Windows 10: Microsoft potwierdza, że ostatnia aktualizacja może obniżać wydajność w grach

Strona główna Aktualności

O autorze

W piątek 1 marca ukazała się aktualizacja zbiorcza KB4482887 do Windowsa 10, która wedle założeń, miała rozwiązywać kilka pomniejszych problemów. Coś ewidentnie poszło nie tak, bo oto sam Microsoft przyznaje się, że rzeczony update może negatywnie wpływać na szybkość generowania grafiki i responsywność myszki w grach.

"Po zainstalowaniu KB4482887, użytkownicy mogą zauważyć pogorszenie wydajności grafiki i myszy w grach komputerowych, podczas grania w niektóre gry, takie jak Destiny 2" – taka adnotacja pojawiła się na podstronie poświęconej felernej aktualizacji.

Jest to pokłosie skarg, jakie zalały cały internet, gdy tylko opublikowano aktualizację. Tradycyjnie sporo szumu (i słusznie) narobili użytkownicy reddita, aczkolwiek w sprawę zaangażowali się także przedstawiciele mediów. Dowód widać poniżej. (Cytowany Tom Warren to dziennikarz publikujący w powszechnie znanym serwisie The Verge).

"Zepsuto" nie tylko gry

Co ciekawe, wygląda na to, że paczka KB4482887 pogorszyła nie tylko działanie gier. Microsoft przyznaje się też do błędu 1309, który pojawia się przy próbie instalacji pakietów MSI i MSP. A ponadto informuje o problemach z IE 11 na komputerach pracujących pod kontrolą Windowsa Server, w sytuacji, kiedy dwóch użytkowników korzysta równolegle z tego samego konta.

Wprawdzie firma z Redmond obiecuje, że wprowadzi stosowną poprawkę najszybciej, jak to możliwe, ale na ten moment jedyne rozwiązanie brzmi: usunąć KB4482887.

© dobreprogramy