Jedną z nich na pewno były adresy. Teoretycznie nie jest to już takie istotne, bo przecież obecnie niemal wszystko można wyklikać i niewiele osób zwraca uwagę na adresy. W praktyce mimo wszystko raziło to w oczy, chociażby przy przesyłaniu adresu profilowego za pomocą samego komunikatora. Sytuacja ta była w pewien sposób wręcz kuriozalna – jak to, Google, firma, która sama tworzy tyle narzędzi związanych z tworzeniem sieci, która stara się przyśpieszyć jej działanie takimi technologami jak np. SPDY czy Page Speed nie jest w stanie zapewnić ładnych, czytelnych adresów chociażby do profili użytkowników?
Trzeba natomiast przyznać, że te wyglądają naprawdę koszmarnie, dla przykładu: plus.google.com/u/0/111296009780305363707. Czy taki adres cokolwiek mówi ewentualnemu zainteresowanemu? Zupełnie nic… biorąc pod uwagę linki do albumów zdjęć, może on nawet kogoś "przestraszyć". Na szczęście sytuacja się zmienia, na swoją skrzynkę email kilka chwil temu otrzymałem wiadomość z informacją o proponowanym krótkim adresie, a także możliwością jego zmiany na inny. Czy jest co świętować?
Wygląda na to, że Google nareszcie postanowiło pójść po rozum do głowy. Teraz adresy będą wyglądać znacznie bardziej atrakcyjnie, dla przykładu: google.com/+lukasamd. Początkowo zaproponowano mi adres w oparciu o całe dane z profilu, tj. imię, nazwisko oraz wpisany przeze mnie nick. Przyznam szczerze, że był on dosyć spory i to mi nie odpowiadało, zdecydowałem się więc na ręczny wybór. Co ciekawe, w takim wypadku musimy podać powód zmiany (sic!), a także odczekać nawet kilka dni na stosowną weryfikację… No cóż, nie mogło obejść się bez rzucania użytkownikom kolejnej kłody pod nogi. Ja już czekam na weryfikację i aktywację nowego adresu. Czy również zamierzacie zmienić adres do swojego profilu na krótki i bardziej przyjazny?