To może być początek ogromnych zmian na rynku VOD oraz telewizyjnym. Już teraz w USA, a nawet i w Polsce w trybie przyspieszonym ukażą się filmy, które jeszcze w tym miesiącu debiutowały w kinach.
Wytwórnie nie chcą stracić pieniędzy na kosztowne produkcje, jak również chcą wyjść naprzeciw ludziom, którzy muszą żyć w warunkach mocno odmiennych od dotychczasowej codzienności.
Maria Aguete, ekspert w dziedzinie mediów i rozrywki z czołowej firmy analitycznej IHS Markit uważa, że w tej chwili dostawcy VOD, tacy, jak Netflix, HBO, Amazon czy Disney+ będą cieszyć się teraz jeszcze większą popularnością. W tym okresie będziemy zapewne liczyć na znacznie mniej nowych produkcji oryginalnych (bo te będą wstrzymane), a więcej tych starszych, na licencji.
Z drugiej strony obecna sytuacja może nie sprzyjać platformom internetowym dostarczającym treści sportowe, a to głównie przez ryzyko odwołania wszystkich większych imprez, w tym Euro 2020 i Olimpiady w Tokio.
Aguete jest zdania, że w przypadku niektórych sportów należałoby eksplorować nowe technologie, jak na przykład techniki tworzenia wirtualnej publiczności.
Stacje telewizyjne natomiast skupią się na produkcji programów dla dzieci i familijnych, jak również programów informacyjnych. Ponadto jest całkiem możliwe, że powstaną teraz nowe, darmowe usługi VOD z reklamami (tzw. AVOD), gdzie obejrzymy m.in. starsze materiały / powtórki.
Możliwości produkcyjne są obecnie mocno ograniczone, a publiczność może po dłuższym czasie szybko się znudzić ofertami danych stacji. Dlatego potrzebne są szybkie i zdecydowane kroki, a niewykluczone, że dzięki temu zobaczymy nowe, bardziej elastyczne oferty, a ceny usług znacznie spadną.
Ekspert z IHS Markit już zauważa, że konsumenci rezygnują z droższych, dodatkowych kanałów. Ponadto Aguete przewiduje, że w tych czasach przybędzie także mniej nowych abonentów - z obawy przed wpuszczeniem do domów monterów, jak również w trosce o budżety domowe w tym niepewnym ekonomicznie okresie.