Czyżby Motorola RAZR i miała szansę na drugie życie i aktualizację do Androida 4.4?
Cykl życia systemu na urządzeniach mobilnych jest w ostatnim czasie dosyć krótki. O ile w przypadku tych najtańszych wynosi on najczęściej zero tj. to co kupujemy w sklepie jest ostatnią aktualizacją, o tyle te droższe czasami otrzymują jakieś poprawki od producenta. O te martwić nie muszą się jedynie posiadacze flagowców. Oczywiście mowa tu o Androidzie, bo w wypadku Windows Phone aktualizacja pojawia się niezależnie od tego, ile kosztował dany sprzęt. Co się jednak dzieje w sytuacji, gdy o urządzeniu producent przypomina sobie długo, długo po premierze? Taki los chyba spotka jeden z telefonów jaki bez wątpienia zwraca na siebie uwagę.