Jak podaje posłanka, sprawa została już zgłoszona policji i ABW. W tym momencie trudno szacować, jak długo potrwa odzyskiwanie dostępu do kont. Póki co należy natomiast zakładać, że treści publikowane na kontach Lenartowicz nie będą jej autorstwa, ale osób, które uzyskały do nich niepowołany dostęp.
Ponieważ wyjaśnienia pojawiły się na Twitterze, należy sądzić że tutaj problem nie występuje i za pośrednictwem tego serwisu można liczyć na bieżące informacje od posłanki.
Uwierzytelnianie dwuetapowe kluczem do bezpieczeństwa
Chociaż szczegóły przejęcia kont Gabrieli Lenartowicz na Facebooku nie są obecnie znane, można zakładać, że posłanka nie korzystała z uwierzytelniania dwuetapowego. W przeciwnym razie – nawet w przypadku niepowołanego dostępu do loginu i hasła – osoba trzecia nie mogłaby zalogować się na jej konta, bez dodatkowego potwierdzenia tożsamości. Do tego niezbędny jest bowiem smartfon, który najpewniej również jest dodatkowo zablokowany przez właścicielkę przynajmniej PIN-em, jak nie hasłem lub z wykorzystaniem biometrii.
Osoby, które nie korzystają z uwierzytelniania dwuetapowego zachęcamy do włączenia takiej metody logowania. Jest dziś dostępna w większości, jak nie we wszystkich najpopularniejszych serwisach społecznościowych. To tylko kilka dodatkowych sekund podczas logowania, ale i dodatkowe zabezpieczenie, które chroni użytkownika w sytuacjach, w których jego login i hasło trafią do sieci.