Volkswagen T-Roc: System audio Beats i asystent wyjazdu z miejsca parkingowego

Strona główna Lab Inne
Kompaktowy crossover z bogatym wyposażeniem i niezłym audio marki Beats
Kompaktowy crossover z bogatym wyposażeniem i niezłym audio marki Beats

O autorze

Oto krótki test wybranych elementów wyposażenia w Volkswagenie T-Roc w odmianie Premium. Tym razem na tapet wziąłem, jak zwykle, opcjonalny system audio marki Beats oraz niezwykle przydatne w mieście czujniki parkowania z asystentem wyjazdu z miejsca parkingowego. Jak to się sprawdza w praktyce?

Volkswagen T-Roc to kompaktowy crossover gabarytami należący do segmentu B, choć muskularna sylwetka sprawia wrażenie, że auto jest nieco większe, niż w rzeczywistości. Ten zabieg stylistów sprawił, że samochód wygląda bardzo ciekawie i ekstrawagancko, oczywiście jak na możliwości Volkswagena. To typowo miejski wojownik, choć w ofercie nie zabrakło mocnych jednostek napędowych oraz napędu na cztery koła. Mało tego, niedawno zadebiutowała odmiana R z silnikiem 2.0 TSI o mocy 300 KM oraz napędem 4Motion.

Takie połączenie sprawia, że z potencjalnie spokojnego i oszczędnego „mieszczucha” robi się niemal torowy hot hatch. A raczej hot cross. Testowany egzemplarz należał raczej do tej pierwszej grupy. Tym razem postanowiłem opisać system audio Beats oraz bardzo przydatne w mieście kamery wspomagające parkowanie z asystentem wyjazdu z miejsca parkingowego.

System audio Beats

Już kilkukrotnie pisałem, że dobre systemy audio nie są zarezerwowane tylko i wyłącznie dla segmentu premium, choć owszem, w tym wykonaniu spisują się niemal bajecznie. Przykładem może być między innymi rewelacyjne nagłośnienie Mark Levinson w Lexusie LS 500. Z drugiej strony jednak nawet auta kompaktowe mogą mieć świetne audio, czego przykładem jest między innymi Bang & Olufsen w Fordzie Focusie czy też Beats Audio w Seacie Leonie.

Volkswagen w modelu T-Roc również postawił na zestaw sygnowany przez Beats, ale w tym przypadku jest to nieco skromniejszy pakiet. Jest to sześć głośników i subwoofer zasilane z 8-kanałowego wzmacniacza o mocy 300 W. Główną jednostką sterującą jest radio lub system nawigacji, na którego wyświetlaczu po włączeniu pojawia się ekran startowy Beats. Oczywiście ilość ustawień nie zachwyca – wszystko ogranicza się do podstawowych konfiguracji, wyboru poziomu tonów niskich, średnich oraz wysokich, balansu itp.

Jak to gra? O ile w Seacie mieliśmy do czynienia z brzmieniem dość ciepłym, z wysuwającym się przed szereg basem oraz tonami średnimi, tak w T-Rocu można odnieść wrażenie, że wszystko jest bardziej wyważone. Mimo to czuć niewielki brak mocy, szczególnie przy wyższych ustawieniach głośności. Nie jest to jednak dokuczliwe i średnio wymagający użytkownicy, którzy po prostu lubią słuchać muzyki podczas jazdy, będą zadowoleni. Koszt zestawu audio Beats to 2120 złotych.

Kamera cofania z asystentem wyjazdu

Jeszcze jakiś czas temu wielu kierowców kwestionowało sens stosowania czujników parkowania w samochodach miejskich lub kompaktowych. Dziś nawet w niewielkich crossoverach czy modelach z segmentu B stosuje się nie tylko czujniki parkowania z przodu i z tyłu, ale również kamery, nierzadko 360 stopni, jak również systemy wspomagające parkowanie oraz wyjazd z miejsca parkingowego. W testowanym T-Rocu w wyposażeniu znalazły się czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania oraz asystent wyjazdu z miejsca parkingowego (System Rear Traffic Alert). Jak to działa?

Co prawda trudno narzekać na widoczność do tyłu i na boki w Volkswagenie T-Roc, ale w wielu sytuacjach drogowych nawet w dużym i mocno przeszklonym vanie niewiele widać. Wystarczy, że wyjeżdżając z miejsca parkingowego po obu stronach będziemy mieć zaparkowane wększe auta. W takich sytuacjach świetnie sprawdza się asystent wyjazdu z miejsca parkingowego, który ostrzega przed nadjeżdżającymi pojazdami z lewej lub prawej strony. Z tyłu pojazdu zamontowane są radarowe czujniki monitorujące obszar za pojazdem i obok niego; stanowią one uzupełnienie czujników ultradźwiękowych, które są elementem asystenta parkowania.

Czujniki te „widzą” o wiele więcej niż kierowca i działają jak swego rodzaju peryskop, „wyglądając” na boki, gdy powoli cofamy próbując włączyć się do ruchu. Jeśli system dostrzeże samochód zbliżający się z boku za autem, z wyprzedzeniem ostrzeże o tym kierowcę. Jeśli ten nie zareaguje, auto może zostać automatycznie przyhamowane. Taki system pozwoli uniknąć lub przynajmniej ograniczyć ryzyko wypadku bądź kolizji. Na zatłoczonych parkingach pod marketami, w podziemnych garażach w galeriach handlowych lub w zakorkowanych miastach, taki system może oszczędzić nam sporo nerwów i pieniędzy. A ile to kosztuje? W zależności od wyposażenia i wybranego pakietu cena mieści się w przedziale od 990 do 4540 złotych.

Dla ciekawskich: Co to za samochód?

Testowany model to Volkswagen T-Roc w odmianie Premium z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM, momentem obrotowym na poziomie 250 Nm i z automatyczną skrzynią DSG. Napęd trafia na przednią oś. Takie połączenie pozwala na dość dynamiczne podróżowanie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,4 sekundy a prędkość maksymalna to około 205 km/h. Zdaniem producenta średnie spalanie to 5,5 l/100km, ale to oczywiście niemal nieosiągalne. W trasie auto spalało około 7 l/100km, w mieście nie było problemem zejście poniżej 10 litrów, a bardzo spokojny i cierpliwy kierowca utnie z obu wyników przysłowiowe „pół litra”.

Cena testowanego egzemplarza to katalogowe 116 590 złotych, choć ze wszystkimi dodatkami cena poszybowała na poziom ponad 140 000 złotych. Czy warto? Trudno powiedzieć, bowiem auto jest naprawdę ciekawie i można je skonfigurować na wiele sposobów. Nie jest również aż tak stateczne i poważne, jakby się można było spodziewać po Volkswagenie. Jest jednak dość drogie, zaś materiały do wykończenia wnętrza są dość twarde. Mówiąc wprost – wszędzie mamy plastik. To jednak dwie największe wady tego auta, bowiem wyposażenie oraz mnogość dodatkowych opcji T-Roc bije konkurencję na głowę.

Podsumowanie

Volkswagen T-Roc to bardzo ciekawe auto ze świetnym wyposażeniem oraz bogactwem dodatkowych opcji i możliwości. Jest drogie i mogłoby mieć lepsze materiały we wnętrzu, ale nie dla każdego będzie to problem. Opcjonalny system Beats gra świetnie, zaś systemy wspomagające kierowcę, między innymi asystent wyjazdu z miejsca parkingowego, sprawdzi się w codziennej eksploatacji auta w warunkach miejskich.

© dobreprogramy