Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

GNOME — wzloty i upadki

Wstęp

Na początku chciałbym się przywitać w pierwszym moim wpisie w 2017 roku. Będzie on dotyczył środowiska GNOME. Napisałem już jeden wpis koncentrujący się na opisie i paru poradach dotyczących wtyczek i konfiguracji środowiska GNOME 3, który możecie znaleźć tutaj. W tym wpisie chciałbym się skupić na mniej praktycznym zagadnieniu, mianowicie historii tego środowiska. Zaczynamy więc.

Początki

GNOME zostało zapoczątkowane 15 sierpnia 1997 roku przez Miguela de Icaza oraz Federico Mena. Jako cel projektu wytyczono stworzenie wolnego środowiska graficznego i aplikacji dla niego. Warto wspomnieć, że w czasie tworzenia tego projektu istniał już inny projekt mający za cel to samo – mianowicie K Desktop Environment, w skrócie KDE. Pomimo, że wolne, to jednak KDE opierało się na niewolnym wtedy toolkit’cie Qt (stał się wolny dopiero z wersją 2.0 wydaną w czerwcu 1999 roku). GNOME miało od początku używać wolnego toolkita GTK, który został stworzony jako wolny zamiennik Motif’a (toolkit używany przez uniksowe środowisko Common Desktop Environment) dla GIMPa (stąd też skrót GTK – GIMP Toolkit). Samo GTK używało wtedy (i używa do dzisiaj) wolnej licencji LGPL. Nowe środowisko postanowiono wydać na licencji LGPL dla bibliotek i GPL dla aplikacji.

Nazwa „GNOME” była początkowo skrótem od pełnej nazwy GNU Network Object Model Environment, gdyż chciano stworzyć framework w modelu obiektu rozproszonego (podobnego do Microsoft OLE), lecz później zarzucono takie rozwinięcie nazwy, gdyż przestała ona odzwierciedlać wizję deweloperów środowiska.

Środowisko zaczęło się rozwijać, wersja 1.0 została wydana w Marcu 1999 roku. Kalifornijska firma Eazel zapoczątkowała i rozwijała w latach 1999-2001 menedżer plików Nautlius, który wraz z wersją GNOME 1.4 został włączony do projektu i jest jego częścią, w ciągłym rozwoju, do dzisiaj. Miguel De Icaza oraz Nat Friedman w 1999 roku założyli firmę Helix Code (później Ximian), która miała za cel rozwijanie środowiska. W roku 2003 została kupiona przez firmę Novell. W kwietniu 2001 roku wydano ostatnią wersję GNOME z linii 1.x, mianowicie 1.4.

Warto wspomnieć, że w wersjonowaniu GTK jak i GNOME występuje pewna prawidłowość – wydania mają wyłącznie parzysty drugi numer wersji (np. x.0, x.2, x.4, x.6 itd.). Wydania o nieparzystym numerze wersji to edycje rozwojowe.

Szczęśliwa dwójka

Linia 2.x to okres dynamicznych zmian i wzrostu popularności projektu GNOME. Wersja 2.0 została wydana w czerwcu 2002 roku, i poza przejściem na GTK+2 zaprezentowano też Human Interface guidelines będący zbiorem wytycznych w projektowaniu intuicyjnych i wygodnych dla użytkownika aplikacji. Zaraz została wydana wersja 2.2 z usprawnieniami dotyczącymi mutlimediów i menedżera plików. W wersji 2.2 oficjalnie zadebiutował też menedżer okien Metacity, który został domyślnym menedżerem okien GNOME zastępując Enlightenment. Wersja 2.4 (Marzec 2004) pokazała przeglądarkę Epiphany oraz obsługę ułatwień dostępu. Wersja 2.6 to debiut nowego okna wyboru plików GTK oraz funkcji „przestrzennej” przeglądarki plików w Nautilusie, polegającej na tym, że każdy kolejny katalog jest otwierany w nowym oknie (jedno okno symbolizuje jeden katalog i jest jego jedyną reprezentacją). Warto wspomnieć, że w tym trybie domyślnie pracował też Eksplorator Windows w Windows 95. Po wydaniu tej wersji powstał fork GNOME o nazwie GoneME, jednak żył bardzo krótko. Wersja 2.8 (wrzesień 2004) to poprawki obsługi urządzeń wymiennych oraz aplikacji Evolution. Po niej wydano wersję 2.10 w marcu 2005 roku, która poza usprawnieniami wymagań środowiska i wydajności, dodała też nowe aplety do panelu sterowania (ustawienia modemu, ustawienia urządzeń wymiennych, kosz), a także aplikacje Totem i Sound Juicer. Wersja 2.12 (wrzesień 2005) to debiut motywu Clearlooks, który stał się domyślnym motywem środowiska, a także aplikacji Evince, oraz usprawnienia dla pozostałych aplikacji środowiska. W marcu 2006 roku ukazała się wersja 2.14 z usprawnieniami wydajności (czasami nawet o 100%), w niej zadebiutował też framework GStreamer i parę innych funkcji (np. szybkie przełączanie użytkownika).

Wersja 2.16 to jedna z większych aktualizacji. Wydana w sierpniu 2006 roku wprowadzała usprawnienia wydajności, nowe aplikacje (Tomboy, Baobab, Orca, GNOME Power Manager), usprawnienia dla pozostałych aplikacji środowiska (Nautilus, Totem) i przede wszystkim obsługę kompozycji dla menedżera okien Metacity. Wersja 2.18 (Marzec 2007 rok) to kolejna dość duża aktualizacja wnosząca aplikację Seahorse (zarządzająca kluczami PGP i SSH), możliwość szyfrowania maili i plików lokalnych, kodowanie dźwięków mp3 i acc oraz gry Sudoku i glChess. Rocznicowa wersja 2.20 (Wrzesień 2007) nie wniosła dużo widocznych zmian (głównie poprawki), dała jednak wyszukiwarkę w dialogu wyboru plików i automatyczne instalowanie kodeków. Kolejna wersja 2.22, wydana w marcu rok później, była już bardziej widowiskowa. Zaprezentowano w niej program do obsługi kamer Cheese, program wyświetlający zdalny pulpit, Metacity doczekał się podstawowej obsługi kompozycji okien, wprowadzono GVFS (wirtualny system plików GNOME pozwalający się odnieść do wielu zasobów używających różnych protokołów, np. ssh, ftp itd.), obsługę kalendarza Google w Evolution i poprawione odtwarzanie filmów z YouTube i MythTV w Totem. Wersja 2.24 (wrzesień 2008) wniosła obsługę kart w Nautilus, komunikator Empathy oraz lepszą obsługę wielu ekranów i TV. W marcu 2009 roku wydano wersję 2.26 z aplikacją Brasero (służącą do wypalania płyt), obsługę czytnika linii papilarnych, obsługę wielu monitorów i usprawnienia w odtwarzaczu multimediów. Wersja 2.28 wydana we wrześniu tego samego roku to głównie poprawki środowiska i aplikacji, oraz debiut GNOME Bluetooth. Zaktualizowano też wersję GTK+ do 2.18. W marcu następnego roku wydano wersję 2.30. Począwszy od tej wersji wielu deweloperów przeniosło się do wersji 3.0 środowiska, którą chciano wydać w następnym roku. W wersji tej ulepszono środowisko i aplikacje, wprowadzono częściową obsługę iPod i iPod Touch w GVFS, oraz zaaktualizowano GTK+ do wersji 2.20. Ostatnia wersja GNOME 2 (2.32) została wydana we wrześniu 2010 roku. Zaprezentowano w niej Rygel, GNOME Color Manager i poprawki do Empathy, Nautilusa, Evince i innych. Ta wersja była kresem linii 2.x. Deweloperzy w pocie czoła pracowali nad GTK+3 oraz GNOME 3.

Nie da się ukryć, że GNOME 2 było najbardziej lubianą i najpopularniejszą wersją tego środowiska. Radykalne zmiany wprowadzone w 3 sprowadziły na projekt dużo krytyki. GNOME 2 było używane nie tylko w Linuksie – używały go też inne Uniksy, takie jak BSD czy Solaris. Ten pulpit był był jednak domyślną twarzą największej ilości dystrybucji Linuksowych. Korzystała z niego coraz popularniejsza i zbierająca dobre opinie dystrybucja Ubuntu. Było także używane w wielu komercyjnych dystrybucjach Linuksa (np. Red Hat Enterprise Linux). Niestety, wersja 3 odstraszyła od GNOME wielu użytkowników i deweloperów, choć wielu pozostało mu wiernych (np. wspomniany wcześniej Red Hat). Kres dwójki spowodował też powstanie forka o nazwie MATE, który jest forkiem ostatniej wersji GNOME 2 i stara się utrzymać go przy życiu oraz dostosować do nowych technologii, jak np. GTK+3.

Burzliwa trójka

GNOME 3 zostało wydane w marcu 2011 roku i było dość sporym szokiem dla wielu fanów tego środowiska. Wprowadzono nową powłokę systemową zwaną GNOME Shell, która prawie wcale nie przypominała paneli GNOME 2. Zaprezentowano też menedżer okien Mutter, który powstał z połączenia Metacity i biblioteki służącej do tworzenia wspomaganych graficznie interfejsów zwaną Clutter (nazwa to połączenie nazw tych projektów - Mutter = Metacity + Clutter). Poza tym przeprojektowano też framework ustawień z mniejszą ilością bardziej skoncentrowanych opcji. Doszła także obsługa umieszczenia okna aplikacji na połowie ekranu, a także nowy motyw i ikony. Usunięto też stare i porzucone API. Oczywiście najważniejszą zmianą pod maską było GTK+3. Od tej pory też numeracja GTK+ i GNOME została zrównana i ujednolicona. Jedną z krytykowanych zmian było uzależnienie od akceleracji, bez której środowisko nie było w stanie poprawnie pracować, a także jego ociężałość w stosunku do dwójki. GNOME Shell został pomyślany jako wtyczka do menedżera okien (podobnie jak Unity w Ubuntu jest wtyczką do Compiza), tak więc nie było (i nie jest do dzisiaj) możliwe używanie powłoki GNOME z innym menedżerem okien niż Mutter.

Pomimo krytyki rozwój środowiska trwał. Już we wrześniu wydano kolejną wersje 3.2, która przyniosła obsługę kont online, obsługę aplikacji internetowych, menedżer kontaktów, menedżer dokumentów i plików, szybki podgląd plików w menedżerze plików, lepszą integracje i dokumentacje, a także ulepszony wygląd i poprawki wydajności. Wersja 3.4 (marzec 2012) przyniosła nowy wygląd dla aplikacji Dokumenty, Epiphany (od teraz nazywaną Web, po polsku WWW) i GNOME Contacts. Stało się możliwe wyszukiwanie plików z ekranu podglądu. Odświeżono także niektóre elementy interfejsu, ułatwiono zarządzanie wtyczkami i poprawiono obsługę sprzętu. Poprawiono także ułatwienia dostępu i parę innych komponentów w aplikacjach środowiska. Wrzesień tego roku przyniósł wersję 3.6 z odświeżonymi podstawowymi komponentami. Wprowadzono nowy ekran logowania i nowy ekran blokady, poprawiono powiadomienia i wygląd panelu sterowania. Aplikacja Boxes (służąca do zarządzania maszynami wirtualnymi KVM) wprowadzona jako podgląd w wersji 3.4, została teraz oficjalnie dodana. Zmieniono także wygląd niektórych aplikacji. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych zmian w tej wersji było przebudowanie menedżera plików Nautilus (w GNOME 3 pod nazwą Pliki) – przebudowano jego interfejs i okrojono go z wielu funkcji. Zmiana ta była mocno krytykowana, na tyle, że deweloperzy Minta, określając nowego Nautilusa jako „katastrofę” zrobili forka wersji 3.4 pod nazwą Nemo, który jest używany w ich środowisku Cinnamon.

W marcu 2013 roku wydano wersję 3.8, która poza dalszymi usprawnieniami i modyfikacjami wprowadziła sesję klasyczną. W sesji klasycznej powłoka GNOME za pomocą wtyczek i paru tweaków udaje wygląd GNOME 2 z dwoma panelami. Sesja klasyczna jest domyślną sesją pulpitu GNOME w Red Hat Enterprise Linux, które od wersji 7 używa GNOME 3. Dodano także asystenta początkowej konfiguracji i opcję integracji z ownCloud. Przeglądarka internetowa została zaktualizowana do WebKit2. Dokumenty GNOME dostały opcję integracji z dokumentami Google. Wrześniowa wersja 3.10 wprowadziła framework do lokalizacji, a także aplikacje Maps, Notes, Music, Photos. Więcej opcji pokazała wersja 3.12 wydana w marcu 2014 roku. Poza poprawkami nawigacji w ekranie Podglądu, przebudowano interfejs aplikacji służącej do pierwszej konfiguracji, bazując na testach użyteczności. Lista aplikacji dostała konfigurowalne foldery. GNOME Videos, GNOME Terminal i gedit doczekały się odświeżonego interfejsu, bardziej zgodnego z HIG. Poprawki doczekały GNOME Software i obsługa wyświetlaczy o dużej gęstości pikseli (np. Retina). Wprowadzono też nowe API do powiadomień. Biblioteka GTK+ dostała nowe widgety i nowy styl kart. Port środowiska na Waylanda uzyskał status używalnego, który może być opcjonalnie pokazany. Wrześniowa wersja 3.14 nie wprowadziła większych widocznych zmian. Usprawniono w niej animacje i obsługę ekranów dotykowych. GNOME Software pozwala też od tej wersji zarządzać wtyczkami. GNOME Photos dostał obsługę Google. Evince, Sudoku, Mines i Weather doczekały się przeprojektowania interfejsu, a Hitori zostało dodane do pakietu GNOME Games. Podobnie niezbyt widowiskowa była wersja 3.16 wydana w marcu 2015 roku. Poza oczywistymi poprawkami, w pocie czoła pracowano też nad portem do Waylanda. We wrześniu 2015 roku pokazano nieco bardziej widowiskową wersję 3.18 z integracją Google Drive w Files (Nautilus), możliwością aktualizacji firmware przez Software, automatyczną regulacje jasności, gesty touchpada, poprawki do aplikacji oraz nowe: GNOME Calendar i GNOME Character Map. Wersja 3.20 wydana w marcu 2016 roku wniosła dużo poprawek do podstawowych aplikacji środowiska (np. recenzje w Software), prostą edycje zdjęć w Photos i usprawnione wyszukiwanie w Files. Wiele aplikacji posiada teraz szybką pomoc do skrótów klawiaturowych, usprawniono także kontrolę nad usługami lokalizacji.

Wersja 3.22 wydana we wrześniu 2016 roku (na dzień pisania tego wpisu jest to aktualna wersja stabilna) jest jedną z największych rewolucji w GNOME. Sesja Waylanda stała się domyślną sesją środowiska, w przypadku jej wykrycia niezgodnego sterownika grafiki, lub ręcznego ustawienia, środowisko uruchomi się w sesji X11. Wprowadzono obsługę kontenerów Flatpak, Software może teraz nimi zarządzać, a Builder je tworzyć. Środowisko zapewnia też obsługę sandboksa dla nich. Files dostał obsługę wsadowej zmiany nazwy plików a Photos obsługę udostępniania zdjęć. Wprowadzono też wiele innych zmian do różnych komponentów środowiska.

GNOME 3 jest z pewnością najbardziej kontrowersyjną wersją tego środowiska. Swego czasu krytykował je nawet ojciec Linuksa Linus Torvalds, stwierdzając, że środowisko to jest „katastrofą”. Zmienił jednak zdanie kilka lat później, gdyż wrócił do niego stwierdzając, że sprawy mają się lepiej niż na początku i zasugerował integracje GNOME Tweak Tool (narzędzie do konfiguracji wielu ukrytych opcji) i Frippery (zbiór rozszerzeń zmieniających GNOME Shell na bardziej klasyczne) ze środowiskiem. Mimo wszystko nie brakuje też osób twierdzących, że trójka jest najlepszą wersją tego środowiska. Przede wszystkim jest to środowisko zapewniające obsługę wielu nowoczesnych rzeczy (np. Wayland), stabilne (w końcu Red Hat je stosuje w swoim komercyjnym systemie) i dość funkcjonalne (np. obsługa kont sieciowych). Faktem jest, że GNOME jest dość zamkniętym ekosystemem, co ma jednak swoje plusy, gdyż zapewnia dobrą integracje poszczególnych elementów środowiska. Krytyki nie uniknęło też GTK+3, które dość często zmieniało API motywów oraz wprowadzało mechanizmy typu Client Side Decorations, co utrudniało pisanie aplikacji i tworzenie motywów dla tego toolkitu. Obecnie wydaje się być ustabilizowane, GTK+ 3.22 jest wersją o długim wsparciu (poprzednie traciły wsparcie na rzecz nowych wersji), która jest zalecana dla środowisk nie lubiących zmian, tylko oczekujących stabilności.

Zakończenie

Na zakończenie wspomnieć, że GTK+ 3.22 to ostatnia wersja GTK+3 – kolejna stabilna po niej będzie już wersją 4.0 i początkiem nowej linii. Wersję 4.0 planuje się wydać w 2019 roku, a jej wydanie będzie kresem GTK+3. Wraz z nią możemy też oczekiwać GNOME 4. Przejście z trójki na czwórkę powinno być mniej bolesne, gdyż ta wersja wydaje się raczej być ewolucją wizji deweloperów, niż jej wyrzuceniem do kosza i wymyśleniem na nowo. Pierwszy krok w kierunku GTK+4 już postawiono – 24 listopada 2016 roku wydano GTK+3.89, które dążąc do setki w końcu stanie się GTK+4. Te wydania nie są jednak polecane do codziennego użytku, gdyż przechodzą duże zmiany i mogą zmieniać API/ABI. Są to wersje podglądowe dla deweloperów aplikacji. Na stabilne wydanie przyjdzie nam poczekać jeszcze trochę.

Źródła

Logo GNOME

GNOME1

KDE1

GNOME 2.0

GNOME 2.16

GNOME 2.32

MATE

GNOME3

NautilusvsNemo

GNOME Classic

GNOME 3.22

Cinnamon

gnome.org

wikipedia.org 

linux

Komentarze

0 nowych
wielkipiec   16 #1 23.01.2017 14:34

Jako GNOMEiarz od 2001 wspomnę, że:
1. Metacity zastąpił Sawfisha. Z Enlightenment był wzięty esd, czyli demon dźwięku :)
2. Nie powiedziałbym, że wersja 2.0 to okres wzrostu popularności. Duzy hype już był przy 1.4, mimo, że platforma wymagała potężnego, wewnętrzengo remontu.
3. zainteresuj się "gnome-panelem" na nowo. Niby wyleciał jako fallback i od 3.6 jest obowiązkowo sesja GLX, od 3.8 z opcją "udawania" paneli JSem (it sucks), ale GNOME Panel jest dalej rozwijany(!). Ma swoją wersję 3.22, równolegle z całym GNOME, w ramach sesji "Flashback". Używam, działa, polecam. Nie trzeba całego MATE, można miec najnowszy GNOME z dalej wspieranym Panelem.

keep it up!

GForce   8 #2 23.01.2017 15:46

MATE (fork GNOME 2.32) bardzo lubię, za to GNOME 3 to jakieś nieporozumienie, to chyba najbardziej mulące GUI, na moim Core2Duo, 2 GB RAM to jest jakaś masakra ! Cinnamon działa niestety podobnie ale ciut lepiej, a uważane za ciężkie KDE Plasma o dziwo działa wyraźnie szybciej od GNOME 3 i wentylatory tak nie hałasują.

dragon321   12 #3 23.01.2017 15:56

@wielkipiec: Dzięki za komentarz
1. Cóż, ciężko mi było znaleźć informacje na ten temat, tutaj jest jednak napisane, że GNOME przed Metacity używał i tego i tego:
https://en.wikipedia.org/wiki/Metacity

Później dodam do tekstu Sawfisha.

2. To właśnie GNOME 2 było twarzą nie tylko Linuksa, ale też wielu innych uniksów. A nawet w Linuksie można było przebierać i przebierać. Trójka już taka oczywista i popularna nie jest i sporo dystrybucji używających GNOME domyślnie, uciekło od niego wraz z premierą GNOME 3. Daleko szukać - Ubuntu, które jest jedną z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa. Tak wiem, że Unity bazuje na GNOME, ale mówię o GNOME Shell, nie o forkach Canonicala. Ogólnie GNOME jako technologia (GTK, liby itd.) ma się nadal dobrze, Shell już gorzej.

3. Wiem doskonale, że istnieje GNOME Panel i nadal jest rozwijany (wraz z Metacity). O MATE wspomniałem z tego faktu, ze jest to projekt który stara się przywrócić "świetność" GNOME 2, więc trzeba było o nim napomknąć. Faktem, jest jednak, ze mogłem napomknąć o tym, że Panele nadal żyją w GNOME 3 i jak nie zapomnę, to później dodam odpowiedni dopisek do tekstu. Osobiście siedzę na lekko przemodelowanym GNOME Shell za pomocą wtyczek i też nie narzekam :)

Gary58   3 #4 23.01.2017 16:07

@GForce: Środowiska lżejsze nie znaczy szybsze. U mnie także KDE chodzi sprawniej i szybciej szczególnie jeśli chodzi o pierwsze ładowanie przeglądarki czy libreoffice

jajecpl   10 #5 23.01.2017 16:17

Gnome 3 lekkie nie jest, ale..nie ma efektu tzw. tearing (skakania obrazu)a na Plasmie i innych owszem, tylko Compiz dawał radę. Mam stary piec, ale i tak używam Gnome:)
Jako wieloletni użytkownik KDE stwierdzam, że Plasma jest "niedorobiona"

  #6 23.01.2017 16:28

@GForce: Mam identyczne spostrzeżenia. Wentylatory wyją jak szalone. Ram znika bardzo szybko. Z 2GB do GNOMEa nawet nie podchodź.

wielkipiec   16 #7 23.01.2017 17:28

@dragon321: ja jestem zbyt mocno przyzwyczajony do starego podejścia i jednak potrzebuję klasycznych paneli GTK. Zaś co do bardzo starego GNOME'a, to początkowo był on niezależny od menedżera okien w ogóle. GNOME 1.0 miało dostarczyć platformę, a WM pozostawał wysoce dowolny. RH6, o ile pamiętam, w ogóle wystrzelił z wydaniem GNOME+TWM :D

  #8 23.01.2017 18:53

eh gnome 2.16 i motyw humanity z ubu albo clearlooks z debka aż łezka się kręci
https://www.youtube.com/watch?v=_7FnyV75qIU
dobrze, że starszych środowiskowych wyjadaczy pozostało konserwatywne xfce i można sobie zrobić paneli ile się chce i nawet ikonki na pulpit wyrzucić co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste
PS fajny art o historii gnoma, parada wspomnień :)

looogan   7 #9 23.01.2017 19:11

@jajecpl: LXDE również nie ma problemu z tearing (skakania obrazu) a jest mega szybkie, polecam serdecznie.

Farkas   12 #10 23.01.2017 19:28

@jajecpl: działasz na otwartych czy zamkniętych sterownikach? nvidia czy amd? Jeżeli zamknięte od nvidii to ja takiego problemu u siebie nie zaobserwowałem :P

EDIT: o kurcze, włączyłem vsynctester.com i się okazało, że faktycznie są jakieś problemy. Tylko mi po prostu one nie przeszkadzają :P

Autor edytował komentarz w dniu: 23.01.2017 19:48
  #11 23.01.2017 19:37

@jajecpl: Jak próbowałem plasmy to pamiętam, że w configu kwin musiałem dodać opcję triple buffering. Na własnościowych sterownikach nvidii działało. Na opensourcowych błąd ze skakaniem obrazu nie występował (ale wydajność pozostawiała wiele do życzenia).

GForce   8 #12 23.01.2017 19:45

@looogan: Oj tak ! ja jestem zakochany w Peppermint OS 7 :P

  #13 23.01.2017 20:25

Dawno dawno temu bylem wielkim zwolennikiem Gnome 2. Kiedy wprowadzili 3
odwrciem sie od gnome i zmigrowalem na xfce.A teraz jednak kde5. w xfce nic sie nie dzieje ostatnio...A i pamietam czasy gnome 1. Bardzo te mi sie to nie podobalo. W sumie za wtedy wszystkie te srodowiaska nie byly ladne jak teraz. Nawet kde 1 byo brzydkie. teraz to jest luksus,piekno i ergonomia.Ciekawi mnie tylko co przyniesie przyszlosc...

ixoos   7 #14 23.01.2017 22:11

Ja już od jakiegoś czasu używam Gnome'a co prawda wersji "Out of the box" jest dla mnie nie do wytrzymania ale po zainstalowaniu 9 rozszerzeń i edytowaniu paru rzeczy, jest dla mnie najlepszym środowiskiem graficznym jakie mogę znaleść. *Pochwalę się zaraz pewnie swoją podróbką Windowsa :D*

Farkas   12 #15 23.01.2017 22:19

@jajecpl nowe wieści. Sprawdziłem na Chromium, gdzie mam włączone wsparcie GPU i tam na vsynctester.com jest OK, podobnie jak na YouTube test z pasami czarno-białymi. Także w VLC jak oglądam film, to nie widzę problemu tzn. nic mi nie rwie nawet przy akcji. Natomiast na Chrome bez wsparcia GPU, który z początku właśnie mnie zmylił, rwanie występuje wszędzie - w teście na YT, na vsynctester.com oraz przy zwykłym oglądaniu wideo na dowolnej stronie. Tylko mi to po prostu nie przeszkadza, bo jakby to ująć... może mało wymagający jestem? :P Chociaż płynne materiały w 1080p lubię, ale ten problem aż tak mnie nie razi.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.01.2017 22:20
ixoos   7 #16 23.01.2017 22:25

Swoją drogą ostatnio z bratem próbowaliśmy zedytować rozszerzenie "Zorin menu" żeby zamiast kategorii wyświetlało ulubione, nie zdawałem sobie sprawy że jest z tym tyle roboty, najgorsze jest to że jest strasznie mało informacji o tym oraz to ciagłe restartowanie Shella żeby zobaczyć zmiany :/, na szczęście udało się i może niedługo wrzucimy wszystko na githuba. *A tu mój Gnome http://imgur.com/a/0s2NA*

Farkas   12 #17 23.01.2017 22:36

@dragon321 może kojarzysz z mojego wpisu, ale w mojej rodzinie było 15 lat temu podobnie - Gnome brat postrzegał jako dopracowane, a KDE jako bajeranckie. Szczerze powiedziawszy właśnie tak to wyglądało, mimo że ja korzystałem z KDE :P Teraz pod postacią Plasmy 5 do niego wróciłem i niby jest naprawdę dobrze, ale coś czuję, że zawsze gdzieś jakiś jeden irytujący błąd będzie mnie nawiedzać. Jak jeden zniknie, to inny się pojawi :D

jajecpl   10 #18 23.01.2017 23:02

@Farkas: Odpaliłem na swoim Slimjecie to vsynctester.com i mam troszkę ponad 60 fps. Na Gnome oczywiście..:)
A stary komp Q6600 i GTS250

Autor edytował komentarz w dniu: 23.01.2017 23:03
Farkas   12 #19 23.01.2017 23:07

@jajecpl: nie no, ja 60 FPSów też mam i to na zintegrowanym 5-letnim mobilnym intelu. Ten test polega na czymś trochę innym :P

Autor edytował komentarz w dniu: 23.01.2017 23:08
jajecpl   10 #20 23.01.2017 23:08

@Farkas: Jak Nvidia i szarpie obraz :)
/etc/X11/xorg.conf or /etc/X11/xorg.conf.d/20-nvidia.conf
Section "Device"
[...]
Option "TripleBuffer" "True"
[...]
EndSection

dragon321   12 #21 23.01.2017 23:20

@jajecpl: Mutter dobrze sobie radzi z kompozycją. Chociaż u mnie KWin nie miał też problemów. Ale ja mam Intela, no to ciężko tutaj o problemy :D

@wielkipiec: Co kto lubi, to jest Linux i każdy wybiera co mu się podoba :D

O RH6 nie wiedziałem. Cóż, długo GNOME w takiej formie nie pobyło, bo dość szybko dorobiło się swojego WM'a. Chociaż dowolność WM'a istniała praktycznie do końca żywota GNOME 2 - środowisko nie było zintegrowane z Metacity. Często używano Compiza. Niestety GNOME 3 to zakończył - Shell jest wspawany w Muttera i nic się z tym zrobić nie da.

@ixoos: Też używam owtyczkowanego GNOME. Tylko ja raczej wyglądowo wzorowałem się na Unity z Ubuntu. :)

Fajnie byłoby jakbyś wrzucił. Ktoś napewno by był z niego zadowolony. Z utrzymaniem też nie powinno być problemu, bo GNOME 3.22 to ostatnia stabilna wersja 3 ze wsparciem aż do wydania stabilnej 4.

@Farkas: Pamiętam bardzo dobrze. :)

No Plasma jest świetna, ale ma jeszcze czasem swoje humorki. Za to GNOME to skała, niestety możliwości konfiguracji mocno odstają od Plasmy. Chociaż dla nie wymagającego użytkownika jest wystarczające. Wtyczkami dużo da się zrobić. Mi starcza.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.01.2017 23:21
qnebra   7 #22 23.01.2017 23:30

@dragon321: Na początku było na co narzekać w przypadku Gnome, zresztą tak samo było z Unity. Teraz już nie ma bardzo na co.

Fhj   7 #23 23.01.2017 23:51

Cinnamon jest znacznie lepszy i bardziej przyjazny. Ale Nautilus jest przy tym znacznie lepszy od Nemo. Mój zestaw: Nautilus, Gedit i parę innych aplikacji z Gnome, ale uruchamianych na Cinnamonie

Send1N   2 #24 24.01.2017 01:29

@Fhj: miałeś na myśli chyba lepszy bo gorszy,Gnome3 to bardzo wygodne środowisko kwestia przyzwyczajenia.Czyli trzeba dac sobie troche czasu na połapanie sie o co tu chodzi.Pozniej jest swietne.Natomiast Cinnamon to jest tak powolny i tak wszystko wolno robi ze lepiej nie mówić.

  #25 24.01.2017 06:15

Dla mnie Gnome 3 do dziś jest nieużywalne, zrezygnowałem z Gnome na rzecz Cinnamon. Czekam aż Wayland będzie działał z Cinnamon, bo ponoć z tą całą Plazmą to na chybił trafił zależnie od sprzętu to działa. Ten Mir to czasem nie jest napisany w C++, a Wayland jak rozumiem w C? Fedora + C + GTK + Wayland + Gnome Shell vs Ubuntu + C++ + QT+ Mir + Unity. Co na to producenci sprzętu i sterowników, czy twórcy gier w którą stronę pójdą. Do tego snapsy i flatpak.

  #26 24.01.2017 06:17

@Yampress (niezalogowany): Masz FreeBSD ma Desktopie z Gnome?

Fhj   7 #27 24.01.2017 08:11

@Send1N : Gnome3 rzeczywiście może i wszystko robi szybciej. Bo nie robi nic, nawet nie wyświetla ikon na pulpicie, a konfigurowalności zero.

  #28 24.01.2017 10:05

@Fhj: zawsze mnie zastanawiało dlaczego te wszystkie postępowe iksy odeszły od filozofii wyrzucania ikonek na pulpit ja od dwóch dekad zawsze zawalam czorny jak wungiel bez zbędnych tapet pulpit ikonami, przeróżnymi folderami i jest to mój dodatkowy obszar roboczy tak lubię od tego jest pulpit a nie od wyświetlania gołej baby :)

qnebra   7 #29 24.01.2017 10:19

@CeylonScala (niezalogowany): Pójdą w to co będzie popularniejsze i będzie miało większą bazę użytkowników.

dragon321   12 #30 24.01.2017 11:13

@qnebra: GNOME dopracowało już swoją wizję i teraz nie będzie przechodziło rewolucji. Działa też dobrze. Na GNOME 3.22 masz teraz spokój z nowościami do 2019 roku, a potem zobaczymy co tam wymyślą w GNOME 4. Unity cóż, też działa o wiele lepiej niż na początku i jest całkiem stabilne i dopracowane - tutaj czeka nas niedługo Unity 8, choć to raczej rewolucja techniczna niż graficzna. Unity 8 ma się obsługiwać podobnie jak 7. Na dopracowanie środowiska faktycznie nie maco narzekać, oba są tutaj już na całkiem niezłym poziomie. Jedynie można na design czy funkcje, ale nie istnieje DE, w którym nie było by kogoś narzekąjacego na te elementy.

@Fhj: Nie widzę różnicy. Jak dla mnie jedyna przewaga Cinnamona byłaby taka, że ma wbudowane to, co w GS muszę osiągać wtyczkami. Ale skoro dobrze mi na GNOME, to nie widzę powodu uciekać na Cinnamona. Na Archu zresztą średnio coś działał. Jakbym używał Minta to może. Tam wydaje się być znacznie lepiej dopracowany.

Co do ikon: Nie wiem czy wiesz, ale GNOME potrafi wyświetlać ikony na pulpicie. To jest tylko domyślnie wyłączone i nie ma żadnego problemu by to włączyć spowrotem. O tak:
http://imgur.com/a/NU5yz

A konfigurowywalność jest, tylko w innej postaci, niż niektórzy oczekują. Sporo opcji jest ukrytych (GNOME Tweak Tool zawiera większość z nich), a reszta jest do osiągnięcia wtyczkami.

Zresztą to, że pulpit jest domyślnie zablokowany, to część wizji twórców GNOME, którą osobiście popieram. Pulpit to przestrzeń robocza i nie służy do zawalania go ikonami. Sam na pulpicie trzymam tylko dane tymczasowe, potrzebne mi na chwilę. Zaraz po tym wylatują, a potrzebne dane mam posegregowane na dysku.

@CeylonScala (niezalogowany) : A co to za różnica w czym pisane są serwery wyświetlania? Ważne są to jak działają i co oferują, a język w którym zostały napisane jest mało ważny. Pozatym GTK to nie jest jedyny toolkit, w którym możesz pisać aplikacje dla Waylanda - Qt też ma stabilny backend Waylanda. Nie ma żadnego przymusu do GTK. Pozatym Wayland będzie, podobnie jak iksy, nie uzależniony od jednego rozwiązania. GNOME Shell to tylko jedno z DE działających na tym protokole. Aplikacja napisana dla Waylanda odpali na każdym środowisku Waylandowym.

@Anonim (niezalogowany): Co mają iksy do wyświetlania ikon na pulpicie? Wyświetlanie tychże to robota menedżera plików i kwestia środowiska. Iksy nie mają tutaj nic do gadania.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.01.2017 11:19
christ0   3 #31 24.01.2017 11:41

@jajecpl: Plasma owszem ale KDE4 chodzi zaczepiście.W ostatnim Debianie to nie zdążę sie obejrzeć a system juz zalogowany.A mówi się że KDE się grzebie.

  #32 24.01.2017 11:45

Bo stabilny Debian pewnie jeszcze siedzi na KDE 4.9, a inne dystrybucje na wiecznie niedopracowanej Plasmie.

Send1N   2 #33 24.01.2017 12:09

@Fhj: heheheh ... nie wiem jak mozna porownywac cinamon z gnome ,dorosnij.Od cinamon jest lepsze KDE,cinamon jest wogole zbedny dla jakichs nowicjiuszy chyba ze moze byc co sie ucza nauki przejscia z Windows na Linux ale poza tym nie ma zastosowan.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.01.2017 12:17
Fhj   7 #34 24.01.2017 12:29

@Send1N : "cinamon jest wogole zbedny dla jakichs nowicjiuszy "

Oczywiście, że dla nowicjuszy. Po co ma być intuicyjnie? Zróbmy jak najbardziej Pro haxiorsko, wypierniczmy wszystko z ekranu, zostawmy goły pulpit i niekonfigurowalny panel na górze ekranu. Reszta "do osiągnięcia wtyczkami". Taka to nasza wizja pulpitu.

Następnie, masturbujmy się tym jacy to jestesmy lepsi, bo "wszystko osiągnęliśmy wtyczkami" i za pomocą oddzielnego "gnmoe tweak tool", a tamci głupi nowicjusze byli za głupi żeby pojąć naszą filozofię pulpitu.

Dorośnij dzieciaku. I żeby nie było, porównywałem oba środowiska na Fedorze oraz Debianie. Nie zauważyłem, aby Gnome było jakoś specjalnie szybsze od Cinnamona. Może jedynie nieco szybciej startuje, to wszystko.

Dobrą filozofię pulpitu to miał Gnome2. Gnome3 to jakiś potworek, nie wiadomo dla kogo i po co. No chyba że ktoś robił to tylko pod siebie, bo akurat uroiło mi się że tak jest wygodniej, czego większość nie podziela.

Autor edytował komentarz w dniu: 24.01.2017 12:33
  #35 24.01.2017 17:46

@dragon321: "Nie widzę różnicy. Jak dla mnie jedyna przewaga Cinnamona byłaby taka, że ma wbudowane to, co w GS muszę osiągać wtyczkami. Ale skoro dobrze mi na GNOME, to nie widzę powodu uciekać na Cinnamona. Na Archu zresztą średnio coś działał."

Jak by to ująć - "u mnie działa". Już ponad rok spokoju z Archem i Cinnamonem mam.

  #36 24.01.2017 19:27

@dragon321: daj sznurka do tapety

  #37 24.01.2017 19:41

@dragon321: "Zresztą to, że pulpit jest domyślnie zablokowany, to część wizji twórców GNOME, którą osobiście popieram. Pulpit to przestrzeń robocza i nie służy do zawalania go ikonami. Sam na pulpicie trzymam tylko dane tymczasowe, potrzebne mi na chwilę. Zaraz po tym wylatują, a potrzebne dane mam posegregowane na dysku. "

no dla mnie przestrzenią roboczą jest między innym pulpit na którym mogę bezpośrednio umieszczać pliki, skróty itp w połączeniu z wirtualnymi pulpitami jest to dla mnie produktywniejsze niż wchodzenie za każdym razem do menu i odpalane apki czy też do menadżera plików aby dostać się do konkretnego folderu lub wykonać szybką operację na plkach (ewentualnie korzystam z dwm tools). Ikonka lepiej się utrwala w pamięci i jest to po prostu szybsze niż gmeranie w menu. O braku dolnego panelu nawet nie wspominam (tak tak wiem, że można sobie doinstalować ale gnome nie ma być z założenia openboksem w którym też można sobie panel doinstalować, to ma być gotowe środowisko, które stawiam pacjentowi i nie muszę potem odpowiadać na dziwne pytania gdzie tu jest panel i tracić czas na doinstalowywanie go

  #38 24.01.2017 21:57

@ixoos: " *A tu mój Gnome "


Super to wygląda

icywind   8 #39 24.01.2017 22:11

Używam Gnome, lubię Gnome i z zaciekawieniem śledzę jego rozwój ale przez wszystkie wypisane przez Ciebie zmiany nie przebrnąłem bez przewijania wzrokiem w dół :D
Za dużo tego wypisałeś i trudno przejść do sedna artykułu. Poza tym same plusy, widać, że wpis wpisany przez osobę zaznajomioną z tematem.

@Fhj: @Send1N : oboje dorośnijcie, zaraz się pobijecie o swoje ulubione środowiska.

  #40 25.01.2017 09:53

Spodziewałem się opowieści, a tu są nieco rozszerzone o komentarz release notesy/kalendarium. No ale cóż, widać po ciekawe historie idzie się czytać macminika.

zaku   8 #41 25.01.2017 12:29

@Fhj: Ciężko się z tym nie zgodzić. Pamiętam jak Ubuntu za czasów gnome 2 było wygodne. Ech...
Linuxa w tej kwestii powoli dopada ta sama choroba co inne systemy, mianowicie w kwestii projektowania interfejsu najwięcej do gadania mają wizjonerzy i designerzy, a ich wizję wykonują inżynierowie, którzy swoją drogą mają mało do gadania

qnebra   7 #42 25.01.2017 14:03

@zaku: To akurat dobrze, że interfejsy użytkownika projektują specjaliści od UX i UI, a nie programiści.

Fhj   7 #43 25.01.2017 14:42

@zaku: Cinnamon jest bardzo wygodny, Plasma też. Także jest wybór.

  #44 25.01.2017 15:01

IMHO najlepsza była wersja 1.x . Ogólnie używanie środowisk graficznych/menadżerów okien w systemach Unix-like to czysty masochonizm; żeby cokolwiek zrobić, trzeba dokopywać się do terminala, który w nowych wersjach środowisk graficznych jest coraz bardziej ukrywany.

dragon321   12 #45 25.01.2017 20:02

@Fhj: "Reszta "do osiągnięcia wtyczkami"."
Z takim podejściem rozumiem, że przeglądarki też dla Ciebie są do niczego, bo wkońcu sporo funkcjonalności osiągają wtyczkami?

Wtyczkowe podejście nie jest złe. Przede wszystkim im mniej funkcji, tym łatwiej o stabilność środowiska i mniej błędów. Przesada w obie strony nie jest dobra. Za mało funkcji jest nie dobre, jednak przeładowanie funkcjami jest jeszcze gorsze.

"Oddzielny" GNOME Tweak tool jest oprogramowaniem deweloperów tego środowiska i sam nie dodaje nic od siebie. Wszystko co masz w Tweak Tool GNOME 3 ma w sobie - Tweak Tool wymyślono po to, byś nie musiał przebijać się przez dconf i szukać funkcji, tylko miał wygodny program w GUI do tego. Wszystko co da się zrobić w Tweak Tool, zrobisz i bez niego poprzez edytowanie konfiguracji ręcznie.

@Xyzz (niezalogowany): A u mnie nie. I na tym chyba możemy zakończyć dyskusję.

@Anonim (niezalogowany)(#36): To tapeta dostarczana razem z GNOME. Gdzieś tutaj powinna być:
https://github.com/GNOME/gnome-backgrounds/tree/master/backgrounds

@Anonim (niezalogowany) (#37): Jak już pisałem: Ja się z nimi zgadzam. Pulpit nie jest od zawalania go ikonami. To przestrzeń robocza na której są okna i tyle. Co do ikonek: Lista aplikacji ma już od dawna coś takiego, jak wyszukiwarka. Jeden klawisz, początek nazwy programu i Enter. Pierwszy raz spotkałem się z tym w Win8, co krytykowałem, ale się przemogłem i to faktycznie jest super rozwiązanie - pulpit jest czysty, a aplikacje odpalam tak samo szybko jak z niego. Zresztą, to co najważniejsze jest przypięte do dasha.

@icywind: To i tak jest skrócone, względem pełnych zmian :p

No cóż, nie miałem pomysłu jak opisać rozwój środowiska. Wybrać najpotrzebniejsze funkcje? To by były komentarze, czemu nie opisałem funkcji X, a funkcje Y. Ten sposób wydawał mi się najodpowiedniejszy. Wiem, dużo tekstu, starałem się go ubogacić poprzez zrzuty. Masz może do zaproponowania coś lepszego? Jak kiedyś napiszę podobny wpis, to dobrze byłoby mi wiedzieć jak mam budować takie teksty, więc opinia czytelnika jest na wagę złota :)

@zaku: GNOME jak i wielu innym środowiskom Linuksa daleko jest do Windowsa czy Maca. Każde z nich da się w łatwiejszym, bądź trudniejszym sposobem jakoś dostosować do siebie. Z GUI Windowsa i Maca nic takiego nie zrobisz.

To akurat zaleta, że UI nie projektują inżynierowie. Takie inżynierskie UI niekoniecznie musi być wygodne dla każdego. Programiści często używają Fedory z GNOME - czyli, że dla nich inżynierskie GUI też niekoniecznie jest najlepsze.

Fhj   7 #46 25.01.2017 20:54

@dragon321: Pulpit jest po to, żeby były na nim skróty. Nie będę za każdym razem wpisywał w wyszukiwarce "Chrome", żeby go uruchomić, skoro odpalam go 100x na dzień. Zamiast tego stworzę skrót na pulpicie. Czemu trzeba ci tłumaczyć takie oczywistości? Poza tym, ja zajmuję się programowaniem więc mi tu nie uogólniaj że programiści używają zawsze Gnome.

P.S. dconf to potworek na miarę Windowsowego rejestru, a Gnome Tweak Tool to potworek na miarę edytora rejestru z Windows. Więc nie musisz mi tłumaczyć co to jest. Nie będę dłubać w żadnym klonie Windowsego regedita, żeby ucywilizować tego gniota jakim jest Gnome3. Szkoda mi na to czasu. Jak dla mnie, Gnome skończył się wraz z Gnome 2. Doceniam wiele aplikacji stworzonych dla Gnome, jak np Nautilusa albo Evolution. Ale samemu środowisku mówię zdecydowane nie. Ani to szybkie, ani wygodne ani łatwo konfigurowalne.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.01.2017 20:57
Jusko   14 #47 25.01.2017 21:31

@Fhj #45: Niby tak, ale z drugiej strony - dostanie się do ikon na pulpicie, też wymaga zminimalizowania okien (choćby skrótem klawiszowym) i kliknięcia skrótu. Można ikony przypiąć do paneli, ale mówimy o pulpicie. Także wynik 1:1 - tu i tu, trzeba wykonać pewne czynności do uruchomienia programu.

Fajne jest to, że każdy ma rację. Niektórzy faktycznie wolą ikony, inni czysty pulpit. Niemniej prawda jest pośrodku - ostatecznie i tak pracujemy w oknach, a jak uruchomić okno danego programu, jest już na szczęście kwestią preferencji :-)

zaku   8 #48 26.01.2017 00:05

@dragon321: Mój błąd że nie rozwinąłem swojej myśli, przewodnim motywem było to iż designerzy są skłonni do rewolucji niż do ewolucji. Kolejną rzeczą jest to, że ja jako nowicjusz zostałem zaznajomiony w "zamierzchłych" czasach z GNOME 2.x i nagle łał jakie to fajne. Korzystałem dopóki nie było to zbyt przestarzałe, potem pokłóciłem się z linuxem i z gnome3, unity itd. Linux był obecny jako VPS. No po prostu te rewolucje nie były dla mnie. Do tej pory korzystam z Win7, może jestem dinozaurem, ale nikt mi nie wmówi że Win10 czy 8.1 jest do używania z burdelem w ustawieniach. Dobra dość off topa.

Generalnie KDE3 czy Gnome2 wydawało mi się bardziej przemyślane, mniej "dizajnerskie". Nagle nastąpiły w moim SUBIEKTYWNYM odczuciu czasy win8 i każdy chciał przeprowadzić rewolucje w czymś co było dobre. Weźmy na tapetę tego nielubianego Windowsa od czasów 95 do Win 7 odbywała się tam raczej ewolucja jak rewolucja. I to moim zadaniem jest ok w zmianach interfejsu, a nie wywracanie wszystkiego do góry nogami.

Inna rzecz. Linux ogólnie chce zdobyć popularność. Rozumiem większa kasa na rozwój itd. Ale dlaczego do cholery trzeba instalować z konsoli jakieś rzeczy i dalaczego mają one nieraz są niezrozumiałe nazwy dla ZU. Rozumiem inne podejście od Win, ale dajmy ludziom łatwą modyfikację z GUI. Dołóżmy do tego łatwą instalację aplikacji rodem z androida i łyżkę dziegciu w postaci opłaty 30 lub 50 pln za system(za to że mamy wszytko prosto i mamy support).
Ufff. Ale takie mam wyobrażenie idealnego świata IT ;)

Rav-X   9 #49 26.01.2017 20:41

Fajny wpis, dzięki ;-)

dragon321   12 #50 26.01.2017 23:40

@zaku: Rewolucja była i się zmyła. Zgodzę się, że GTK+3 trochę za długo się stabilizowało i często zrywało API, co też nie zachęcało deweloperów. Win8 czy Win10 to Windowsy, w ich UI nie zmienisz za wiele. Są takie jakie są i nie masz nic do gadania. W GNOME masz. Tyle, że pod postacią wtyczek. Nieważne jak można dostosować dla siebie środowisko, ważne, że wogóle można.

Rewolucje są potrzebne. Nie bez powodu mówi się, że kto nie idzie naprzód ten sie cofa. GNOME2 czy KDE3 były wporządku, ale dzisiaj nie pasują kompletnie do "stereotypu" desktopu. Kto by używał takie przestarzałe środowiska? Może fani czy jacyś uniksowi profesjonaliści.

Nie, Linux nie chce zdobyć popularności na desktopie. Taki cel mogą sobie obierać niektóre dystrybucje, ale Linux sam w sobie nie celuje na desktop. Nie rozumiem o co Ci chodzi, bo przecież instalować programy bez konsoli w GUI da się w Linuksie od dawna. Ubuntu chyba od swojego początku (2004 rok) posiada graficzny instalator pakietów. Osobiście instaluje programy z konsoli, bo nie lubię GUI od tego, ale mówienie, że "trzeba" jest błędne, bo nie trzeba. Graficznych instalatorów nie brakuje. To nie 2000 rok.

@Fhj: Pulpit nie jest od skrótów. To stare i błędne myślenie. Od skrótów to jest pasek zadań/dock/menu aplikacji, nie pulpit. Pulpit jest od umieszczania na nim okien. A po co masz za każdym razem wpisywać? Często używane aplikacje przypinasz sobie do paska zadań/docku i masz jednym kliknięciem pod ręką. Że też Ci trzeba tłumaczyć takie oczywistości. Pozatym w którym miejscu napisałem, że każdy programista używa GNOME? Napisałem, że "często" używają, a to nie jest to samo co "zawsze". Też zajmuję się programowaniem i GNOME używam ;)

dconf może i zgoda, ale GNOME Tweak Tool napewno edytora rejestru nie przypomina. Nie przebijasz się w nim przez żadne drzewka, tylko masz po lewej kategorię i po prawej opcje w formie menu/suwaków/przycisków/itd. Bardziej przypomina panel sterowania. Odpowiednikiem regedit to jest raczej dconf-editor, nie Tweak Tool. Odnoszę wrażenie, że wcale nie próbowałeś cokolwiek zrobić w GNOME. Stwierdziłeś tylko "uu jakie to gupie, nie da się ikony na pulpicie umieścić" i rzuciłeś je. Szkoda, bo jak byś chociaż parę minut się pobawił, to byś wiedział, że to co mówisz i sądzisz o tym środowisku jest błędne. ;)

@Rav-X: Polecam się :D

Autor edytował komentarz w dniu: 26.01.2017 23:42
Fhj   7 #51 27.01.2017 07:01

@dragon321: "Pulpit nie jest od skrótów. To stare i błędne myślenie"

Na tej zasadzie mogę napisać, że chodzenie do przodu to stare i błędne myślenie. Gdyż należy chodzić do tyłu, a większość dalej chce chodzić do przodu. Wszyscy oni błędnie myślą i po staremu. A wg nowego myślenia, trzeba chodzić tylko do tyłu. Tak samo jest z ikonami na pulpicie.

dragon321   12 #52 27.01.2017 19:56

@Fhj: Słabe porównanie. Co ma chodzenie do pulpitu?

Zadaj sobie pytanie w jakim celu został stworzony pulpit. Nie, nie do umieszczania na nim ikon. Pulpit został stworzony w celu umieszczania na nim okien. Ktoś sobie kiedyś postanowił umieszczać na nim ikony. Jednak to i tak nie zmieni faktu, że pulpit to nie launcher do programów ani katalog. Pulpit to przestrzeń robocza dla okien. Do przechowywania danych są odpowiednie katalogi, a do uruchamiania programów są launchery i docki/paski zadań.

Fhj   7 #53 27.01.2017 22:42

@dragon321: "Zadaj sobie pytanie w jakim celu został stworzony pulpit. Nie, nie do umieszczania na nim ikon. Pulpit został stworzony w celu umieszczania na nim okien. "

A ty jesteś wyrocznią i najlepiej wiesz do czego został stworzony pulpit a do czego nie. Przestań się w końcu ośmieszać człowieku. To, ze ty tak lubisz, dla innych będzie totalną głupotą i rzeczą nie do przyjęcia. I dla większości tak właśnie jest, więc sobie oszczędź tłumaczeń do czego stworzono pulpit, do czego katalogi i docki bo to nie jest żaden dogmat. Przyjęło się, że na pulpicie umieszcza się ikony i nie widzę powodu marnowania tej przestrzeni.

Autor edytował komentarz w dniu: 27.01.2017 22:46
  #54 29.01.2017 08:24

@Jusko: "minim"

przechodzisz na virtualny pulpit i masz od razu odpalone okna na nowej przestrzeni roboczej, po to właśnie są przestrzenie robocze a nie żeby na każdym było jedno nowe okno

  #55 29.01.2017 08:31

@dragon321: skoro pulpit nie jest od ikonek to zobacz sobie na prekursorów pierwszych iksów pulpit jest od ikonek a jak chcesz odpalić apkę ze skrótu na pulpicie i przysłania go inne okno to przechodzisz na nową przestrzeń roboczą to chyba jasne jak słońce no bynajmniej w moim rozumieniu i standardowej obsłudze okienek to samo gdy szybko chcę stworzyć folder/plik to robię to bezpośredni na pulpicie jest szybko a po drugie w natłoku zadań zawsze wiem że będzie to wywalone na pulpicie i łatwo to odnajdę, po co sobie utrudniać życie i odchodzić od starego modelu obsługi okien. Jak mówi stare powiedzenie Nowe jest wrogiem dobrego

  #56 29.01.2017 21:11

@dragon321:"Do przechowywania danych są odpowiednie katalogi, a do uruchamiania programów są launchery i docki/paski zadań."

chyba według appla, powiedz mi na chu mi jakiś sterczący dok jak mogę sobie według uznania wszystko poukładać bezpośrednio na pulpicie

Manonfire   7 #57 30.01.2017 01:41

@looogan: Też to zauważyłem (brak tearingu). Na codzień używam XFCE, ale na LXDE znacznie lepiej uruchamiają się windziane gierki przez WINE. W XFCE zdarzało mi się, że gra uruchamiała się w dziwnej rozdzielczości albo tylko na połowie ekranu. W LXDE żadnych problemów. Pewnie mam coś z konfigiem X'ów, ale nie chce mi się grzebać i do grania uruchamiam inne inny WM. A swoją drogą do GNOME'a jakoś nigdy nie pałałem wielką sympatią.

wefhy   11 #58 30.01.2017 11:04

@dragon321: Kurczę, używam cinnamona od bardzo dawna i uwielbiam to środowisko (mam je zarówno na Mincie, jak i na Archu), ale powoli przekonujesz mnie do dania kolejnej szansy Gnome 3...
Tylko największym problemem... Może być chyba moje przywiązanie do deskletu xkcd :P
https://snag.gy/Uvku6Q.jpg
Nie znajdę czegoś takiego na gnome, prawda?
Resztę przyzwyczajeń to się jakoś zmieni ;)

Tym bardziej, że z ikonek na pulpicie zrezygnowałem już z 5-6 lat temu, gdy uszkodziłem explorer.exe pod windowsem tak, że ikonki od tego czasu nie działają :P Jakieś pojedyncze czasem wrzucę na chwilę(na żadnym linuksie tego jeszcze nie zdołałem popsuć!), a na co dzień fakt - od tego są launchery, paski i inne.

Autor edytował komentarz w dniu: 30.01.2017 11:09
wefhy   11 #59 30.01.2017 11:38

@Send1N : Rozumiem, że jeśli moją ulubioną po Mincie i Archu z Cinnamonem dystrybucją jest Gentoo(i to właśnie z gentoo uciekłem na Cinnamona) to mam się leczyć?

Autor edytował komentarz w dniu: 30.01.2017 11:40
  #60 30.01.2017 12:33

@Manonfire: xfwm przy załączonych kompozycjach ma problem z thearingiem bynajmniej na nvidi-ach jak chcesz mieć kompozycje (choć dla mnie to zbędny widźet) to zarzuć sobie comptona albo compiza ona nie maja z tym problemu

dragon321   12 #61 30.01.2017 18:18

@Fhj: A w którym momencie usiłuje narzucić swoje zdanie? Piszę prawdę i to, co myślę, jak się Tobie to nie podoba (do czego masz prawo) no to spoko. Nie rozumiem po co się tak rzucasz. Zdania nie zmienię, choćbyś nie wiem jak mi tłumaczył. To, że coś jest błędnie stosowane, nie znaczy, że staje się prawdą. A prawda jest taka, że od skrótów programu jest launcher, nie pulpit, który został błędnie wypromowany jako miejsce przechowywania skrótów i danych.

@Anonimy: Apple też ma ikony na pulpicie więc nie "według apple". Równie dobrze mógłbym się zapytać po co mi śmietnik na pulpicie, kiedy mam obok dock, który w dodatku nie jest przysłaniany oknami? Mam wszystko minimalizować by dostać się do ikony na pulpicie? To mało intuicyjne i mało wygodne.

@wefhy: Powiem tak: Jeżeli dobrze Ci na Cinnamonie, to na nim siedź. Zmiana dla samej zmiany sensu nie ma. Ja przeszedłem na GNOME z KDE, bo chciałem lepszego dopracowania i większej stabilności. Jeżeli Cinnamon Ci pasuje, to nie widzę powodu, dla którego miałbyś migrować na GNOME.

Ale oczywiscie zachęcam do spróbowania. Polecam postawić sobie jakąś Fedorę na maszynie wirtualnej, w ostateczności odpalić live i pobawić się GNOME. A nuż coś Ci się przypodoba i chętnie zmigrujesz. A jak nie, to będziesz wiedział, ze Cinnamon jest dla Ciebie najlepszy. :)

Autor edytował komentarz w dniu: 30.01.2017 18:19
wefhy   11 #62 30.01.2017 18:37

@dragon321: Migrację głównie tym chciałbym sobie usprawiedliwić, że na Archu mam niespójny interface. A z GNOME by było łatwiej wszystko zintegrować ;) No i dość ładnie go w tym wpisie opisałeś, że mi się spodobał(choć wcześniej podchodziłem do gnome z dystansem)

Spróbować tak czy inaczej spróbuję... Ale może za jakiś czas. Najwyżej w kolejce jest teraz Void Linux, bo chyba mi ich ideologia dosyć pasuje.

Autor edytował komentarz w dniu: 30.01.2017 18:39
dragon321   12 #63 31.01.2017 01:16

@wefhy: Nie narzekam na spójność w GNOME 3. Wprawdzie początkowo drobne problemy były z aplikacjami Qt, chociaż za pomocą paru tweaków da się je zmusić by używały motywu GTK, dzięki czemu nie wyglądają już jak z innego świata. Jak jesteś zainteresowany, to polecam ten artykuł na wiki Archa (informacje w nim zawarte wykorzystasz bez problemu na innej dystrybucji):
https://wiki.archlinux.org/index.php/Uniform_look_for_Qt_and_GTK_applications

Wprawdzie zauważyłem, że aplikacje Qt coś jakby wolniej mi działają (jest widoczny jakieś lekkie opóźnienie przy pokazywaniu dialogów itd.), ale poza tym pracują dobrze i wyglądowo też się integrują z motywem GTK.

Cieszę się, że mój wpis Cię zachęcił, jeszcze raz polecę się pobawić :)

Autor edytował komentarz w dniu: 31.01.2017 01:16
Manonfire   7 #64 01.02.2017 10:32

@Anonim (niezalogowany): Comptona czasem używam, ale LXDE jest lżejsze od XFCE, co w przypadku odpalania gierek pod WINE ma duże znaczenie, zwłaszcza na moim sprzęcie (Dell Latitude E6400 - C2D, 4GB RAM i Nvidia Quadro NVS 160M).