CBZC rozbiło siatkę fałszywych sklepów. 21 osób z zarzutami
Policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przerwali proceder fałszywych sklepów internetowych. Jak wynika z komunikatu CBZC, podejrzani mieli oszukać ponad 440 osób, wystawiając w sieci nieistniejący towar.
Sprawę prowadzą policjanci zarządu CBZC w Radomiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. W dwóch postępowaniach funkcjonariusze przeprowadzili 18 przeszukań, zatrzymali ponad 20 osób i przedstawili zarzuty 21 podejrzanym.
Według śledczych grupa tworzyła strony sprzedażowe, które przypominały prawdziwe sklepy. Na takich witrynach pojawiały się oferty nieistniejących produktów, m.in. opału i elektronarzędzi. Klientów przyciągały niskie ceny i wiarygodnie wyglądające dane kontaktowe.
Po opłaceniu zamówienia kupujący dostawali potwierdzenie na e-mail, więc długo nie podejrzewali oszustwa. Dopiero gdy przesyłka nie docierała, zaczynali dzwonić do sprzedawcy. Wtedy wychodziło na jaw, że sprawcy podszyli się pod inne osoby. CBZC podało, że straty przekroczyły 16,3 tys. zł.
Rząd USA chce zablokować Claude Fable 5 i Mythos 5?
Śledczy ustalili też, że podejrzani zakładali i sprzedawali rachunki bankowe wykorzystywane do przyjmowania wpłat za fikcyjny towar. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu siedmiu osób na trzy miesiące, a wobec pozostałych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.
Prokuratorzy objęli 10 podejrzanych dozorem policji, a poręczenia majątkowe sięgnęły łącznie 70 tys. zł. Za oszustwo tego typu grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. CBZC zaznacza, że sprawa jest rozwojowa i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Policja przypomina, by przed zakupem sprawdzić regulamin sklepu, dane firmy i opinie w internecie. Sygnałem ostrzegawczym ma być brak płatności przy odbiorze i żądanie szybkiego przelewu. Poszkodowani powinni skontaktować się z bankiem, zgłosić sprawę policji i przesłać adres strony do CERT Polska.