Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Z życia linuksiarza

Nudny człowiek, nudne życie – tak mógłbym streścić to, o czym byłby ten tekst. Po chwili przypominam jednak sobie, że używam Linuxa. Użytkownik Linuxa nie może przecież mieć nudnego życia! Przepełnione jest intensywnym „komputerowaniem” i innymi czarami, które są cechą rozpoznawczą wielbicieli „pingwinka”. Nie ma więc co opowiadać o tym, co robię poza używaniem komputera. Skupmy się na potencjalnie najciekawszym. Zapraszam!

Ledwo wstał i już do komputera – dobrze to do mnie pasuje. Szybko zrobić kawkę i sru przed komputerek. Włączam laptopa i już czekam na tajemniczą konsolę, w której wpiszę czarodziejskie regułki i tym samym uruchomię właściwy system. Ale nie – to przecież Ubuntu – błyskawicznie wyświetla się ekran logowania. Roześmiany spurdo w avatarze już czeka aż wpiszę hasło. Kolejne kilka sekund i już widzę swój pulpit. Poczciwe MATE dobrze mi służy i elegancko pasuje do raczej niewielkiego ekranu. Około pół minuty od uruchomienia i już mogę używać.

Włączam Operę, której ikonka wyświetla się na pasku na dole. Nie pamiętam już, dlaczego wybrałem właśnie tę przeglądarkę. Dobrze działa, więc nie czuję potrzeby zmiany. W razie czego do dyspozycji jest jeszcze Firefox dostarczony wraz z dystrybucją. Kiedyś ktoś spytał mnie, czy na Linuxa w ogóle są jakieś programy. Jak wynika z tego, co już zrobiłem, są przynajmniej dwa. Sądzę, że wielu osobom już tyle by w zupełności wystarczyło.
Codzienny rytuał sprawdzania nowości na czytanych przeze mnie portalach zakończony powodzeniem. Kolejna dawka informacji przyjęta. Czy były mi potrzebne? Prawdopodobnie nie, ale wiedza to wiedza, dobrze ją nabywać. W tym rytuale zerkam również na DobreProgramy, czy nie dodano może jakiegoś nowego tekstu na temat, o którym mam jakieś pojęcie, czyli głównie o Linuxie. Nie ma nic nowego. Komentarze do poprzedniego newsu o Ubuntu 17.04 już mnie nie ciekawią. Linuxsupport, kolego, gdzie jesteś?
Na youtubie już czeka na mnie kolejny filmik Gonciarza. Temu to się powodzi, myślę, popijając stygnącą kawę. Kolejny raz dopada mnie myśl, że powinienem zrobić coś produktywnego. Przez sekundę przewija się myśl „a może sobie wgrać Gentoo?”. Szybko dochodzę do wniosku, że mnie chyba popompomowało i odrzucam myśl. Ubuntu to naprawdę świetna dystrybucja, nie potrzebuję babrać się w innych, gdy mogę czas przeznaczyć na coś lepszego. A co ja robię lepszego, niż bawienie się dystrybucjami Linuxa? Chwila zastanowienia. Zerkam na paseczek. Obok napisu „System” stoją dwie ikonki – LibreOffice Writer i Pluma. Ano tak, lubię pisać.

To już pewne, że na Linuxa są przynajmniej cztery programy. Gdy zerknę w menu programów przekonam się, że jest ich dużo więcej. Nie oszukujmy się, na Linuxa jest dużo oprogramowania. Wracając do mojego dnia, a raczej poranka – włączam Writera. Jeszcze tylko jakaś muzyczka ze Spotify i można działać. Puszczam Maca DeMarco i myślę o tym, co by tu napisać. Mam! Opiszę swój dzień z Linuxem. Nikt tego nie będzie chciał czytać, ale co mi tam…
Reszta dnia wygląda podobnie. Trochę bycia produktywnym i masa marnowania czasu oraz pisania ze znajomymi. Gdybym miał ochotę, to czeka na mnie zakupiony niedawno Psychonauts, który na Linuxie działa doskonale. Kto by się spodziewał, że da się na tym grać. Czasem też przyjdzie edytować jakiś obrazek, obejrzeć film czy po prostu pomazać w Krita. Co jeszcze sobie wymyślę, to prawie na pewno znajdę odpowiedni program, który odpalę na swoim obecnym systemie. Wszystko działa bezproblemowo, a mówili ludzie, że nic się nie da.

Wiele osób zastanawia się nad przejściem na Linuxa. Niektórzy w końcu to zrobią, inni wycofają się po próbie, jeszcze inni poddadzą się zanim w ogóle spróbują. Dystrybucje Linuxa wydają się nadal opcją dla zapaleńców, informatyków i im podobnych. Niektórzy potrafią śmiechem zareagować na to, że używasz czegoś innego, niż Windows. Każdy używa przecież okienek, a przynajmniej każdy „normalny”. Czasami słyszę, że na Linuxa nic nie ma. Nie ma programów, nie ma gier, nie ma graficznych narzędzi i nie ma rzeczy, które niezbędne są do codziennego korzystania z komputera. Siedzę przed komputerem i zastanawiam się – jeżeli na Linuxie nic się nie da zrobić, to jakim cudem od długiego czasu robię codzienne rzeczy tylko na nim?
Chcę, żeby ten nieskomplikowany tekst obrazował to, że naprawdę się da. Da się na Linuxie zrobić naprawdę wiele, wystarczy mieć trochę cierpliwości i chęci. Chwila poznawania nowego środowiska nagradza użytkownika wspaniałym doświadczeniem. Gdy już poznasz ten system, okaże się, że nie chcesz wracać do Windowsa i jeżeli już musisz, to robisz to z niechęcią. Nie chcę nikogo przekonywać na siłę, bo wiem jak jest i wiem, że czasami po prostu nie ma wyjścia. Jednak na pytanie „Czy na Linuxie można wykonywać codzienne czynności i nie tylko?” odpowiadam: Można, jak najbardziej. Jeszcze jak!  

linux

Komentarze

0 nowych
w.p.   3 #1 17.04.2017 14:05

Na Linuksa trzeba mieć czas. Z wiekiem ma się go coraz mniej i lepiej zapłacić trochę więcej i mieć spokój. Oczywiście czasami oznacza to wybór Windows a czasami OS X Linuks jest na pewno genialnym systemem jeśli chodzi o konsolę. Niestety reszta to droga przez mękę ;) U mnie miał on już swoje 5 minut. Teraz częściowo używam go w pracy i jest ok - choć nie wiedzieć czemu wyskakuje mi czasami okienko wygaszacza a w poprzednim Ubuntu system graficzny umierał po paru dniach. Nikomu już nie polecam Linuksa. Owszem wypada go znac. Grep czy vim to wspaniałe narzędzia. Ale w domu wolę Windows. Chociaż coraz częściej myśle czy nie wypróbować OS X ...

  #2 17.04.2017 14:22

Nie ma Photoshope, to nie jest system dla zwykłego użytkownika. Jako, że Xp nie jest już wspierany niestety, to chyba najlepszym wyborem jest Windows 10.

  #3 17.04.2017 14:31

Zgadzam się z autorem tekstu. Mając do wyboru Win10 a Linuksa - wybrałam tego drugiego. Fakt, czasami jest trochę zachodu, ale przynajmniej mam kontrolę nad systemem. Jest szybko i bez zbędnych śmieci.

Pom Pom   3 #5 17.04.2017 17:23

@rewaj1: TrueOS to zupełnie nie moja bajka. Szybko uznałem, że nie ma co nad nim siedzieć. Już lepiej sprawdzał się GhostBSD, który nawet mi się spodobał, ale wolę zostać przy Linuxie.
LiriOS wygląda nieźle, ale jest we wczesnym etapie rozwoju i sprawia wrażenie projektu, który chce wiele, ale nie będzie mógł tego zrobić i zostanie raczej ciekawostką.
FerenOS wydaje się ciekawy, ale nie jest za bardzo niczym więcej, niż tylko inaczej ubranym Mintem. Też sprawia wrażenie raczej ciekawostki.

linuxsupport1   6 #6 17.04.2017 18:04

tak szczerze mówiąc, to pokazałeś jedynie że linux nadaje się dla osoby niewymagającej, naprawdę niewymagającej, co dalej przemawia na korzyść windy/maca, bo po co instalować coś co mnie zawiedzie przez brak softu/nie działające wine kiedy mogę mieć windowsa/maca i multum programów, do tego wystarczająco szczelnie zabezpieczonego darmowym softem od comodo? wy naprawdę źle podchodzicie do sprawy... tu nie chodzi o to czy systemu da się używać bo ma przeglądarkę, czy spotifi, ale o to jakie ma zaplecze, co gwarantuje, do czego ci się przyda w przyszłości i dlaczego jego soft jest lepszy innymi słowy; chodzi o jakość

Autor edytował komentarz w dniu: 17.04.2017 18:06
rewaj1   2 #7 17.04.2017 18:35

@Pom Pom: to jaką ciekawą dystrybucje byś polecił

Pom Pom   3 #8 17.04.2017 18:44

@linuxsupport1: Uwierz mi, że wiele osób robi takie rzeczy, które spokojnie można robić na Linuxie, tylko boją się próbować nowego, bo wokół Linuxa narosło pełno bzdur, które rzadko są weryfikowane. Każdemu się nie dogodzi, ale naprawdę bardzo wielu ludzi z mojego otoczenia mogłoby spokojnie używać Linuxa, tylko ma go za coś nieużywalnego, bo tak im powiedziano. Dzięki temu, że moi znajomi wiedzą, iż ja używam takiego rozwiązania, sami zaczynają chcieć tego spróbować.
Jasne, Linux nie jest dla każdego. Wielu profesjonalistów musi korzystać z konkretnego oprogramowania, którego po prostu nie ma na Linuxa. Wielu nie widzi potrzeby potrzeby próbowania nowego systemu. Linux jest niszowy, ale sądzę, że powinien być dużo popularniejszy, mimo swoich ograniczeń, które wraz z popularnością może przestałyby być takim problemem.
Warto spojrzeć na to, że wiele osób robi niewymagające czynności, ale wciąż jest uzależniona od Windowsa, gdyż wierzy w mity powtarzane od lat. Niektórzy unikają Linuxa, bo to niby system dla geeków, a to ich zdaniem wstyd. Piszą do mnie ludzie, którzy męczą te swoje Windowsy, które już ledwo działają i widzę, że Linux by im lepiej podpasował.
Co do mitów, ludzie nadal myślą, że Linux to tylko konsola. Niektórzy wiedzą, że są też graficzne rozwiązania, ale uznają, że te są bardzo prymitywne. Sam kiedyś miałem na płytce jakąś dystrybucję i uznałem, że prymitywne środowisko graficzne, jakie tam było, jest typowe dla Linuxa. Nie sądziłem nawet wtedy, że istnieje wiele środowisk, gdyż o Linuxie nie wiedziałem absolutnie nic. Swego czasu naprawdę sądziłem, że na pingwinka nie ma choćby dobrej przeglądarki, a jakieś jej protezy. Nawet ludzie, którzy interesują się IT, potrafią powtarzać utarte pierdoły. Gdy studiowałem informatykę (zły wybór dla mnie, więc rzuciłem) pytałem niektórych o Linuxa, sądząc, że powiedzą mi coś, czego nie wiem. Co od nich usłyszałem? "To na to są jakieś programy w ogóle?", "to zbyt trudne", "przecież to nie jest do użytku".
Gdy ludzie, zwykli ludzie, piszą o Linuxie dają przykład, że da się tego systemu używać i jest to alternatywa, którą warto rozważyć. Bardzo dobrze, że powstają tego typu teksty na popularnych portalach, które skupiają się na szerszej tematyce, bo pokazują, że takie coś istnieje, da się tego używać i warto spróbować. Takie teksty na DP choćby pokazują, że ktoś tego używa i nawet chce o tym opowiedzieć. Jak człowiek kilka razy zobaczy takie teksty, to w końcu przełamie się i może spróbuje, przekona się czy warto.
Nie oszukujmy się, dla wielu Kowalskich komputerek jest do "pornosków" i innych popierdółek. Wielu Windows jakoś przerasta, ale czegoś innego nie spróbują, bo ten cały Linux:
a) nie istnieje (nie wiedzą nawet o nim);
b) jest za trudny.

Jakiś czas temu przeglądałem forum, na którym wypowiadali się pisarze. Zdziwiło mnie, że wielu z nich polecało Ubuntu albo Minta, jako wygodniejszy system do pisania. Upewniło mnie to w myśli, że na Linuxie serio da się zrobić coś konkretnego. Trzeba jedynie poznać swoje narzędzia i wiedzieć jak z nich korzystać. Linux jest szczególnie dobrym rozwiązaniem dla piszących, gdyż oprócz lekkości (w portfelu czasem pustawo) daje coś, co moim zdaniem jest świetną sprawą - lekkie środowiska graficzne i menadżery okien, które dają świetne warunki do skupienia się na tekście albo nawet zrobienia z systemu swojej pracowni, z dobranymi przez siebie elementami.

Pom Pom   3 #9 17.04.2017 18:47

@rewaj1: Ciężko będzie mi coś polecić, co by przypominało podesłane przez ciebie dystrybucje, a pewnie czegoś takiego szukasz. Jak dałeś TrueOS, to może spróbuj GhostBSD - z xfce używało mi się go bardzo przyjemnie. Oprócz tego może Peppermint - bardzo fajna dystrybucja.

rewaj1   2 #10 17.04.2017 19:18

ja mysle że microsoft uniezależnił cały rynek skusze sie o stfierdzenie rze cały swiat
https://antergos.com/

Autor edytował komentarz w dniu: 17.04.2017 20:22
przemo188   8 #11 17.04.2017 19:49

Hehe, mój dzień wygląda podobnie. Jeżeli mam wolne od pracy rano, to wstaję ok 8, sniadanko i komp już włączony. Clementine i moje ulubione radyjko cichutko brzęczy na głosnikach lapka, choć w kuchni stoi duże radio, ale nie wolę, transmisję przez net, bo mam KDE i androida w Fonie, jak ktoś dzwoni czy ja dzwonię, to system w lapku od razu wycisza radio by po rozmowie znów zgłośnić - zasługa KDE Connect na Androidzie i w KDE Neon.

Zazwyczaj po starcie mam ikonę aktualizacji oprogramowania - tak to jest jak ma się dokładnie zainstalowanych 78 programów ze sklepu linuxa. Część używam codziennie, część sporadycznie, część to raczej jako ciekawostka i a nuż się przyda w drodze, gdy będzie słaba sieć przez GSM by zainstalować ( w lapku mam kartę SIM).

Nie wyobrażam sobie życia przy Windowsie. OD kilku już lat tylko linux , zawsze z KDE. Była 4, teraz 5.9.4.

Nie potrzebuje Windowsa - do mojej roboty jako dziennikarza i administratora serwisu informacyjnego zupełnie zbędny jest windows. Potrzebuje coś sprawdzić na serwerze strony - wchodzę na Mój komputer, po lewej wybieram serwer i już mam podgląd graficzny plików na serwerze, gdzie grafiki są prezentowane od razu jako miniaturki. Pod windowsem musiałbym kupić program do FTP z funkcją prezentacji zawartości a to koszt kilkunastu dolarów.

Przeglądarka to Vivaldi - sprawuje się rewelacyjnie. Program pocztowy z obsługą 4 kont pocztowych (redakcja, reklama, osobiste redaktora, i prywatny gmail) to Thunderbird, kiedyś KDE Mail.

Do montażu filmów w do artykułów rewelacyjnie spisuje się KdenLive. Do grafik GIMP, a do obróbki fot z redakcyjnej lustrzanki (CANON 6D) Darktable.

Do obróbki audio, reportaży i nagrań z dyktafonu i rozmów telefonicznych, które zamierzam puścić w eter Audacity.

i co więcej mi potrzeba?

VenomX   4 #12 17.04.2017 21:01

@w.p.: Czas ? Konsola i droga przez mękę - nie rozumiem ?
Obecne dystrybucje dla nowicjuszy, jak chociażby Linux Mint, nie wymagają czasu, w tym, tak naprawdę, jakby się chciało, to nie trzeba by było w zasadzie wcale korzystać z Terminala, w tym w zasadzie nic konfigurować . Tak naprawdę, jeśli używasz systemu jakim jest linuks, do zastosowań jak :
internet/Skype/multimedia/download - co tu chcesz konfigurować ? Jakich komend potrzebujesz użyć w terminalu ? Na co potrzebujesz czas ? W tym gdzie tu droga przez mękę ?
Znane, cenione dystrybucje Linux'a, zaraz po instalacji, tak naprawdę są gotowe do powyższych zastosowań .
Jeżeli masz pewne komplikacje ? Może warto pomyśleć nad zmianą dystrybucji ? Nie pisz, że nie polecasz, po prostu przetestuj, coś z innej beczki, a nóż, widelec, posłuży przez lata.

marcin82   9 #13 17.04.2017 23:24

@Anonim (niezalogowany):

Photoshop nie jest dla zwykłego użytkownika ...

linuxsupport1   6 #14 18.04.2017 07:35

@Pom Pom:

"Piszą do mnie ludzie, którzy męczą te swoje Windowsy, które już ledwo działają i widzę, że Linux by im lepiej podpasował."

idioci i nic więcej, takich ludzi się opierdala, ja mam poinstalowane wszystko co potrzebuje i mi winda chodzi jak chodziła od roku

a co do reszty, na siłę bronisz tego linuxa, dobry system dla zwykłego usera to taki który ma szerokie wsparcie rynkowe i tyle w temacie

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2017 07:37
linuxsupport1   6 #15 18.04.2017 07:37

@VenomX: system nie służy do testowania ale do pracy ale wy tego nie rozumiecie, stąd xxx dystrybucji i już są problemy

linuxsupport1   6 #16 18.04.2017 07:40

@przemo188: tobie nic, ale są miliony którym potrzeba więcej niż to, dlaczego wam się wydaje że każdy kto używa windowsa nie ma żadnych wymagań?! gdyby tak było to by nie istniała różnorodność

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2017 07:40
linuxsupport1   6 #17 18.04.2017 08:51

@rewaj1: linux lite zobacz, przetestuj na wirtualnej maszynie by nie tracić czasu

VenomX   4 #18 18.04.2017 10:19

@linuxsupport1: Owszem, lecz jest to podobna sytuacja jak z systemem Windows - Każda wersja, każdy Windows miał swoje "widzimisię" zawsze mogą zdarzyć się pewnego rodzaju, błędy, problemy..Nie żebym był jakimś wielkim fanem Minta, jednakże doceniam pracę programistów, uważam, iż system ten, potrafi działać bardzo sprawnie, stabilnie, jeżeli mam być szczery ? Prędzej uszkodzisz sam system Windows, poprzez nieodpowiednie działania, lub wirusy, niż doprowadzisz by linux rzeczywiście dostał zadyszki, czy też miał pewnego rodzaju anomalie.
Mint, został przeze mnie zainstalowany całej mojej rodzinie, w tym, ostatni czasy instalowałem przyjaciółce. Wszyscy są bardzo zadowoleni, a przyjaciółka, powiedziała, że na kolejnym jej laptopie widzi wyłącznie linuxa .
Windows, to sprzęt dedykowany wszystkim, : początkującym, grającym w gry, korzystającym z profesjonalnych aplikacji graficznych, itd, jednakże ma sporą wadę : trzeba być ostrożnym, w działaniach.W bardzo prosty sposób każdy z nas może zaśmiecić system, w tym doprowadzić do tego, iż będzie dziurawy niczym sito poprzez wirusy, uważam również, że system ten ma zdecydowanie więcej błędów wewnętrznych od linuxa oraz, niestety z wejściem Windowsa 8 - inwigilacja jest tu permanentna .
Nikogo nie będę namawiać na przejścia na Linuxa, lecz napiszę : warto spróbować, by się przekonać .

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2017 10:22
tylko_prawda   11 #19 18.04.2017 10:47

@linuxsupport1: Po pierwsze – "dlaczego wam się wydaje że każdy kto używa windowsa nie ma żadnych wymagań?! ". Oczywiście są osoby, które naprawdę potrzebują Windowsa i dlatego nie ma sensu wciskać nikomu ani Linuxa, ani Windowsa (bo są osoby, które dla odmiany potrzebują systemu linuxowego), jednak sporo (nie powiem że większość, bo nie robiłem żadnych badań ani ankiet, ale sądząc po własnych doświadczeniach oraz doświadczeniach innych znanych mi osób jest ich co najmniej "sporo") osób wysokich wymagań właśnie nie ma – potrzebuje skype-a, przeglądarki (do FB i podobnych) i może jeszcze czegoś do pisania. Oczywiście mogą korzystać z Windowsa, bo czemu nie, ale sporo z nich kupuje słabe laptopy z Windowsem, a potem narzeka, że "się muli". Gdyby takie osoby nie bały się spróbować czegoś innego, a boją się głownie przez mity w stylu "Linux to gówno i nic na nim nie działa", rozpowszechniane przez ludzi o podejściu do Linuxa podobnym do Twojego oraz z poziomem wiedzy o Linuxie równym "miałem przez 5 minut na blaszaku z 1990 roku".

Po drugie – "dobry system dla zwykłego usera to taki który ma szerokie wsparcie rynkowe i tyle w temacie". Bo? Uzasadnij. Czy ZU – czyli przykładowy Kowalski, używający komputera do niewiele ponad tego opisanego przeze mnie wyżej, koniecznie potrzebuje miliardów programów, których nigdy nie użyje (pomijając malware, zbędne programiki typu dodatkowy antywirus czy inne ciekawostki typu CCleaner), czy może raczej wystarczą mu te działające także na Linuxie? A tych jest coraz więcej – oczywiście wciąż Windows ma sporą przewagę, ale oprogramowania dostępnego na Linuxa (nie wspomnę o wine, dzięki któremu da się zainstalować MO2010, niezbędny dla niektorych to życia) jest na tyle dużo, że spokojnie wystarczy do zaspokojenia wymagań przykładowego ZU (NIE, nie mówię o specjalistach i profesjonalistach, ci dalej powinni zostać przy Windzie, no chyba że nie przeszkadzają im alternatywy lub oprogramowanie z którego korzystają jest dostępne na Linuxa).

Po trzecie – "system nie służy do testowania ale do pracy ale wy tego nie rozumiecie, stąd xxx dystrybucji i już są problemy". Łączenie tego w jedno jest dość nieodpowiednie. Pomijając bardzo niszowe distra, większość z użytkowników Linuxa korzysta z niego do "pracy", a dystrybucje testuje przy okazji, hobbystycznie. Poza tym, czy sam sobie nie zaprzeczasz przypadkiem? "gdyby tak było to by nie istniała różnorodność" – a więc twierdzisz, że różnorodność jest "dobra", ale ta wśród distr Linuxowych nie ma żadnych zalet. Aha. A nie pomyślałeś może, że Linuxiarze też mają wymagania, i jeśli chcą świeżych pakietów to nie skorzystają np z Debiana Stable, a jeśli chcą stabilności, to raczej nie z distr z najnowszymi wersjami pakietów? (Choć taki np Arch Linux jest jednym z najstabilniejszych OSów, z których korzystałem (tzn korzystam wciąż, przy czym "korzystam" jest bardzo odpowiednim słowem)).

Właściwie zgodzę się z jednym – autor przedstawił Linuxa jako system idealny dla osób niewymagających, co sugeruje, że dla osób wymagajacych się nie nadaje. (A jak wiadomo, ludzie lubią myśleć, że są wymagający… Nawet jeśli nie są.).

Co do wpisu – dobry pomysł, dobry wpis, tyle w temacie. Jedynie z zastrzeżeniem wyżej.

Pom Pom   3 #20 18.04.2017 11:26

@linuxsupport1:
"idioci i nic więcej, takich ludzi się opierdala,"
Naprawdę?

"a co do reszty, na siłę bronisz tego linuxa, dobry system dla zwykłego usera to taki który ma szerokie wsparcie rynkowe i tyle w temacie"
Ja jedynie odpowiadam na twój post moim własnym zdaniem. Linux jest jak nielubiane dziecko w szkole - trzeba trochę się przełamać i go bronić, a okaże się, że jest fajne.

muska96   9 #21 18.04.2017 12:43

@Pom Pom "Codzienny rytuał sprawdzania nowości na czytanych przeze mnie portalach zakończony powodzeniem. Kolejna dawka informacji przyjęta."

RRS to protip - jak się do niego właduje PAP, Dobreprogramy, Linuxtoday, Zaufanątrzeciąstronę, Niebezpiecznik i kilkanaście innych to zawsze się wszystko wie i nie marnuje się czasu na zwiedzanie i odświeżanie tych serwisów czekając na news. Ja używam Liferea, bo wbudowane w przeglądarkę są słabe.

Jeśli chodzi o wpis - bardzo przyjemnie się czyta.

edmun   13 #22 18.04.2017 13:05

A ja powiem tak. Jestem informatykiem, sieciowcem, czasami napiszę jakieś własne skrypty/programy jak bardzo potrzebuję. I z Linuxem jest jednak jak kolega wyżej wspomniał. Na niego trzeba jednak czasu. Z prostej przyczyny. Nie zawsze wszystko działa i jednak dla "przeciętnego Kowalskiego" szukanie odpowiedzi jak coś zrobić żeby coś działało, będzie łatwiejsze dla niego na systemie który zna. Sam wiele razy się wkurzam, że instaluje jakąś kolejną dystrybucję i potem pół dnia mi zleci, żeby wszystko zadziałało, bo jednak a tu dźwięku nie ma, a tu bluetooth się nie załącza, a to Wifi pada co godzinę. Nie chcę nawet mówić jak na jednym Dell'u komputer mimo ustawień zasilania żeby się nie usypiał, i tak szedł w zaparte w stan uśpienia z którego nie można było go wybudzić. Zmienia się.. Zmienia się na lepsze, bo coraz rzadziej muszę się "męczyć" żeby wszystko działało, ale bądźmy ze sobą szczerzy. Kowalskiego to nie interesuje. A jak Kowalski jednak zabierze się za linuxa i zauważy, że jest mało "stron z odpowiedziami" w języku polskim gdzie będą "gotowe" rozwiązania, to się zniechęci. A brak materiałów bierze się też z tego, że użytkowników jest mniej. A problemów często tyle samo.
Prosty przykład który często mnie męczy. Odpalam laptopa, na nim jest Windows 7, chcę do niego doinstalować Kali/ Ubuntu/ mint lub tym podobne. Ile mam miejsca "wydzielić" na dysku żeby system mi ładnie działał i żeby na start było odrobinę miejsca? I zaczyna się googlowanie. A po 10 minutach trafiania na strony gdzie jest "samouczek/tutorial" jak zainstalować linuxa, ale brak jednoznacznej odpowiedzi "ile warto przeznaczyć" - to masz dosyć. Ale to był przykład mojego lenistwa, bo przecież można by na wiki zajrzeć, albo na konkretne forum co nie?

adrianbn   2 #23 18.04.2017 14:07

@rewaj1: Wolę peppermintos.

linuxsupport1   6 #24 18.04.2017 14:58

@tylko_prawda: "Czy ZU – czyli przykładowy Kowalski, używający komputera do niewiele ponad tego opisanego przeze mnie wyżej, koniecznie potrzebuje miliardów programów, których nigdy nie użyje (pomijając malware, zbędne programiki typu dodatkowy antywirus czy inne ciekawostki typu CCleaner), czy może raczej wystarczą mu te działające także na Linuxie?"

w tym problem, nie dbacie o bibliotekę bo według was ludzie się nie zmieniają, zejdźcie na ziemię ok?! bo serio to się robi żałosne

linuxsupport1   6 #25 18.04.2017 14:59

@Pom Pom: OD LAT mi się winda nie "zapychała" więc kur...a nie pierd....l

linuxsupport1   6 #26 18.04.2017 15:03

@edmun: i to jest jeden z wielu problemów, oni są ślepi.. była by jedna konkretna dystrybucja, która by KONKUROWAŁA na rynku i byłby spokój, ale nie... oni tego nie chcą, oni są geekami, profesjonalistami, oni chcą miliard dystrybucji bo są tacy zajebiści a nikt normalny do tego bagna nie wejdzie jak usłyszy że trzeba się męczyć z x'mi rzeczy

PO TO systemy konkurencyjne są gotowe bo takie jest zapotrzebowanie, NIKT NORMALNY nie ma czasu na konsole i inne duperele, TO MA DZIAŁAĆ i mieć WSZYSTKO na wierzchu

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2017 15:06
tylko_prawda   11 #27 18.04.2017 15:08

@linuxsupport1: Miło, że odpowiedziałeś na resztę treści z mojego komentarza, no ale dobra. Ludzie owszem, zmieniają się, tyle że świat również się zmienia i coraz więcej robi się przez przeglądarkę, a nie przez programy "tradycyjne". Po drugie – ilość oprogramowania ciągle rośnie, nawet zaczynają się pojawiać gry. Po trzecie – skończ proszę ze swoimi tradycyjnymi tekstami zawierającymi "żałosne", bo one również "robią się żałosne".

linuxsupport1   6 #28 18.04.2017 15:09

@tylko_prawda: ALE WY NIE MOŻECIE LUDZIOM OFEROWAĆ SYSTEMU NA TAKIEJ ZASADZIE!!!! zwłaszcza gdy mowa o KONKURENCIE desktopu, wy jesteście niepoważni...

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2017 15:10
Pom Pom   3 #29 18.04.2017 15:12

@linuxsupport1:
"OD LAT mi się winda nie "zapychała" więc kur...a nie pierd....l"

Nie skupkaj się :) Jeżeli twój przypadek świadczy o tym, że Windows się nie zapycha, to mój świadczy o tym, że Linux jest prześwietnym i wystarczającym systemem, więc całe twoje gadanie nie ma sensu. To chyba tak nie działa, co nie?

"[...]była by jedna konkretna dystrybucja, która by KONKUROWAŁA na rynku i byłby spokój, ale nie... oni tego nie chcą, oni są geekami, profesjonalistami, oni chcą miliard dystrybucji bo są tacy zajebiści a nikt normalny do tego bagna nie wejdzie jak usłyszy że trzeba się męczyć z x'mi rzeczy"

Miliarda dystrybucji nie chce nikt, ale że deweloperzy chcą koniecznie robić po swojemu, to ich sprawa. Wiele rozwiązań przenoszonych jest między tymi najbardziej liczącymi się dystrybucjami i użytkownik nie musi w ogóle wyjść poza Ubuntu lub Minta, a te trudnymi dystrybucjami nie są. Słyszą ludzie, że z Linuxem trzeba się męczyć - no właśnie, słyszą to ciągle i nawet nie próbują.
Linux ma problemy i nikt temu nie zaprzecza. Każdy system ssie. Sęk w tym, żeby wiedzieć, że można mieć wybór. Na temat Linuxa są powtarzane krzywdzące kłamstwa i o to nam, użytkownikom Linuxa, chodzi.

linuxsupport1   6 #30 18.04.2017 15:16

@Pom Pom: jeśli mi system działa to znaczy że nie jestem debilem który doprowadza go do stanu nieużywalności... do cholery, znajomy od zdaje się 6-8 lat używa laptopa z vistą... Z VISTĄ i ani razu nie reinstalował systemu

i nie, z windą, androidem czy makiem nie chodzi tylko o to czy ssie, czy nie, ale też o to że ma konkretne zaplecze aplikacji czy opcji

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2017 15:23
tylko_prawda   11 #31 18.04.2017 16:13

@linuxsupport1: Tzn jakiej, oprogramowanie powinno być stworzone tu, teraz i natychmiast, a jak nie ma Photoshopa, bo Adobe nie zrobiło, to powinniśmy sami go napisać i nazwać Photoshop? "Konkurencie desktopu"? E? Zresztą jak widzisz, nie tylko Linux nie zdycha, nie tylko używa go coraz więcej osób, ale także przybywa oprogramowania.
Nie możemy? Jak widzisz właśnie to robimy i wcale nie bez sukcesów, choć też nie bez porażek. Linux nie ma być kopią Windowsa, ewentualnie alternatywą dla niego.

  #32 18.04.2017 17:56

@w.p.: "Na Linuksa trzeba mieć czas."
na za przeproszeniem sranie i jedzenie też trzeba mieć czas..i co to na boga znaczy, że z wiekiem ma się go mniej? Co już odliczasz lata do swojej śmierci?

" lepiej zapłacić trochę więcej i mieć spokój"
na wytwarzanie pieniędzy też trzeba mieć czas, przecież praca to nic innego jak sprzedawanie własnego czasu. Po za tym najlepsza inwestycja to inwestycja w siebie, lepiej nauczyć się kilku rzeczy niż za nie cały czas płacić..

  #33 18.04.2017 18:05

@Anonim (niezalogowany): "Nie ma Photoshope, to nie jest system dla zwykłego użytkownika"

a od kiedy photoshop jest programem dla zwykłego użytkownika?

  #34 18.04.2017 18:16

@rewaj1: "to jaką ciekawą dystrybucje byś polecił"
ja to bym polecił Debiana, względne bezpieczeństwo, stabilność, ogromna liczba paczek, spora społeczność i wsparcie (najwięcej info,tutoriali, rozwiązanych problemów znajdziesz w sieci właśnie na Debiana) no i przede wszystkim uczy dobrych nawyków (w przeciwieństwie do ubuntu i ubuntopochodnych dystrybucji). Jeżeli chcesz się zmierzyć z rasowym Uniksem na desktopie no to FreeBSD (TrueOS (PC-BSD) to FreeBSD OOTB, takie Ubuntu w świecie Uniksa)

  #35 18.04.2017 20:25

@edmun: ło losie skąd takich sieciowców birą...

  #36 18.04.2017 23:32

@linuxsupport1: To nie linuksa wina ze nie ma tak wyboru. Programistom nie chce sie pisac bo jest 2% userow. Userow wiecej nie ma bo programistom nie chce sie pisac

devdd   2 #37 18.04.2017 23:53

dzień z windowsem 10. Odpalam i nie muszę nic udowadniać :)

edmun   13 #38 19.04.2017 11:01

@Anonim (niezalogowany): nie wiem. A to jakiś problem? I kto bierze? Ryby biorą?

  #39 19.04.2017 12:30

@edmun: wszystkich sieciowców jakich znam siedzą na systemach unix-like (przeważnie osx albo linux)

linuxsupport1   6 #40 19.04.2017 13:34

@tylko_prawda: wy to robicie od 20 lat a efekty są dalej mizerne bo według was gimp czy clementine czy kadu są NAJLEPSIEJSZE I DLA KAŻDEGO... weź... serio, z takim podejściem na windowsie i maku nie byłoby konkurencyjnego softu, obecnie prym na rynku wiedzie to to i to i darmowy soft powinien być tego wierną kopią i tyle w temacie, to jest walka o użytkownika a nie wasze pieprzone hobby

Autor edytował komentarz w dniu: 19.04.2017 13:35
edmun   13 #41 19.04.2017 14:05

@Anonim (niezalogowany): I wciąż nie rozumiem dlaczego się mnie przyczepiłeś :) Sam siedzę na trzech systemach i jakoś żyję. Więc proszę wytłumacz mi co Ci we mnie przeszkadza bo wciąż nie nadążam

  #42 19.04.2017 14:27

@edmun: ok nie denerwuj się tak, nie przyczepiłem się po prostu rozbawiły mnie Twoje problemy:

'Nie chcę nawet mówić jak na jednym Dell'u komputer mimo ustawień zasilania żeby się nie usypiał, i tak szedł w zaparte w stan uśpienia z którego nie można było go wybudzić'

'Prosty przykład który często mnie męczy. Odpalam laptopa, na nim jest Windows 7, chcę do niego doinstalować Kali/ Ubuntu/ mint lub tym podobne. Ile mam miejsca "wydzielić" na dysku żeby system mi ładnie działał i żeby na start było odrobinę miejsca'

  #43 19.04.2017 14:41

@linuxsupport1: hm w gimpie można zrobić naprawdę dużo tylko trzeba go poznać i się go 'naumieć' i nie trzeba wydawać tysięcy na licencję. Ale to już kwestia podejścia. Jeden będzie dawał się doić przez korpo a drugi poświęci trochę czasu na naukę i pokaże im środkowy palec.

"clementine czy kadu są NAJLEPSIEJSZE"

Pokaż mi lepszy odtwarzacz od amaroka na windowsie, co tam macie winampa, fobara? to jakiś żart.
Co jest złego w kadu, może inaczej czego nie ma kadu co ma jakiś windowsowski IM? Pierdzielisz facet bzdury...

"obecnie prym na rynku wiedzie to to i to i ble ble ble"

Obecnie prym na rynku wiedzie wszechobecny konsumpcjonizm. Ludziom się zdaje, że im więcej za jakieś dobro materialne zapłacą tym lepszej jakości ono będzie...ooooooooooooczywiście..

  #44 19.04.2017 15:42

@Anonim (niezalogowany) #36, linuxsupport1
nie wcale nie ma oprogramowania...a to co tam jest to co to niby jest?
https://packages.debian.org/testing/
eksperci kur... się znaleźli...

tylko_prawda   11 #45 19.04.2017 19:20

@linuxsupport1: Po pierwsze – najlepsze może nie są, dla każdego owszem, no pomijając specjalistów (tych prawdziwych, nie tych, co chcą się pochwalić jacy to oni profesjonalni kupują Photoshopa, a sama licencja na PS nie czyni cię mistrzem obróbki grafik). Powinien być tego wierną kopią… Nie rozśmieszaj mnie. To naturalne, że wolne oprogramowanie będzie inne od zamknętego, choćby z powodu mniejszej ilości dziur. "to jest walka o użytkownika a nie wasze pieprzone hobby" – tak to wygląda, ale nikt nie będzie robił "tak jak ty chcesz" bo to jest walka o użytkownika. Tworzone jest porządne oprogramowanie, a nie widzę, żeby ktoś jakoś specjalnie się przejmował tym o czym ty piszesz… Efekty dalej są mizerne od 20 lat? Może, ale idzie do przodu, prawdę mówiąc poza występującą także wśród "Linuksiarzy" grupą fan(bojów) nikt chyba nie wciska ludziom Linuxa na siłę, więc czemu się dziwić. A, no i zapewne dla niektórych jest to hobby, bo można znalźć choćby sporo narzędzi stosowanych przez wielu, a napisanych właśnie jako hobby. (Nawet sam Linux początkowo miał taki być.) I co? Od 20 lat dalej żyjemy.

PS Mówimy oczywiście o desktopach, bo serwery czy nawet lodówki/smartfony/pralki/routery etc to inna sprawa, gdzie Linux "ma się lepiej".

edmun   13 #46 20.04.2017 10:25

@Anonim (niezalogowany): Ja się nie denerwuję. I to co przedstawiłem - nie są dla mnie problemem. Proszę przeczytaj raz jeszcze co napisałem i spróbuj postawić się na miejscu zwykłego użytkownika, który na widok "Licencja użytkowania Windows" zastanawia się czy kliknąć "Akceptuj" czy też musi to przeczytać. I teraz daj takim Linuxa, w którym problem: "ile miejsca przeznaczyć" na system - może ich po prostu przerosnąć. Albo taki problem, że zasilanie jest zarządzane przez jakiś dziwny pakiet który jest niekompatybilny z laptopem. Ciul z bluetoothem, wifi - bo to nawet na Windowsie się zdarza i zwykły Kowalski "będzie się spodziewał" że nie każda funkcja jego laptopa będzie działać od razu po zainstalowaniu Linuxa... Ale kiedy instalujesz którąś z dystrybucji i Twój sprzęt w kółko "zasypia" - to uwierz mi Kowalski uzna ogólnie "Linuxa" za zło.
Jak wspomniałem - ogólna kompatybilność Linuxa z różnymi komputerami (nowszymi i starszymi) jest coraz lepsza. Na start nie ma tylu problemów, żeby można było wciąż na to psioczyć, ale tych problemów jest niestety wciąż więcej niż jakbyś pacnął Windowsa na dysk. Zainstalujesz siódemkę, ósemkę czy dziesiątkę i 90% będzie działać od razu - bo Microsoft ma ładne zaplecze sterowników. Użytkownika nie będzie interesować po pół roku, czemu ma blue screeny przez złe Microsoftowskie sterowniki (bo nie chciało mu się ze strony producenta płyty głównej czy karty graf pobrać aktualne sterowniki) bo nawet nie wie - że to przez sterowniki. Ale cieszy się, bo zainstalował system i "większość" rzeczy działa. Po zainstalowaniu Linuxa często bywa, że ta większość rzeczy czasami nie chcę działać, albo inaczej - te które nie działają - to spędza się o wiele więcej czasu żeby to naprawić.
Jak wspomniałem - ja nie mam problemów - ja podałem tylko jakieś przykłady. Uwierz mi - moje systemy działają przez lata. Nic nie trzeba przy nich grzebać a na widok bluescreena jestem podekscytowany bo już dawno się żadnym nie zajmowałem.

  #47 20.04.2017 14:57

@w.p.: wspolczuje, dla mnie Windows to meka, odpluskwianie po kazdej instalacji malego programu z dodatkow ktore "niechcacy" doklejaja korporacje. Wszedobylska komercha zjadajaca moc procesora i pamiec nie mowiac o zamulaniu systemu po miesiacu uzytkowania.

nintyfan   11 #48 20.04.2017 18:04

@linuxsupport1: Zaplecze chyba ma się nijak do jakości. Natomiast co do przyszłości. Jeżeli w przyszłości ktoś będzie potrzebować korzystać z Windowsowego softu, to kupi licencję na korzystanie z egzemplarza binariów Windowsa.

Autor edytował komentarz w dniu: 20.04.2017 18:05
linuxsupport1   6 #49 20.04.2017 18:09

@nintyfan: nie ma do jakości XD haha ciekawe czemu tyle osób używa różnych programów do edytowania grafiki czy filmów

linuxsupport1   6 #50 20.04.2017 18:10

@Anonim (niezalogowany): przecież nie trzeba instalować tych dodatków... chyba że się jest kretynem, poza tym strach pomyśleć co ty instalujesz że masz AŻ taki syf

Autor edytował komentarz w dniu: 20.04.2017 18:10
nintyfan   11 #51 20.04.2017 18:10

@Pom Pom: Gdy ja kupowałem jednego z laptopów, to zastanowiła mnie oferta laptopa z preinstalowanym GNU/Linux. Okazało się, że producent zapomniał zainstalować lub celowo usunął środowisko graficzne. Później naokoło GNU/Linux narastają mity.

nintyfan   11 #52 20.04.2017 18:25

@linuxsupport1: Idiotów, którzy nie potrafią korzystać z GNU/Linux, a w dodatku z konsoli, trzeba skrytykować ;-D .

nintyfan   11 #53 20.04.2017 18:27

@linuxsupport1: I kto to mówi? Ten, który walczy z różnorodnością, żądając zaniechania rozwoju wszystkich środowisk graficznych, prócz jednego, i wszystkich dystrybucji, prócz jednej. W końcu istnieje różnorodność.

linuxsupport1   6 #54 20.04.2017 18:33

@nintyfan: bo zwyczajnie uważam że jedno dopracowane jest lepsze skoro cała para ma iść w rozwój systemu rynkowego, resztę środowisk można ogarnąć później

nintyfan   11 #55 20.04.2017 18:37

@linuxsupport1: Więc ludzie potrzebują preinstalowany GNU/Linux. W czym problem?

nintyfan   11 #56 20.04.2017 18:55

@linuxsupport1: Sam wspominałeś o konieczności istnienia wyboru, a moim skromnym zdaniem, to Kadu jest najlepszym klientem sieci GG, bo nawet jest lepszy od Gadu-Gadu. Dlaczego coś, co jest darmowe, miałoby być wierną kopią czegoś płatnego? Nie lubisz kapitalizmu? Zresztą, to gdzie jest wolny wybór? I dlaczego traktujesz programistów darmowych rozwiązań, jak swoich niewolników? Komunizm i niewola się skończyły.

linuxsupport1   6 #57 20.04.2017 19:38

@nintyfan: ty chyba masz problemy psychiczne bo kompletnie nie ogarniasz rynku plus bredzisz od rzeczy... ewentualnie jesteś kolejnym trollem

edit; w prostych słowach; rynek wymaga darmowych kopii tego co jest bo tak on działa, jeśli nie ma ich dostępnych na linuxie to jego istnienie jako konkurenta windy na rynku jest niedorzeczne

Autor edytował komentarz w dniu: 20.04.2017 19:41
nintyfan   11 #58 20.04.2017 20:14

@linuxsupport1: GNU/Linux może być wykorzystywany do wykonywania tych samych zadań, co Windows, ale nie koniecznie w ten sam sposób. Nie musi być jego wierną kalką, jak chcesz sugerować. Idąc twoim torem rozumowania, to każdy kolejny Windows może być tylko gorszy, gdyż nie jest wierną kopią poprzedniego. I kto tu bredzi?

nintyfan   11 #59 20.04.2017 20:24

@linuxsupport1: Co do tego, że rynek wymaga darmowych kopii, to uważam takie postrzeganie rzeczywistości za pro-komunistytczne, gdyż wtedy nikt teoretycznie nie chciałby płatnych egzemplarzy, choć rzeczywistość oczywiście jest inna. GNU/Linux, w szczególności z Yast i Plasmą5, bije Windows na głowę. Nikt tutaj nie chce robić kalki Windowsa. To raczej Microsoft bez przerwy ściąga pomysły z GNU/Linux.

  #60 20.04.2017 21:19

@nintyfan: " Okazało się, że producent zapomniał zainstalować lub celowo usunął środowisko graficzne"

hehe dobre, jeszcze powiedz, że leżało tam golutkie slackware bez paczkownika :)

  #61 20.04.2017 21:32

@linuxsupport1: "bo zwyczajnie uważam że jedno dopracowane jest lepsze skoro cała para ma iść w rozwój systemu rynkowego, resztę środowisk można ogarnąć później"

poczytaj sobie "Katedra i bazar" Eric Raymond'a bo nie masz pojęcia o czym mówisz a już tym bardziej jak rozwija się open source. Jest to zgoła odmienny model niż ten który znasz z oprogramowania komercyjnego dlatego między innymi odniósł taki sukces a jeżeli w to wątpisz to chyba dosadnym i sztandarowym przykładem będzie Apache na którym stoi ponad 50% www w sieci czy redhat, który jest teraz gigantyczną korporacją a cały jego model opiera się o open source...

  #62 20.04.2017 21:34

@linuxsupport1: komercyjnego* oczywiście miałem na myśli zamkniętego bloba i korporacje które są liderami tego rozwoju czyli ms

  #63 21.04.2017 08:21

@tylko_prawda: Hey.Powiem szczerze, że chciałbym przejść na Linuxa. Ba, miałem nawet kilka distr zainstalowanych po 2-3 tygodnie.Jednak wracałem do Windy, dlatego że brakowało mi Photoshopa, Photoscape i ulubionych gier typu COD. Nie wiem też, czy można byłoby zainstalować oprogramowanie do Nikona. Wciąż myślę o pingwinie.Analizowałem wszystkie distra-prostsze i te nie do pojęcia. Przyznam szczerze, że mój wybór padł na Archa.Powiesz..człowieku-wyluzuj.Ta bajka nie dla Ciebie.A dlaczego? Bo jedni piszą, że to bardzo trudne distro i strach do niego podejść, inni natomiast jeśli wychwalają.Wiem, że możliwości ma niesamowite..I to mnie kręci.A co mi szkodzi uczyć się tego "systemu".W szkole gybym uchylał się od nauki, nie umiałbym nawet pisać. Ludziska boją się podjąć choćby min. wysiłku.
Teraz do rzeczy.Nie mogłem zainstalować Archa z płyty, bo coś się zawieszało.Poza tym trzeba było przejść przez długi okres instalacji.Ale Arch cały czas mi siedzi w głowie.Nie umiem zrobić obrazu płyty, bo w linku jest kilka możliwości, a jak już mam na płycie, to jest plik a'la doc. lub grubb lub itp. Jak klikam to się nie instaluje.Gdyby była taka osoba jak Ty, która zna perfekt to distro i mi pomógł, natychmiast bym je zainstalował.Cała reszta to potężne Wiki i poradniki. Przepraszam za długi post

  #64 21.04.2017 10:48

@Anonim (niezalogowany): „Photoshope” to nie jest program dla zwykłego użytkownika.

  #65 21.04.2017 13:06

Mój dziadek zdecydował się na komputer, ale obawiał się, że sobie nie poradzi. Odstąpiłem mu leciwego laptopa z elementary OS. Wszyscy pukali się w czoło - Dziadek nie zna komputera a ty mu dajesz linuksa. Teraz mogę powiedzieć mam w rodzinie 79 latka - linuksiarza, który nie zna windowsa, który śmiga "po internecie" youtube i sprawdza rachunki online oraz lamentuje: dlaczego dopiero teraz ma komputer i internet? Kompletnie go nie obchodzi "na jakim systemie" się bawi, ważne że działa i jest proste w obsłudze w codziennych działaniach.

  #66 24.04.2017 11:49

@Anonim (niezalogowany): "Przyznam szczerze, że mój wybór padł na Archa.Powiesz..człowieku-wyluzuj.Ta bajka nie dla Ciebie"

Arch jest tak samo prosty jak Debian (no może mniej automatyki ma w sobie i jest nieco trudniejszy w instalacji, choć to dla mnie cały czas zagadka jak można w XXI wieku nie zrobić sobie porządnego instalatora chociażby takiego prostego jaki jest w Slacku i kazać ludziom stawiać system bootstrapem tosz to paranoja, będę chciał sobie postawić system bootstrapem to sobie postawię ale żeby nie było możliwości skorzystania z prostego i szybkiego instalatora to jest jakaś paranoja) ale już głębsza konfiguracja systemu/usług jest bardzo podobna i zarówno Arch jak i Debek uczą dobrych nawyków i zaliczają się do linuksów z krwi i kości. Bajka napewno nie dla początkujących to Slackware i Gentoo tam aby czuć się swobodnie trzeba po prostu znać linuksa i to dobrze.

  #67 24.04.2017 11:58

@Anonim (niezalogowany): #65 użytkowanie systemu a jego administracja to dwie różne sprawy, Twój dziadek nie jest żadnym linuksiarzem tylko urzyszkodnikiem komputera z zainstalowanym linuksem na pokładzie :)

  #68 24.04.2017 11:59

@Anonim (niezalogowany): #65
PS to mniej więcej tak jak powiedzieć, że jest się kapitanem statku płynąc jako pasażer na jachcie wycieczkowym :)

nintyfan   11 #69 24.04.2017 15:18

@Anonim (niezalogowany): Kiedyś istniało WUBI, którym dało się zainstalować Ubuntu spod Windowsa.

  #70 26.04.2017 06:46

@w.p.: Ej, Ty tak serio?
"Linuks jest na pewno genialnym systemem jeśli chodzi o konsolę. Niestety reszta to droga przez mękę ;) "
Kiedy ostatni raz używałeś jakiejś sensownej dystrybucji dla nowicjuszy (i nie tylko)? Bo kurde, patrzę sobie na stojący obok komputer z mintem i zastanawiam się, kiedy ostatni raz używałem konsoli. Eeee… nigdy. Więc jakim cudem go zainstalowałem i używałem od prawie roku? Gdzieś w tle uruchomiona maszyna wirtualna z Ubuntu Mate. Tu została użyta raz. Aktualizacja, instalacja, zmiana ustawień, wszystko przez klikanie. Gdzie ta droga przez mękę? Jeśli nie używałeś jakiegoś Debiana czy Archa (nie mówię że są złe, są dobre, tego drugiego nawet używam pisząc to), czy w każdym razie czegoś bardziej zaawansowanego od Ubu, to raczej nie.
"Teraz częściowo używam go w pracy i jest ok - choć nie wiedzieć czemu wyskakuje mi czasami okienko wygaszacza a w poprzednim Ubuntu system graficzny umierał po paru dniach."
Czyli używasz czystego Ubuntu z Unity. To gdzie ty masz konsolę?

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.