Takie buty. Nike Fit zeskanuje twoje stopy i zaproponuje idealnie dopasowane obuwie

Strona główna Aktualności

O autorze

Problemy z dobraniem odpowiednich butów? Spokojnie, jest na to aplikacja. To znaczy niedługo będzie.

Aż 6 na 10 osób chodzi w źle dopasowanym obuwiu. Przynajmniej tak wynika z danych, na które powołuje się Nike. To właśnie ten producent postanowił zaradzić temu problemowi.

Nike przekonuje, że znany nam system rozmiarów butów, starający się sprowadzić ich dopasowanie do jednego numeru, jest przestarzały. Firmie marzy się świat bez numerów. Świat, w którym klient odwiedzający sklep (internetowy lub stacjonarny) dostaje do wyboru wyłącznie obuwie w pasującym rozmiarze. W realizacji tej wizji pomóc ma - a jakże - sztuczna inteligencja.

Nike Fit, czyli aplikacja zeskanuje twoje stopy

Po otwarciu aplikacji Nike zadaniem użytkownika będzie skierowanie aparatu w stronę stóp. Zaawansowane algorytmy mają stworzyć "hiperdokładny" skan, analizując 13 charakterystycznych punktów każdej stopy.

Wirtualny sklep wyświetli następnie wyłącznie buty dopasowane do użytkownika.

I nie, nie jest tak, że zaawansowane algorytmy wyliczą, że rozmiar twojej stopy to 45 i wyświetlą całe dostępne obuwie w rozmiarze 45. Program ma proponować różne rozmiary butów, uwzględniając ich krój oraz przeznaczenie.

Co ciekawe, technologia Nike Fit ma być wykorzystywana nie tylko w aplikacji, ale i sklepach stacjonarnych. W ich przypadku proces skanowania ma być wspomagany przez specjalną matę.

Skuteczność Nike Fit już niedługo będzie można sprawdzić na własnych stopach

Pierwsze testy w wybranych sklepach zostały już zakończone. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych będą mogli korzystać z Nike Fit w lipcu, a nieco później (ale jeszcze latem) rozwiązanie ma zawitać do Europy.

Dodam jeszcze, że użyta technologia została zaprojektowana przez izraelską firmę Invertex, którą Nike przejął w kwietniu 2018 roku. Pierwotnym założeniem start-upu było stworzenie aplikacji skanującej całe ciało, w celu proponowania idealnie dopasowanych różnych elementów garderoby. Niewykluczone więc, że w przyszłości podobnie będzie wyglądało także kupno spodni, koszulek, bluz czy kurtek marki Nike. Miejmy nadzieję, że bieliznę firma sobie odpuści.

© dobreprogramy