Warto czekać na nowe Ubuntu. Znamy już listę najważniejszych nowości
Ostatnie wydania Ubuntu nie mogą być powodem do entuzjazmu użytkowników pulpitowej odsłony tej dystrybucji. Wiemy już, że powrót do pełnego GNOME Shell podyktowany był wyłącznie optymalizacją finansową, gdyż rezultat migracji można najwyżej ocenić na dostateczny. Niewiele pomógł tutaj dock mający być protezą tego z Unity, zaś wydanie 18.04 przyniosło niewiele nowości, za to sporo błędów. Canonical w swoim podejściu do rozwoju systemu operacyjnego zaczął (a raczej musiał zacząć) małpować Microsoft – ze względów finansowych priorytetem jest oprogramowanie serwerowe. Perły rzuca się przed udziałowców, nie przed…