Nieźle brzmiące słuchawki nauszne w cenie do 200zł? Szybka recenzja Audictus Achiever

W zeszłym roku wpadła do mnie na warsztat grupa słuchawek od raczkującej na polskim rynku marki Audictus. Do tej pory miałem możliwość zrecenzowania dwóch modeli słuchawek dokanałowych, w tym jeden z łącznością bezprzewodową. Tak oto sprawdziłem jak w praktyce sprawdza się Audictus Endorphine oraz jego młodszy brat Explorer. Z racji tego że urządzenia te oferują podobne parametry dźwięków a różnią się jedynie wyglądem, postaram się was nieco przekonać dlaczego warto zainteresować się słuchawkami nausznymi a nie, wspomnianymi wcześniej - dokanałowymi. 

Miłe zaskoczenie - jakość

Po otworzeniu kartonowego pudełka, spotkamy się z miłym zaskoczeniem. Otóż prócz samych słuchawek znajdziemy w nim utwardzone etui transportowe, materiałowy woreczek z logo marki, odpinany kabelek oraz instrukcję obsługi w kilku językach (w tym po polsku).

Utwardzone etui jest wykonane z wysokiej jakości, utwardzonego materiału i pełniącego rolę ochronną dla naszych słuchawek. Po jego otwarciu zauważymy że etui zostało podzielone na dwie części - miejsce na urządzenie oraz siateczka mocująca po drugiej stronie na kabel lub dokumentację. Gdy weźmiemy urządzenie do rąk, możemy się nieco zdziwić gdyż owe słuchawki należą do bardzo lekkich i przyjemnych w dotyku. Głośniki jak i pałąk, został pokryty skóropodobnym materiałem o dużej miękkości, a po zewnętrznej stronie zainstalowano aluminiowe wykończenie z logo producenta.

Po wewnętrznej stronie słuchawek znajdziemy oznaczenia R i L, określające na które ucho powinniśmy je założyć. Głośniki możemy obrócić o 90 stopni wgłąb słuchawek oraz 135 stopni do wewnątrz by złożyć je w celach transportowych. Nie dość że zajmują wtedy mało miejsca, to jeszcze bez problemu wszędzie się wcisną ... o damskich torebkach nie wspominając. Na prawej słuchawce, u spodu znajduje się wtyk na kabel mini-jack. Na kablu zainstalowano pilot sterujący z jednym przyciskiem, odpowiadającym za zastopowanie oraz wznowienie utworu jak również za odebranie rozmowy, gdy słuchamy muzyki z telefonu. 

W modelu tym jest możliwość wysunięcia nieco słuchawek by mogły się one zmieścić na głowie osoby dorosłej. Niestety nie posiadają one oznaczeń na jak duże wysunięcie możemy liczyć. Mieści się ono w granicach 35 cm, a po wysunięciu obu słuchawek otrzymujemy dodatkowe 7 centymetrów. Osoby mające duży obwód głowy mogą mieć więc problem z założeniem urządzenia. W moim przypadku nie miałem problemów gdyż za każdym razem używałem maksymalnego rozstawu. 

Specyfikacja techniczna

  • Przetworniki - dynamiczne / 40 mm
  • Pasmo przenoszenia - 20-20 000 Hz
  • Impedancja - 32 Ohm
  • Długość kabla - 1,2 metry
  • Waga - 138 g

Mobilność a jakość dźwięku

Podczas pierwszych wrażeń zauważyłem iż słuchawki te oferują dość wyrównane brzmienie, czego niestety dość często zaczyna brakować w niedrogich, nowych modelach. Może być to nie lada zaskoczenie dla osób przyzwyczajonych do mocnych tonów niskich u konkurencji. Bas jest dobrze wyważony i wyczuwalny, choć zajmuje mu trochę czasu wybudzanie się od najniższych partii. Wiele zależne jest od docisku i szczelności słuchawek na głowie. 

Świetnie sprawdzają się wokale, są dobrze słyszalne i zadowalające. Atutem Achiverów jest również szerokość pasma. Odtwarzany dźwięk jest czysty i dobrej jakości, jak na słuchawki do 200zł, radzą sobie bardzo dobrze. Posłużą nam idealnie podczas chodzenia po domu lub spacerze na miasto. 

Podsumowanie

Obok słuchawek Audictus Achiever łatwo przejść obojętnie, gdyż obecnie na rynku znajdziemy ogromną ilość podobnych modeli, wyróżniających się nowoczesnym wzornictwem lub oznaczeniami znanych i cenionych marek. Słuchawki te pod względem wykonania nie mają sobie nic do zarzucenia. Całość jest skrojona na miarę i mimo drobnych oszczędności w konstrukcji, nie znalazłem w nich poważnych uchybień. Jedyne czego najbardziej mi brakuje, to nieco większe wysunięcie słuchawek na głowę osoby starszej. Obecnie słuchawki te możemy znaleźć w kwocie 199 zł, która już teraz jest nader interesująca.