O fakcie tym dowiemy się tak na oficjalnej stronie polskiego oddziału na Facebooku, jak i na Twiterze. Działać one będą do końca tego tygodnia, później nie będą już aktualizowane o nowe treści. Wytłumaczenie sytuacji po pytaniach użytkowników nie jest zbyt konkretne, mówi się tutaj tylko o „zmianie strategii firmy na rynku polskim, która nie pozwala utrzymać tych kanałów w obecnej postaci”. Wygląda to więc po prostu na cięcie kosztów, które były przeznaczone na PR, lub mocną reorganizację tego działu. Oczywiście w żaden sposób nie zmienia to możliwości kontaktu z firmą w sprawie pomocy technicznej, nadal będzie również można kupować w Polsce produkty tej firmy. Adobe Polska w swoich komunikatach zaprasza osoby chcące być na bieżąco z aktualnościami dotyczącymi firmy na międzynarodowe, anglojęzyczne witryny w wyżej wymienionych serwisach.
Nadal nie wiadomo, czy taki sam los spotka kanał Adobe Polska na YouTube, ale nic nie wskazuje, że miałoby być inaczej. Ostatnie filmy zostały na nim umieszczone przeszło trzy miesiące temu, co tym bardziej wskazywałoby na to, że on również nie będzie już aktualizowany. Czy to dobry krok ze strony Adobe? Z jednej strony, kiedyś sieci społecznościowe nie istniały i wszystko funkcjonowało bez zakłóceń. Z drugiej, teraz żyjemy w innych czasach i jeśli użytkownik dostaje jakąś funkcję, czy też możliwość kontaktu, to jej odbieranie nie jest zbyt pozytywnie postrzegane. Mamy nadzieję, że Adobe mimo wszystko jeszcze wróci do polskiego social media.