r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Twórca Telegrama o furtce w Signalu: w USA nie da się tego zrobić inaczej

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Który komunikator jest naprawdę bezpieczny? Przez ostatnie kilkanaście miesięcy mogliśmy obserwować prawdziwy wyścig na szyfrowanie usług komunikacyjnych świadczonych przez mobilne komunikatory – do tego stopnia, że w panikę wpadły rządy wielu państw. Brytyjska premier Theresa May otwarcie domagała się wbudowania w komunikatory furtek, które pozwolą organom ścigania podsłuchiwać podejrzanych o terroryzm czy pedofilię. A może takie furtki już są w komunikatory wbudowane, tylko pani May nie ma do nich dostępu? Twórca popularnego Telegrama coś takiego właśnie otwarcie zasugerował.

Telegram jest dziełem Pawła Durowa, tego samego człowieka, który stworzył wraz z bratem Nikołajem popularny w postradzieckim świecie serwis społecznościowy Vkontakte (VK.com). Durow, choć oczywiście Rosjanin, jest obywatelem karaibskiego państwa Saint Kitts i Nevis, a swoją firmę prowadzi w Szwajcarii – jako libertarianin zawsze chciał być jak najdalej od polityki Rosji, która jego zdaniem jest niekompatybilna z internetowymi przedsięwzięciami.

Teraz jednak Durow twierdzi, że to samo można powiedzieć o Stanach Zjednoczonych. Na Twitterze stwierdził, że w zeszłym roku podczas wizyty w USA zespołu Telegrama, doszło do dwóch prób przekupienia programistów przez amerykańskie agencje federalne, FBI zaś otwarcie wywierało na niego nacisk, by osłabić szyfrowanie lub umieścić w Telegramie furtkę pozwalającą na inwigilację. I to wszystko w ciągu jednego tygodnia. Naiwnością jest myśleć, że możesz rozwijać niezależną i bezpieczną aplikację kryptograficzną żyjąc w Stanach Zjednoczonych podsumował Durow.

r   e   k   l   a   m   a

Czy możemy zatem zaufać np. popularnemu komunikatorowi Signal, rozwijanemu przez firmę Open Whisper Systems z San Francisco? Durow uważa, że rozwiązania kryptograficzne tam stosowane (Signal Protocol), nad którymi prace finansowane są m.in. przez rząd USA, nie mogą być bezpieczne. W ciągu najbliższych pięciu lat odkryta zostanie w nich furtka – uznał twórca Telegrama.

Oskarżenie to grubego kalibru. Signal Protocol jest bowiem stosowany nie tylko w samym Signalu, ale też został wykorzystany w komunikatorach WhatsApp, Facebook Messenger i Google Allo – czyli w praktyce wszystkich, które się dziś liczą. Oznaczałoby to, że władze USA mają możliwość uzyskania dostępu do całej komunikacji przez nie prowadzonej.

Czy zatem wszyscy ci, którzy mają coś do ukrycia, powinni przerzucić się na Telegrama? Też nie można tego nikomu z czystym sumieniem radzić. Zbudowany przez Rosjan komunikator korzysta z autorskiego kryptosystemu MTProto, który został zmieszany z błotem przez kilku ekspertów. Profesor Matthew Green porównał zastosowane w nim metody do wsadzania widelca w oko, a badacz The Grugq przedstawił dość niewesołą analizę całej aplikacji, radząc korzystać ze wszystkiego innego, tylko nie Telegrama. To prawda, nikt dotąd nie zgarnął nagrody 300 tys. dolarów za znalezienie luki w MTProto, ale czy poważni gracze w wywiadowczej walce zainteresowaliby się takimi pieniędzmi, ujawniając znane sobie słabości systemu?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.