Raport firmy Canalys, sygnowany przez analityka Ishana Dutta, nie pozostawia złudzeń. Tylko w IV kwartale minionego roku na rynek dostarczono 52,8 mln tabletów. To wciąż niewiele, jeśli popatrzymy na około 300 mln rozdystrybuowanych smartfonów, ale 54 proc. wzrostu w ujęciu rocznym zdecydowanie zmienia optykę.
Spośród pięciu najpopularniejszych producentów jedynie Huawei ma tendencję spadkową (-24 proc.), co jednak należy zrzucić na barki zawirowań z Google'em.
Reszta osiąga wręcz spektakularne triumfy, a najlepszym tego przykładem jest Apple, który w omawianym okresie sprzedał 19,2 mln iPadów, zaliczając ostatecznie 40 proc. lepszy rezultat roczny niż w 2019. Co warte dodania, jak podkreśla Canalys, ostatnio tak dobrze tablety Apple'a sprzedawały się pod koniec roku 2014. W szczycie boomu na sprzęt tego rodzaju.
W dobrych nastrojach mogą być także Samsung (9,9 mln; +41 proc.), Amazon (6,5 mln; +54 proc.) czy Lenovo (5,6 mln; +125 proc.). Słowem, istotnie cała topka.
Wygoda użytkowania znów jest ważna
Tak przynajmniej raport podsumowuje jego autor, który zauważa też, że tablety to obecnie najbardziej elastyczne urządzenia pozwalające wkroczyć do świata cyfrowego. Jak wylicza, są relatywnie niedrogie, a z uwagi na szerokie możliwości łączności i sam gabaryt świetnie sprawdzają się podczas konsumpcji treści czy nauczania zdalnego.
Według przedstawionych szacunków, w ciągu całego roku 2021 należy spodziewać się dalszego rozrostu tabletowej branży, a co za tym idzie kolejnych premier sprzętu.