Szef serwisu Mega odwołuje się do patentu US6078908 A, obejmującego metodę weryfikacji, która wymaga podania dynamicznie generowanego hasła przesłanego do innego urządzenia. Wniosek patentowy pochodzi z internetowego średniowiecza — dokumenty zostały złożone w kwietniu 1998 roku, a zostały zatwierdzone dwa lata później. Najciekawsze w całej sprawie jest to, że Dotcom nie ma ochoty walczyć o odszkodowanie w sądzie. Amerykańskie firmy masowo naruszają moje prawa do wynalazku. Nigdy ich nie pozwałem, bo wierzę w sens dzielenia się wiedzą i pomysłami dla dobra całego społeczeństwa. Mógłbym odgryźć się za to, co zrobiły mi Stany Zjednoczone, ale zamiast pozwu proszę o wsparcie. Używajcie mojego wynalazku za darmo, ale za to pomóżcie mi sfinansować moich obrońców — napisał na Twitterze.
Warto zauważyć, że wspomniany patent nie obowiązuje na całym świecie, lecz wyłącznie w 14 krajach (m.in. w Stanach Zjednoczonych i Chinach), w których wniosek został zawężony do weryfikacji z użyciem telefonu komórkowego i wiadomości SMS. W innych miejscach — głównie na Starym Kontynencie — Dotcom nie ograniczył swojego wynalazku do konkretnych urządzeń. Dlatego Europejski Urząd Patentowy w 2011 roku anulował przyznane wcześniej prawa, gdyż wyszło na jaw, że sieć AT&T już w 1995 r. zastrzegła podobną metodę z użyciem… pagera.