Koniec sześcioletniej sagi. TikTok częściowo w rękach USA

Rozterki dotyczące aplikacji sięgają jeszcze 2020 roku, kiedy to podnoszono argumenty dotyczące bezpieczeństwa wewnętrznego kraju. Amerykańska spółka przejmie kontrolę nad kluczowymi danymi z aplikacji, ale nie dostanie wszystkiego dla siebie.

TikTok dostanie amerykańską wersję aplikacji
TikTok dostanie amerykańską wersję aplikacji
Źródło zdjęć: © GETTY | Cheng Xin

TikTok stał się fenomenem także w Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym roku informowano o 170 milionach aktywnych użytkowników w aplikacji. Sam Donald Trump ma do niej pozytywny stosunek i określa ją jako jedno ze źródeł zwycięstwa w wyborach prezydenckich z 2024 roku. Jednocześnie TikTok był zakazany w wielu instytucjach rządowych, a powodem miał być eksport danych w ręce Chin.

TikTok wielokrotnie zaprzeczał tym informacjom, powołując się na Project Texas, który miał być centrum danych, gdzie przetwarzane będą informacje Amerykanów. To jednak okazało się niewystarczające. W grudniu pojawiły się informacje, że TikTok dostanie wersję dla Stanów Zjednoczonych.

Transakcja doszła do skutku i jest to kolejne rozbicie aplikacji na wersję globalną i lokalny odpowiednik po tym, jak ByteDance rozdzieliło ją na chińskie Doyuin i globalną wersję, z której korzystamy w Polsce. Teraz użytkownicy w Stanach Zjednoczonych także dostaną swoją wersję aplikacji.

Donald Trump w poście na Truth Social nie krył entuzjazmu. "Jestem bardzo szczęśliwy, że pomogłem w uratowaniu TikToka" - przyznał. Podziękował także Xi Jinpingow za współpracę z amerykańską administracją i "ostateczne zaakceptowanie umowy".

Demontaż po amerykańsku. Zaufane firmy tworzą lokalną wersję TikToka

Aby transakcja między ByteDance oraz nadzorującym takie działania chińskim rządem, a Stanami Zjednoczonymi doszła do skutku, niezbędne było powołanie spółki, która zabezpieczy amerykańskie interesy. Składają się na nią inwestorzy tacy jak Oracle, Silver Lake czy MGX ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, każde mające po 15 proc. Amerykańscy i światowi inwestorzy przejmą łącznie 80,1 proc. udziałów, zaś ByteDance zachowa ich 19,9 proc.

Po założeniu spółki ta będzie niezależna, ale kontrolę nad kierunkiem jej działania obierze zarząd złożony z 7 członków, z czego większość ma być dyrektorami ze Stanów Zjednoczonych. Szefem spółki ma zostać Adam Presser, wcześniej będący głową operacji firmy. Dotychczasowy szef Shou Zi Chew zostanie dyrektorem nowego przedsięwzięcia, które będzie niezależnym podmiotem.

ByteDance nie sprzeda algorytmu, a jedynie będzie go licencjonował dla Oracle. Rozwiązanie, które od wielu lat rozpalało wyobraźnię polityków i jest uważane za źródło sukcesu aplikacji, trafi do amerykańskiej spółki w czystej formie i następnie będzie trenowane w oparciu o wideo oraz aktywność użytkowników. Do tego firma zachowa kontrolę nad działalnością komercyjną w Stanach Zjednoczonych.

Co z aplikacjami połączonymi z TikTokiem? Amerykańscy użytkownicy nadal będą mogli skorzystać chociażby z edytora wideo Capcut. Ponadto aplikacja będzie łączyła się z globalną wersją TikToka, więc użytkownicy obserwujący amerykańskich twórców nadal będą mogli wchodzić z nimi w interakcje.

Michał Mielnik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Misja AI
Misja AI© Cyfrowi Bezpieczni

Programy

Zobacz więcej
tiktokstany zjednoczonebezpieczeństwo danych

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)