reklama

macOS już nie potrzebuje f.luxa, ma własny Night Shift

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

W Mac App Store już znalazła się aktualizacja 10.12.4 systemu, a wraz z nią między innymi tryb do pracy nocą Night Shift, wcześniej obecny w systemie iOS. Działa on podobnie do programów typu f.lux – im bliżej wieczora, tym cieplejsze są kolory na ekranie maca.

Tryb Night Shift działa podobnie do programu f.lux i jemu podobnych. W ustawieniach monitora można włączyć harmonogram ocieplania barw lub zdać się na automatycznie pobierane godziny wschodu i zachodu słońca w aktualnym położeniu Maca. Można również wybrać stopień, w jakim barwy zostaną ocieplone. Wszystko po to, by zasypiało się łatwiej po wieczorze przed komputerem. Warto odnotować, że tym razem GNOME miał tę funkcję wcześniej.

Warto również wspomnieć o tym, że w Podglądzie rozwiązano kilka problemów związanych z renderowaniem i dopisywaniem adnotacji w plikach PDF. W programie Mail czytelniejsze są linie tematu wiadomości w widoku rozmów, rozwiązany został też problem z pokazywaniem treści niektórych wiadomości. System (więc i Apple Photos) obsługuje też nowe formaty RAW z aparatów cyfrowych.

Ponadto nowy macOS przynosi także kilka ważnych poprawek bezpieczeństwa, o których więcej można dowiedzieć się w bazie wiedzy. Ponadto Siri nauczyła się informować o zawodach Indian Premier League w krykieta, możliwość dyktowania w dialekcie Hu (szanghajski) Chińskiego i poprawia obsługę języków pisanych od prawej do lewej na Touch Barze nowego MacBooka Pro.

Aktualizacja jest zalecana dla wszystkich użytkowników. Wystarczy uruchomić Mac App Store i pobrać nieco ponad 1,5 GB.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama