS-a wykonano z tworzywa sztucznego. Reszta również bez mian – włącznik, przycisk do szybkiej kopii zapasowej oraz diody sygnalizujące stan urządzenia. Do tego na froncie mamy USB 3.2 Gen 1 oraz dwa identyczne porty z tyłu. Towarzyszą im HDMI 2.0a i podwójne gniazdo 2.5 Gigabit Ethernet. Najwidoczniej ten standard zagościł już na stałe w rozwiązaniach Asustor. W sumie to dobra nowina, bowiem szybsze karty sieciowe stają się już normą w przypadku nowoczesnych platform PC.

Garść testów

Wszystkie NAS-y Asustor zostały doposażone w dwa dyski SSD Kingston DC500M o pojemności 480 GB. Z przyczyn praktycznych pozwólcie, że pominę syntetyczne testy przechodząc od razu do rzeczywistej sprawności urządzenia w warunkach "out of the box", czyli po przeprowadzeniu podstawowej konfiguracji zaraz po rozpakowaniu i zainicjowaniu NAS-a. Komputer, z jakiego kopiowano i zapisywano dane w tym teście bazuje na i7-4770, dwukanałowej pamięci i płycie głównej Z97. Zainstalowane dyski to systemowy SSD Kingston 3K 240GB oraz magazyny HDD Samsung HD502HJ.

Porównanie wykonałem między czterema urządzeniami Asustor i jednym produktem od QNAP. Lockerstor i Nimbustor radzą sobie z kopiowaniem do PC niemal identycznie. W drugą stronę AS6602T wypadł na poziomie AS5202T. Gdzie seria Lockerstor podkreśla swoją dominację nad resztą to kopiowanie z kieszeni USB. Niestety w drugą stronę testowany egzemplarz już się nie popisał, wypadając ciut gorzej niż słabszy Nimbustor 2.

Pobór w spoczynku i trybie stand by prezentuje podobny poziom względem serii Nimbustor. Dopiero pod obciążeniem widzimy różnicę, ale nie jest ona kolosalna. Co jednak istotne, mimo że procesor J4125 chłodzony jest pasywnie (niski, aluminiowy radiator) to temperatury utrzymane są w bardzo rozsądnych granicach. Dla obu nowych urządzeń jest to średnio ~48 °C w spoczynku i podczas lekkich zadań. Rzecz jasna, aby ten stan utrzymać mniejszy wentylator w AS6602T musi się napracować nieco więcej (1010RPM vs 545 RPM). Mimo tego Lockerstor to ciche urządzenie. Delikatny szum na poziomie 32dB usłyszymy dopiero z bardzo bliska, co oznacza, że w normalnych warunkach NAS nie będą przeszkadzać użytkownikowi.

Użytkowanie, na co dzień i garść nowinek

Jak widać sprzętowo mówimy raczej o delikatnym liftingu, gdzie największą zauważalną zmianą jest dodanie gniazd M.2. Niestety nie miałem wolnych dysków tego typu, aby sprawdzić ich przydatność w duecie z klasycznymi HDD. Jak już wspomniałem, aby skorzystać z pełni potencjału Lockerstor, jak i wcześniejszych Nimbustor, wypada doposażyć się w sieciówkę 2.5 Gigabit (obecna choćby w płytach głównych B550 AMD) lub adapter Wi-Fi 5GHz oraz odpowiednio sprawny router. Dodatkowe inwestycje warto jednak poczynić w przypadku bardzo intensywnego użytkowania NAS-a przez większą ilość użytkowników. Szczególnie, jeśli w grę wchodzi częste archiwizowanie i udostępnianie dużych pakietów danych. Względem zwykłych multimediów itd. nie przejmowałbym się zbytnio tymi niuansami.

Gdy już mamy za sobą kwestie techniczne szybko przekonamy się, że pod względem software obie serie urządzeń Asustor nie wiele się różnią. Testowane urządzenia zaktualizowałem do wersji systemu ADM 3.5.1.R8C1, wnoszącej kilka estetycznych zmian, szczególnie w rozmieszeniu i dostępu do niektórych funkcji. Ponadto jest to wciąż ten sam, dobrze znany system uzupełniany o dodatkowe funkcjonalności z darmowej usługi App Central. Zasadniczo wszystko to, co potrafią Nimbustory nowsze urządzenia wykonają bez większego problemu. Tym samym, jeśli przykładowo szukacie własnej bazy danych do magazynowania streamów a zarazem szeroko uzdolnionego hub-a do przesyłania rozgrywki na różne platformy to Lockerstor będzie dla Was.

Oba Lockerstory obsługują kopie zapasowe MyArchive, migawki (Snapshot Center), wszelkiej maści lokalne synchronizacje danych, pełną obsługę iSCSI / IP-SAN i NFS oraz narzędzia do wirtualizacji. Do tego mamy szereg zabezpieczeń, począwszy od wbudowanej zapory ogniowej, serwera VPN, dedykowanego antywirusa, a kończąc na szyfrowaniu danych kluczem AES-256. Oczywiście nie mogło zabraknąć całej plejady funkcji multimedialnych do przechowywania i udostępniania zdjęć, muzyki i filmów. Jedyną nowinką na polu software, jaka przykuła moją uwagę, to dość mocno eksponowana współpraca z Adobe. Dzięki temu NAS-y posiadają pełną kompatybilność z Adobe Creative Cloud pod kątem przechowywania, zabezpieczenia i udostępniania projektów graficznych. Bez dwóch zdań jest to funkcja, którą zainteresują się wszelkiej maści profesjonaliści szukający elastycznych narzędzi pracy. Nie mniej funkcja ta powinna być również dostępna dla wcześniejszych urządzeń Asustor.

Trudne wybory

Lockerstor 2 to nic innego jak ewolucja formuły zaprezentowanej dwanaście miesięcy temu przez Nimbustory. Wcześniejsze urządzenia były już na tyle dopracowane, że trudno, aby Asustor wprowadził jakąś nowinkę iście zwalającą z nóg. Niemniej z dwóch nowych urządzeń to właśnie "Dwójka" wypada najciekawiej, co oczywiście przełożyło się na odpowiednią wyższą cenę. AS5202T to obecnie wydatek ok 1500 zł. Natomiast AS6602T wyceniono w Polsce na 2499 zł. Innymi słowy dopłata w postaci tysiaka funduje dwa dodatkowe rdzenie CPU, raz tyle pamięci RAM i dwa dodatkowe porty SSD M.2.

Reasumując AS6602T to bez wątpienia sprzęt skierowany do segmentu biznesowego. Powinien także znaleźć zastosowanie w zaciszu domowym, jako centrum rozgrywki oraz hub spinający home-office. Do tego sądzę jest duża szansa, że zainteresują się nim różnoracy twórcy treści od youtuberów po grafików na średnio zaawansowanym stopniu wtajemniczenia. Coraz częściej pracujemy na kilku urządzeniach jednocześnie dlatego potrzeba spójnego archiwum szybko pojawi się na horyzoncie.

Jedyna znacząca różnica względem AS6604T to mniejsza ilość kieszeni a tym samy dostajemy wyłącznie obsługę RAID0 oraz 1. Patrząc z drugiej strony zasadniczo otrzymaliśmy pomniejszonego AS5304T (ceny na dziś między 2200-2600 zł), choć ponownie starszy Nimbustor zaoferuje więcej opcji RAID. Asustor tym samy stworzył dość nietypową sytuację, w której trudno coś jednoznacznie polecić. Dlatego przy żonglowaniu większej ilością danych, w postaci choćby obszernego archiwum dla sporego studia, NAS z czterema kieszeniami będzie rozsądniejszym rozwiązaniem. Natomiast Lockerstor 2 będzie idealnym rozwiązaniem gdzieś pomiędzy, gdy szukacie wydajnego, małego i zgrabnego dla oka urządzenia.

Piszczcie w komentarzach, co sądzicie o nowym dziecku Asustor? Wolicie dwie dodatkowe kieszenie na klasyczne dyski czy może kompaktowy rozmiar + nowe funkcje - np. bufor na dysku M.2?

Co na plus?

  • Powrót do klasycznego, prostego wzornictwa,
  • Poziom wykonania sprzętu,
  • Niskie temperatury i wysoka kultura pracy,
  • Dwa gniazda M.2,
  • Kilka istotnych poprawek (zmian) względem serii Nimbustor,
  • Podjęcie współpracy z Adobe.

Co na minus?

  • AS6602T do najtańszych rozwiązań nie należy,
  • Obecność AS6602T i AS5304T w tym samym segmencie cenowym (kanibalizm?)
  • Nie jest to realny minus per se, ale przy pozostaniu z zwykłą infrastrukturą sieciową SSD w roli nośnika danych w NAS-ie wydaje się zbytnim przepychem.