Już w sierpniu za Windowsa 10 użytkownicy zapłacą najpewniej około 119 dolarów, choć nieznane są jeszcze strategie dystrybucji aktualizacji dla użytkowników, którzy spóźnili się z darmową aktualizacją. Jeżeli jednak Microsoft nie uruchomi nowego specjalnego kanału, to można zakładać, że kupno najlepszego Windowsa w historii będzie oznaczało wydatki od 460 zł na wersję Home i ok. 1000 zł za Pro.
Dziś jednak, na łamach Accesibility Blog, Microsoft opublikował informację, według której dla osób korzystających w Windowsie 7 czy Windowsie 8.1 z ułatwień dostępu, takich jak rozpoznawanie tekstu czy komendy głosowe, możliwość aktualizacji do Windowsa 10 pozostanie darmowa.
Komunikat nie wyjaśniana natomiast czy w tym przypadku termin końca aktualizacji został tylko przesunięty, czy też całkowicie zniesiony. Biorąc pod uwagę jego konstrukcję, z większym prawdopodobieństwem można zakładać pierwszy scenariusz. Nie wiadomo także w jaki sposób Microsoft będzie określał, czy ktoś używa ułatwień dostępu na co dzień Większej liczby informacji na ten temat można spodziewać się wkrótce na blogu Accesibility Blog.