MacBook Pro bez zbytecznych interfejsów? Konserwatyści już płaczą, ale w końcu przywykną
Możliwość spoglądania na postęp techniczny w komputeryzacji zperspektywy człowieka, którego pierwszym komputerem był ZXSpectrum jest całkiem miła: może to nie jest perspektywawieczności, ale i tak pozwala zachować dystans, uodpornić nabieżące histerie. Tych ataków histerii miałem okazję naoglądaćsię już trochę, a teraz przeglądając nagłówki branżowychmediów (szczególnie tych związanych z Apple), widzę kolejny.Oswojeni już nieco z utratą gniazda minijack w iPhonie 7 redaktorzywzięli się za wałkowanie kolejnego strasznego posunięcia Apple.Oto nowe MacBooki Pro miałyby zostać pozbawione większościportów. Co za czasy, co za obyczaje, jak żyć bez tych wszystkichotworów w naszych laptopach dla profesjonalistów?