Ciemne dane ugryzą nas kiedyś w tyłek, zobaczycie...
Mam znajomych, którzy wszędzie jeżdżą z aparatem i na świat patrzą przez pryzmat obiektywu z niemal chorobliwym uzależnieniem. Januszek (tak, to o Tobie) nie jest tu szczególnym wyjątkiem, bo wszyscy gromadzimy i archiwizujemy coraz więcej danych. Zdjęcia są coraz cięższe i zaczynają się ruszać, filmy z komórki niedługo będą pewnie w 16K, a kradzione filmy i seriale które kiedyś miały 90 MB, teraz idą w gigabajty.