Ładujesz tak telefon? Prosisz się o poważne problemy

Federalne Biuro Śledcze (FBI) wydało jednoznaczną rekomendację dotyczącą korzystania z publicznych ładowarek do smartfonów. Zgodnie z ich ostrzeżeniem, jest to działanie niebezpieczne, ponieważ naraża użytkowników na potencjalny atak znanym jako "Juice Jacking". Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa proponuje jednak prosty sposób na uniknięcie tego zagrożenia: korzystanie z własnego kabla USB lub osobistej ładowarki.

Telefon w sypialni? Zrezygnuj natychmiastŁadowanie telefonu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Adam Gaafar

Możliwość naładowania telefonu w miejscu publicznym jest czymś, co może spotkać każdego z nas. Jednak, jak wynika z rekomendacji FBI, korzystanie z publicznie dostępnych ładowarek z portami USB nie jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem.

Powodem tego jest potencjalne zagrożenie atakiem, podczas którego stacja ładowania nie tylko dostarcza energię do naszego urządzenia, ale także nawiązuje z nim komunikację. Takie działanie może prowadzić do kradzieży prywatnych danych.

Dobra rada eksperta

Główny inżynier bezpieczeństwa w firmie Check Point Software, Muhammad Yahya Patel, potwierdza, że publiczne stacje ładowania rzadko są sprawdzane pod kątem bezpieczeństwa. Stwarza to zatem zagrożenie dla każdego, kto z nich korzysta. Patel sugeruje jednak proste rozwiązanie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czy warto kupić zegarek Amazfit Cheetah Pro?

"W miejscach publicznych powinniśmy korzystać z własnego kabla i wtyczki, a także używać tradycyjnego gniazdka elektrycznego lub kabla, który nie obsługuje transferu danych" - radzi Patel. "[Hakerzy - przyp. red.] wykorzystują port ładowania jako kanał transmisji danych. W rezultacie mogą zainstalować program śledzący lub tworzyć kopię ekranu" - dodaje.

Alternatywne rozwiązanie

Alternatywnym rozwiązaniem, które pozwoli uniknąć powyższych problemów, jest noszenie ze sobą własnego powerbanku. Warto jednak pamiętać, że kradzież danych z telefonu może zostać przeprowadzona nie tylko za pomocą przewodu i podejrzanej stacji ładowania.

Czasami wystarczy nieświadome zainstalowanie zainfekowanej aplikacji, nawet jeśli pochodzi ona z oficjalnego sklepu Google Play w przypadku urządzeń z systemem Android.

Wybrane dla Ciebie
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
Microsoft Teams wprowadzi zmiany. Start w czerwcu 2026 r.
Microsoft Teams wprowadzi zmiany. Start w czerwcu 2026 r.
NWHStealer kradnie hasła. Ukrywa się w fałszywych aplikacjach
NWHStealer kradnie hasła. Ukrywa się w fałszywych aplikacjach
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯