Korzystanie ze smartfonu nie jest dyskretne, a jeśli towarzyszątemu charakterystyczne ruchy kciuka, to już wiadomo, że dana osobazamiast pracować czy uważać na wykładzie, zajmuje się swoimżycie towarzyskim. I właśnie jako *najgorszy koszmar twojegonauczyciela angielskiego *przedstawiany jest Tinder Online, rozrywka zarówno dla studentówjak i tkwiących w kartonowych zagródkach korporacjuszy. To teżodpowiedź na potrzeby wszystkich tych, którzy po prostu nie mająiPhone’a czy smartfonu z Androidem – i byli z Tindera wykluczeni.
Internauci z Argentyny, Brazylii,Filipin, Indonezji, Kolumbii, Meksyku, Szwecji i Włoch mogą jużodwiedzić stronę tinder.com, gdziezobaczą interfejs znany im już z aplikacji mobilnej, na czele zlogowaniem przez Facebooka. Aplikacja webowa niczym nie ustępujemobilnej, można w niej przygotować swój profil, ustawić zdjęcia,przeglądać profile innych, ułatwia też prowadzenie czatu, jestnawet jeszcze wygodniej niż na telefonie, w końcu do dyspozycjimamy pełnowymiarową klawiaturę.
Tinder Online Demo Video | Product Demo | Tinder
Dobra wiadomość jest też dlatych, którzy nie mają konta na Facebooku. Do tej pory Tinderzakładał, że nie ma powodu, byś chodził na randki nie będącużytkownikiem serwisu pana Zuckerberga. W końcu kto by takiegopokochał? Najwyraźniej Tinder zauważył, że to tylko ogranicza muwzrost. Są kraje, w których Facebook wcale nie jest popularny, naczele z Chinami i Rosją. Rozpoczyna więc testy możliwościbezpośredniego logowania się z użyciem numeru telefonu(weryfikowanego SMS-em). Na razie na wybranych rynkach, niestetyjeszcze nie w Polsce.