Hakerzy zaatakowali mazurską elektrociepłownię. Śledczy badają sprawę

Prokuratura w Olsztynie bada sprawę groźnego ataku hakerskiego na elektrociepłownię w Rucianem-Nidzie w woj. warmińsko-mazurskim. Celem był system sterowania kotła, który mógł doprowadzić do poważnej awarii.

Ciepłownia (zdjęcie symboliczne)
Ciepłownia (zdjęcie symboliczne)
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo dotyczące ataku hakerskiego na ciepłownię w Rucianem-Nidzie, woj. warmińsko-mazurskie - podaje RMF FM. Śledczy zbadają nieautoryzowany dostęp do systemu sterowania kotła.

Czy Rosja mogła stać za atakiem?

Aktualnie prokuratura nie wyklucza możliwości, że ten incydent może być zorganizowaną akcją z Rosji, choć jest za wcześnie na jednoznaczne stwierdzenia. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości również zajmuje się sprawą, zbierając dowody na miejscu. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski poinformował PAP, że prokuratura gromadzi materiał dowodowy związany z uzyskaniem nielegalnego dostępu do informacji nieprzeznaczonych oraz z wpływem na przetwarzanie tych informacji, a także z uszkodzeniem danych informatycznych.

Do ataku hakerskiego na elektrociepłownię doszło w nocy, 10 stycznia, kiedy zmieniono parametry pracy kotła o mocy 1000 kW. Pracownicy elektrociepłowni zdołali jednak szybko przywrócić prawidłowe ustawienia. Gdyby nie szybka interwencja mieszkańcy mogliby mieć problemy z ogrzewaniem i dostawą ciepłej wody. W tej mroźnej aurze usterka mogłaby narazić odbiorców na trudne warunki.

Czym jest Bielik.AI? Dlaczego polskie AI potrzebuje ambasadora?

Jak przyznał prezes przedsiębiorstwa prowadzącego ciepłownię Krzysztof Pieloch, jeden z piecy zupełnie się wyłączył, a przez to, że już wcześniej szwankował na nim wyświetlacz pracownik uznał, że to była awaria z nim związana. "Wszystko na nowo poustawiał, piec włączył i wszystko działało" - powiedział PAP prezes. O tym, że był to atak hakerski dowiedzieli się dopiero po kilku dniach od policjantów do walki z cyberprzestępczością.

Ciepłownię w Rucianem-Nidzie od 1 stycznia prowadzi obecna firma. W sumie ciepłownia ma moc 1,8 MW, a piec, który wyłączono, miał 1 MW. Drugi piec, o mniejszej mocy, pracował bez zakłóceń. Zakład ogrzewa ponad 200 mieszkań.

Kolejny atak wymierzony w infrastrukturę energetyczną

To nie pierwszy tego typu atak na infrastrukturę energetyczną. W grudniu miało miejsce jedno z największych tego rodzaju zdarzeń.

"Wykryty przez służby i Wojska Obrony Cyberprzestrzeni atak różnił się od wcześniejszych, gdyż dotyczył mniejszych jednostek jak farmy fotowoltaiczne" - powiedział mediom minister energii Miłosz Motyka. Celem było zakłócenie komunikacji pomiędzy jednostkami produkcyjnymi a operatorami systemu.

Minister podkreślił jednak, że mimo ogromnego zasięgu, ataki te nie zakłóciły działania systemu energetycznego kraju. Choć służby zidentyfikowały źródło problemów, minister energii nie ujawnił szczegółów o potencjalnych sprawcach. "Resort wydał rekomendacje dotyczące lepszego zabezpieczenia przed takimi zdarzeniami, obejmujące zmiany prawne i techniczne" - dodał minister. Wszystko wskazuje na rosnącą potrzebę wzmacniania zabezpieczeń cybernetycznych.

Misja AI
Misja AI© Cyfrowi Bezpieczni

Amanda Grzmiel, dziennikarka Wirtualnej Polski

Programy

Zobacz więcej

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (1)