Prognozuje się, że w tym roku sprzeda się 280 mln PC, z czego znaczącą część będą stanowiły modele skierowane dla biznesowego klienta. Z pewnością firmy takie jak Lenovo, HP i Dell będą chciały w tej sprzedaży mieć jak największy udział, to w końcu one na rynku komputerów osobistych są tymi najpotężniejszymi. W związku z tym dziennikarze z The Register zwrócili się do wielkiej trójki, by przedstawiła swoje plany na 2017 rok.
Z planów największych producentów PC wynika, że ten rok przyniesie śmierć stacji dokujących do laptopów. Chociażby Dell zamierza ze swoich laptopów Latitude, a więc serii skierowanej dla biznesu, pozbyć się portu wykorzystywanego do łączenia się ze stacją dokującą. Podobne plany ma również Lenovo. Klienci biznesowi w zamian otrzymają urządzenia wyposażone w USB Type-C i to za pośrednictwem tego złącza będzie można podłączać urządzenia peryferyjne, których zadaniem będzie rozszerzenie funkcjonalności laptopów.
Nowe biznesowe laptopy mają być smuklejsze i lżejsze, a we wnętrzu będą pracować nowe procesory Intela. Znaczną część na biznesowym rynku mają stanowić konwertowalne modele, których zaletą jest większa mobilność względem bardziej tradycyjnych laptopów. Nie zawsze jednak są w stanie zapewnić równie komfortową pracę jak ich klasyczna konkurencja.
Lenovo twierdzi ponadto, że klienci będą poszukiwać głównie laptopów z 8 GB RAM, a więc 16 GB będzie przeznaczone wyłącznie dla najwydajniejszych modeli z procesorami Intel Core i7. Co jeszcze bardziej intrygujące, HP jest przekonane, że nadal standardem będzie 4 GB RAM, a więc wartość, którą zaczynają przekraczać topowe smartfony, coraz częściej dysponujące 6 GB pamięci operacyjnej.
Jeśli zaś chodzi o system operacyjny, standardem będzie Windows 10. Jednak producenci chcą oferować urządzenia także ze starszymi wersjami Windowsa, oczywiście tylko klientowi biznesowemu. Lenovo przewiduje, że w tym roku nastąpi gwałtowny wzrost udziałów najnowszych „okien”. Z pewnością chciałby tego Microsoft, ale ostatnio wszystkie pozytywne prognozy dla Windowsa 10 nie znajdują zbytniego pokrycia w rzeczywistości. Zobaczymy jak będzie w tym roku.
Podsumowując, nowe biznesowe laptopy mają być smuklejsze, lżejsze, a standardem będzie USB Type-C i Windows 10. Pożegnać mamy się ze stacjami dokującymi, wypartymi właśnie przez nowe standard USB. Czy nie kojarzy wam się to z czymś? Nowe MacBooki Pro są niewielką rewolucją, są smuklejsze, a do łączności korzystają tylko z USB Type-C. Wygląda na to, że Apple ponownie wyznaczyło standardy, chociaż nie do końca. W końcu klienci biznesowi maja chętnie sięgać po urządzenia konwertowalne, jakich w ofercie MacBooków próżno szukać.