Router Lanberg RO-120GE — pierwsze wrażenia z użytkowania

Prawie miesiąc temu na moim warsztacie wylądował router marki Lanberg, przeznaczony na testy. Jakoś nigdy nie pałałem miłością do takowych urządzeń, mimo że korzystam z nich już od wielu lat. Po prostu w temacie sieci oraz łączności jestem totalnym laikiem i nie mam za bardzo parcia do przyswajania nowości w tej dziedzinie. Ale pech chciał i musiałem spróbować. Ogólnie rzecz biorąc w zaciszu domowym na co dzień korzystam z prostego rozwiązania od Netii do zarządzania internetem i bezprzewodową siecią WiFi, które w zupełności mi wystarczają, mimo że miałem już kilkukrotnie próbę włamania, zmiany haseł lub szpiegowania. 

Teraz przyszła pora na nowy nabytek - Lanberg RO-120GE który ukazał się nie tak dawno na rynku, wraz z dwoma podobnymi modelami tego producenta. Pokrótce postaram się wam przybliżyć nieco możliwości tego cudeńka ale liczę również na zrozumienie że ten wpis będzie się składał z doświadczeń opisywanych przez osobę w ogóle nie związaną z branżą sieci. Z drugiej strony mam zamiar nieco dłużej poużywać ten model więc w dzisiejszym wpisie chciałbym go przedstawić, a w kolejnym - za kilka tygodni / miesięcy nakreślić jego wady i zalety po bliższym poznaniu.

Zgrabne pudełeczko

Urządzenie otrzymujemy w małym kartoniku w którym prócz tytułowego routera, znajdziemy dokumentacje w postaci deklaracji zgodności oraz skróconą instrukcję obsługi w języku polskim. Prócz tego możemy liczyć na ładowarkę sieciową oraz 1,5 metrowy kabel ethernetowy. Złożenie takowego zestawu jest dosyć intuicyjne, choć zawsze możemy się posiłkować dołączoną instrukcją montażową.

Urządzenie nie należy do przesadnie dużych i bez problemu powinniśmy znaleźć dla niego miejsce. W moim przypadku zastąpił wysłużony router od operatora i znalazł swoje miejsce na półce. Na przodzie umiejscowiono diody informujące o stanie zasilania, sile sygnału, włączonych funkcjach oraz statusie połączeń LAN. Na lewym boku znajdziemy przyciski do zarządzania siecią WiFi oraz WPS. Górną ściankę pokrywa kratka, odprowadzająca ciepło na zewnątrz i zapewniająca stałą wentylację. 

Z tyłu rządzenia znajdują się dwie anteny sygnałowe do rozprowadzania sieci bezprzewodowych w obrębie kilku metrów. W praktyce okaże się o jakich wartościach mowa. Pomiędzy nimi znajdziemy włącznik zasilania oraz wejście na kabel zasilający. Obok znajdują się cztery porty LAN oraz wejście na kabel internetowy.

Na spodzie znajduje się przycisk RESET a na środkowej części informacje o modelu, wraz z danymi logowania do systemu zarządzania urządzeniem. Po bokach zamontowano dwa wgłębienia na montaż ścienny, a dla osób wolących przyziemne rozwiązania - gumowe nakładki na spodzie. 

Specyfikacja techniczna

  • Prędkość transmisji - 300 Mbps (2.4 GHz) / 867 Mbps (5 GHz)
  • Tryby pracy - AP, Client, Repeater, Router
  • Porty - LAN - 1GB x4, WAN - 1GB
  • Moc anten - 5 dBi
  • Temperatura pracy - od 0 do 40 stopni
  • Zasilanie - DC / 12V/1A
  • Wymiary - 107 x 140 x 30 mm
  • Waga - 380 g

Parowanie a konfiguracja

Po wyjęciu wszystkich akcesoriów i poprawnym podpięciu okablowania przystępujemy do skonfigurowania urządzenia. W tym celu wchodzimy na podany na naklejce adres routera (przykład: 192.168.1.1) i wpisujemy login oraz hasło. Po poprawnej weryfikacji danych logowania, powinien się nam ukazać panel sterowania. 

Po lewej stronie otrzymujemy dostęp do takich funkcji jak edycja sieci bezprzewodowej oraz przewodowej, ustawienia protokołów komunikacyjnych, rozbudowana kontrola rodzicielska wraz z możliwością ustawiania pod własne potrzeby dni tygodnia oraz czasu spędzonego na danej bramce sieciowej. W zaporze skontrolujemy ruch sieciowy i nałożymy na niego specjalne filtry i ograniczenia a przy opcjach zarządzania skonfigurujemy urządzenie pod własne preferencje. 

Muszę przyznać iż mimo wstępnych obaw, interfejs bardzo mnie nie przeraził, choć ilość możliwości nieco przerasta moje oczekiwania względem takiego modelu. Pierwsze na czym się skupiłem to określenie sieci bezprzewodowej w domu i jej konfiguracja, także w oparciu o kontrolę rodzicielską. Przy okazji stworzyłem sobie dodatkowe pasmo w którym po podaniu określonego hasła, uprawnia do skorzystania z pakietu 1 GB dziennie. Na pewno to fajna rzecz dla rodziców chcących dawkować dzieciakom dostęp do internetu. 

Program jest bardzo przejrzysty, choć nie ukrywam że minie sporo czasu zanim go w pełni rozpracuję. Na ten moment liczę na drobne podpowiedzi oraz pytania względem możliwości testowanego modelu, by mieć na uwadze przyszłe rozwinięcie tematu i opisanie wrażeń z użytkowania modelu Lanberg RO-120GE. By było śmieszniej, kabel zasilający został podpięty pod gniazdko sieciowe też tej marki :) 

Możliwości od producenta

Marka Lanberg mocno stawia na PR, opisując na swojej stronie masę ciekawych notek dotyczących zaawansowanych funkcji swoich urządzeń. Możemy z nich wyczytać m.in że to urządzenie pozwala na:

  • Szybkość transferu łącznie do 1200 Mbps dzięki technologii AC1200,
  • Wysokie standardy bezpieczeństwa sieci,
  • Technologię ukierunkowanej wiązki (Beamforming),
  • Technologię MIMO,
  • 5 trybów działania,
  • Gigabitowe porty,
  • Sprzętowy NAT,
  • IPTV,
  • Izolację klientów w sieci Wi-Fi,
  • Łatwy w konfiguracji i zarządzaniu harmonogram pracy i dostępów,
  • Kontrolę rodzicielską,
  • Bezpieczne WPS 2.0.

W praktyce wiem na pewno że WiFi domowe działa jakby lepiej i z większą częstotliwością, łączność bezprzewodowa daje pewne 30 metrów zasięgu a duża ilość ścian w moim mieszkaniu, nie jest już dla niego żadnym wyzwaniem. Jednocześnie udało się również podłączyć po sieci bezprzewodowej 15 urządzeń które jednocześnie odtwarzały materiał FullHD z serwisu YouTube i wychodziło im to nad wyraz dobrze.

W przypadku internetu stacjonarnego, wielkiego szału nie zauważyłem, choć muszę przyznać że w tym wypadku wolę zarządzać tą usługą poprzez panel producenta niż ponownie zasiadać przy strasznie okrojonym oprogramowaniu od dostawcy internetu. 

Podsumowanie

Na dzisiaj skończyłem swoje pierwsze wrażenia z użytkowania urządzenia w zaciszu domowym, skupiając się przy okazji na nieco głębszym poznaniu i odkryciu jego sekretów. Wiem również że minie trochę czasu zanim je wszystkie zrozumiem, ale od czego mamy forum by społeczność pomogła mi w tej zagwozdce. Na chwilę obecną kończę ten wpis i zapowiadam że jeszcze powrócę ze spostrzeżeniami zebranymi podczas długotrwałych testów i podzielę się nimi z wami :)