Klawiatura Google przestała sprawdzać pisownię i nikt tego nie naprawia

Strona głównaKlawiatura Google przestała sprawdzać pisownię i nikt tego nie naprawia
21.05.2018 20:22
Klawiatura Google przestała sprawdzać pisownię i nikt tego nie naprawia

Popularna klawiatura mobilna dla systemów Android i iOS ma poważny błąd. Od listopada GBoard nie podkreśla na czerwono błędnie zapisanych słów.

Błąd występuje na Androidzie niezależnie od urządzeń i wersji systemu operacyjnego. W sieci znajdziemy sporo zgłoszeń i wątków na forach (Reddit, forum Google'a), ale chyba nikt w Google ich nie przeczytał. Trudno powiedzieć dlaczego.

Historię swoich zgłoszeń błędu przedstawił użytkownik Reddita. Podkreślanie błędów pisowni znikło z jego Google Pixela z Androidem Oreo w listopadzie i nie udało mu się znaleźć rozwiązania. Po przesiadce na Galaxy S9+ i instalacji GBoard napotkał ten sam problem, podczas gdy klawiatury innych producentów oznaczały błędy czerwonym wężykiem. SurroundedByMachines wysłał kilka zgłoszeń błędów, zostawił opinię pod aplikacją w Google Play, a nawet przyłączył się do testów beta, by zgłosić błąd w gronie programistów. Wszystkie jego wysiłki pozostały bez odpowiedzi, mimo że wątek na forum użytkowników Pixela trafił do wyższej instancji moderatorów i na pewno zwrócił uwagę „góry”.

Od tego czasu wydanych zostało już kilka wersji GBoard, ale ten błąd nadal występuje. Do klawiatury trafiają coraz wymyślniejsze nowości, jak nagrywanie animowanych GIF-ów i Alfabet Morse'a. Tymczasem podstawowa funkcja, dla wielu osób niezbędna przy pisaniu bardziej oficjalnych maili czy korzystania z komunikatorów służbowych, nie działa od pół roku. Słownik nie był idealny, ale niektórym rzeczywiście pomagał.

Z drugiej strony, aplikacja została pobrana kilkaset milionów razy i większości użytkowników nie przeszkadza brak korekty pisowni. W momencie, gdy można podpowiadać nawet kilka prawidłowo zapisanych słów przy pisaniu na klawiaturze ekranowej, podkreślanie błędów traci rację bytu, chyba że ktoś pisze dotykając każdej z liter każdego słowa. Niewykluczone, że Google chce nam obrzydzić ten sposób pisania i zmusić do włączenia automatycznych podpowiedzi. Osobną kwestią jest jakość sugestii i autokorekty. Powinny się poprawiać z czasem, ale wciąż nie można na nich polegać. Niemniej jednak możliwe, że podkreślanie po prostu nie wróci.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (46)