Jak utrzymuje firma, mało który posiadacz Vity decyduje się korzystać z urządzenia jako sprzętu do geolokalizacji, dlatego nie ma sensu dalej rozwijać tutaj osobnej aplikacji do poruszania się np. w mieście. Aktualizacja firmware w marcu usunie więc mapy. Co za tym idzie, nie będzie za bardzo po co używać też aplikacji Near, która umożliwia w tej chwili między innymi namierzanie innych posiadaczy konsolki PSV w okolicy, a także pozostawianie im wirtualnych prezentów w różnych miejscach. To również stracimy.
Aplikacja do obsługi serwisu YouTube przestanie funkcjonować 20 kwietnia. Od tego momentu pozostanie oglądanie filmików wyłącznie w dosyć topornej systemowej przeglądarce internetowej. Mapy Google rzecz jasna także tu działają, w mobilnej wersji, więc pozornie nie ma za czym płakać. Trudno jednak przymykać oko na wyrzucanie pewnych opcji w kilkuletnim zaledwie sprzęcie, kiedy zazwyczaj kolejne aktualizacje wprowadzają nowe rzeczy. Nie ma nawet zapowiedzi nadchodzących zmian na lepsze. Wygląda to tak, że Sony zwyczajnie poddało się w walce z urządzeniami przenośnymi.
Telefony i tablety zabiły dziecko firmy, oferując lepsze parametry techniczne, ciekawsze produkty dla niedzielnych graczy w dużo niższych cenach (zwłaszcza na Androidzie) plus zwyczajnie lepszą mobilność. Na Vitę brakuje nowych tytułów, które przemawiałyby jednak za wyjątkowością systemu, a przede wszystkim najwyraźniej chęci, aby coś zmienić w temacie postrzeganiu urządzenia jako jednej wielkiej rynkowej pomyłki. Tylko potwierdza to PlayStation TV, czyli stacjonarna wersja PSV, w sumie nie wiadomo do kogo skierowana. Zniknięcie aplikacji YouTube tłumaczone jest zmianami w API serwisu, po których to dostęp do niego stracą też starsze Smart TV. Poprawić oprogramowanie konsolki jest niemniej łatwiej, niż firmware telewizorów. Trzeba tylko po prostu chcieć...