Zegar tyka: termin sprzedaży domeny nadrzędnej .org upływa 4 maja

Strona główna Aktualności
Termin sprzedaży domeny nadrzędnej .org upływa 4 maja (fot. Pixabay)
Termin sprzedaży domeny nadrzędnej .org upływa 4 maja (fot. Pixabay)

O autorze

Organizacja The Internet Society, zarządzająca tzw. Rejestrem Interesu Publicznego (Public Interest Registry, PIR), zdecydowała się wystawić rejestr na sprzedaż. Pod nazwą PIR kryje się mechanizm kontroli domeny nadrzędnej (TLD) .org, używanej przez fundacje, organizacje pozarządowe i niedochodowe. PIR ma już potencjalnego nabywcę, w postaci zawiązanego na tę okazję, nieznanego bliżej funduszowi Ethos Capital.

Ethos informuje, że chociaż chce zarabiać na obsłudze top-domeny .org, obiecuje zapewniać niezależność stron używających domeny z taką końcówką, nie doprowadzać do cenzury i wzrostu kosztów i prowadzić przejrzystą politykę. Biorąc pod uwagę okoliczności powstania funduszu (składa się on między innymi z osób pracujących niegdyś w ICANN), poziom zaufania do milionerów i stereotypową opinię na temat ludzi głośno obwieszczających, że będą "pracować etycznie", trudno tu o brak podejrzeń.

Protesty z marnym efektem

Wskutek trwających wiele miesięcy protestów, sprzedaż .org udało się parokrotnie opóźnić. Obecnym terminem finalnym zamknięcia "dealu" jest 4 maja 2020. Termin ten wybrano w atmosferze głębokich wątpliwości i jednoznacznego sprzeciwu wielu instytucji. List do ICANN w sprawie odrzucenia oferty sprzedaży kierowali między innymi senatorowie USA (w tym Elizabeth Warren) oraz były przewodniczący ICANN: Michael Roberts, szef ICANN z lat 1998-2001, wyraził swoje rozczarowanie postawą organizacji, odstępującej w jego opinii od roli stróża interesu publicznego.

Próby powstrzymania sprzedaży są podejmowane przez wielu zaskakujących obserwatorów debaty. Negatywną opinię na temat przedsięwzięcia wyraził prokurator generalny stanu Kalifornia. W jego opinii, nadchodzący transfer zagrodzi swobodzie działania organizacji charytatywnych. Może się okazać, że ma rację.

Bez zainteresowania

Przesunięcie terminu jest z jednej strony dobrą wiadomością, bowiem odsuwa w czasie widmo potencjalnie szkodliwego transferu. Niemniej, debata publiczna na temat .org nie jest szczególnie głośna, temat nie uległ popularyzacji poza kręgami instytucji bezpośrednio dotkniętych zmianą (i świadomych tego faktu) i większość osób nie ma na ten temat wyrobionej opinii. Wydaje się, że świat jest zbyt zajęty innymi problemami, by dostrzec że te pozostałe wcale nie przestały być istotne.

© dobreprogramy
s