Okazuje się jednak, że Apple nie odpowiada za bezpieczeństwo i nienaruszalność danych swoich klientów samodzielnie. Przekona się o tym każdy, kto zapozna się z dokumentacją dotyczącą bezpieczeństwa iOS-a 11. Na 53 stronie znajdziemy tam informację, że do funkcjonowania usług iCloud wykorzystywana jest nie tylko infrastruktura Amazon, lecz także Google. Przechowywane mogą tam być wszystkie pliki, jakie są synchronizowane z wykorzystanem konta iCloud:
I... co z tego?
Internet zaleją zapewne w najbliższym czasie newsy o tym, jak szokujące praktyki stosuje Apple i jakim naruszeniem prywatności i zaufania klientów jest wykorzystywanie infrastruktury Google. Może to być pożywką dla odbiorców, którzy branżę IT postrzegają czarno-biało, zapominając, że najwięksi konkurenci najczęściej współtworzą własne urządzenia czy usługi, czego przykładem niech będzie długa historia współpracy Apple Samsunga. Darujmy sobie zatem roztrząsanie tej kwestii.
Uwagę przyciąga tutaj zupełnie inny aspekt – otóż w dokumentacji iOS-a 11 Google Cloud Platform zastąpiło Microsoft Azure, który widniał tam jeszcze w zeszłym roku. A to na poziomie biznesowym ma większe znaczenie i – biorąc pod uwagę skalę działalności Apple i wymagania tej korporacji – migracja musiała być dla Microsoftu sporym ciosem. Zwłaszcza że to nie na Surface'ach czy Pikselach robi się w tej branży prawdziwe pieniądze, lecz na potężnej skalowanej infrastrukturze udostępnianej jako usługa. I oczywiście na iPhone'ach.