Internet jeszcze nie potrafi pokazać Olimpiady – widzom potrzeba wirtualnych gadających głów
Olimpiada w Brazylii zainteresowała mnie z zupełniepozasportowych powodów. Nie oglądam jej w telewizji (nie mamtelewizji), nie oglądam jej w Internecie (#5 przepraszamy, ale twojaprzeglądarka nie obsługuje wybranego formatu wideo. Skorzystaj zinnej przeglądarki bądź zainstaluj plugin Adobe Flash). Czy czuję,abym coś stracił? Nie bardzo, po prostu nigdy nie złapałembakcyla kibicowania. Olimpiady doświadczam więc w najgorszymożliwy sposób, poprzez nieuchronny opad informacyjny w Internecie– czytam przypadkowe newsy. A może najlepszy, bo powiedzmy sobieszczerze, kto nadąży za tymi 2 tysiącami godzin wideo,transmitowanych przez kanały internetowe Telewizji Polskiej? A skorotego jest tak dużo, to kto miałby wybrać z tego perełki wartezobaczenia i przerobienia w zakazane GIF-y?