Usterka w Google: ruch został przekierowany przez sieć w Chinach, Rosji i Nigerii

Użytkownicy części serwisów Google'a mogli w poniedziałek wieczorem zwrócić uwagę na problemy z ich funkcjonowaniem. Jak się okazuje, kłopoty z połączeniem i dużo dłuższe niż zwykle ładowanie treści to efekt globalnej usterki. Jak podaje serwis 9to5Google, w tym przypadku nie chodzi jednak o problem sprzętowy w serwerowniach, ale nietypowy błąd związany z obsługą ruchu sieciowego: przez ponad godzinę ruch był kierowany przez sieć w Chinach, Rosji i Nigerii i na ten moment nie do końca wiadomo, jaka była tego przyczyna.

Google bada usterkę związaną z przekierowaniem ruchu (depositphotos)Google bada usterkę związaną z przekierowaniem ruchu (depositphotos)
Oskar Ziomek

Pierwsze raporty o błędach odczytane z oficjalnej strony informującej o statusie usług Google'a działających w sieci pojawiły się po godzinie 22.00 czasu polskiego. Kłopoty utrzymywały się przez ponad godzinę i zostały już rozwiązane, ale na razie nie jest znana ich przyczyna. Incydent otrzymał numer #18018 i zostanie dokładnie zbadany. Jak wstępnie podaje Google, w czasie występowania problemów wewnętrzne systemy firmy działały poprawnie, stąd założenie, że przyczyna usterki musiała pochodzić z zewnątrz.

Serwis 9to5Google zwraca uwagę, że problem był widoczny między innymi podczas korzystania z serwisu YouTube. Kłopoty z ładowaniem filmów pojawiły się nie tylko w webowej wersji serwisu, ale także aplikacjach mobilnych. Jak wynika z danych z innych stron informujących o statusie usług Google'a, problem nie objął jednak wszystkich produktów producenta. Wszystko wskazuje na to, że usterka ominęła na przykład elementy pakietu G Suite, w tym Gmaila i Dysk Google.

Na tę chwilę sprawa badana jest jako techniczna usterka i wyklucza się opcję, by mógł być to celowy atak, choć z pewnością i taka wersja zostanie sprawdzona podczas śledztwa. Jak kilka godzin temu zwrócił uwagę ThousandEyes, (...) Ruch sieciowy do niektórych miejsc docelowych Google'a wydaje się być trasowany przez dostawcę internetu w Rosji, a później znika na bramie sieciowej China Telecom. Jak dowiedział się serwis Wall Street Journal, Google dodaje, że w czasie incydentu dane użytkowników nie były zagrożone ze względu na zastosowane szyfrowanie.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀