Jak to będzie wyglądać, można przeczytać na blogu Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika Orange. Jabczyński zaznaczył na początku, że zmianie nie uległ żaden regulamin ani umowy na świadczenie usług, a awarie z winy operatora nadal będą usuwane bezpłatnie, jeśli klient zdecyduje się na wizytę technika po telefonicznej diagnozie. Przy każdej awarii z winy użytkownika technik będzie musiał udowodnić, że to nie błąd Orange, a wszystkie zgłoszenia będą nagrywane.
Pozostaje jeszcze jedno ważne pytanie: Dlaczego? Chodzi, jak zwykle, o pieniądze. Okazuje się, że co czwarte zgłoszenie usterki Neostrady jest nieuzasadnione, a przyczyna leży po stronie klienta — złego połączenia kabli, uszkodzenia komputera, nieprawidłowej konfiguracji routera i tak dalej. Orange w ten sposób chce zaoszczędzić na bezzasadnych wizytach techników w domach abonentów.