Cmentarzysko aplikacji: sklep Windows Phone dalej zapełnia się recenzjami
Seria systemów Windows Phone, w praktyce nieobecna już dziś na rynku, to idealny chłopiec do bicia. Dzięki zdumiewająco chybionej polityce promocji i kaskadzie niewybaczalnie chybionych decyzji technicznych telefoniczny ekosystem Microsoftu opuścili już nawet najbardziej oddani fani. Dotyczy to również całkiem rozległej grupy geeków, nierzadko należących do programu Windows Insider. Ta specyficzna grupa ludzi – o czym przypomina bardzo często w mediach społecznościowych – ma niewątpliwą tendencję do ignorowania ewidentnych niedostatków i rażących wad. Przez wiele lat byli oni betonową bazą użytkowników Windows Phone. Dziś siedzą już cicho. Wydawałoby się zatem, że Windows Phone oraz Windows 10 Mobile na zawsze przepadły w cyfrowych mrokach dziejów i smażą się w elektronicznym piekle, w kotle wspólnym z odtwarzaczem Zune i bocznie otwieranymi pudełkami po systemie Windows Vista Ultimate. Jeżeli Lumii nie używają już nawet ci najwierniejsi, to zapewne nie używa ich już nikt. W powyższym przekonaniu utwierdzają serwisy statystyczne, jak Gemius, którego ranking.pl od miesięcy nie wykazuje już istnienia mobilnych systemów Microsoftu.